POGODA

Reklama

Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Niedziela [17.06.2018, 19:56:50] • Świnoujście

„Tak kiedyś było” - zabieramy Czytelników w sentymentalną podróż szlakiem czarno-białych fotografii – „Odra”, Stocznia Remontowa

„Tak kiedyś było” - zabieramy Czytelników w sentymentalną podróż szlakiem czarno-białych fotografii – „Odra”, Stocznia Remontowa

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

"Tak kiedyś było" to cykliczny temat zdjęć ze zbiorów Andrzeja Ryfczyńskiego. Będziemy publikować fotki z takich miejsc i zdarzeń, które dzisiaj trudno odnaleźć. Rolą naszych Czytelników będzie wskazać w komentarzach to miejsce i opisać jak to było, jak się zmieniło. Dzisiaj o Stoczni Remontowej.

P. P. D i U. R. „Odra" to największe przedsiębiorstwo na zachodnim wybrzeżu Bałtyku funkcjonujące w ubiegłym wieku. Dzisiaj już nie ma „Odry" to i tamtej stoczni, ale są wspomnienia.

„Tak kiedyś było” - zabieramy Czytelników w sentymentalną podróż szlakiem czarno-białych fotografii – „Odra”, Stocznia Remontowa

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Przedsiębiorstwo składało się z wielu odrębnych zakładów. Poza flotą musiała być sieciarnia, chłodnictwo i przetwórnia, ale też trzeba było te statki remontować. Każdy zakład w „Odrze" był ważnym ogniwem funkcjonowania tego przedsiębiorstwa.

„Tak kiedyś było” - zabieramy Czytelników w sentymentalną podróż szlakiem czarno-białych fotografii – „Odra”, Stocznia Remontowa

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Stocznia nie tylko naprawiała swoje trawlery, ale usługi świadczyła dla wszystkich w okolicy, a nawet niektórym pływającym jednostkom Bałtyckiej Floty Radzieckiej.

„Tak kiedyś było” - zabieramy Czytelników w sentymentalną podróż szlakiem czarno-białych fotografii – „Odra”, Stocznia Remontowa

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

...Był właśnie jeden z czarnych dni stoczni. Na zanurzony dok wpłynął radziecki holownik, lodołamacz. Stary dok składał się z dwóch elementów pływających, jeden był większy, drugi mniejszy. Były połączone dużymi kutymi stalowymi zawiasami. W każdym pływającym elemencie była maszynownia z pompami, by wypompowywać wodę podczas dokowania statku. Kiedy ten holownik wpłynął, rozpoczęto wypompowywanie. Byłem w tym czasie na pomoście. Holownik wraz z dokiem wynurzał się z wody. Było wyraźne widać podcięcie kadłuba pod kątem około 45 stopni, tak jak to jest w lodołamaczach. Woda była mętna i nie było widać stępki, holownik powinien stanąć na dwóch elementach doku. Tak się nie stało. Nikt nie znał konstrukcji tego lodołamacza. W pewnym momencie rozległ się huk. Zawiasy się wyrwały wraz z dużymi fragmentami kadłuba doku. Dok zaczął gwałtownie tonąć. Ten holownik, lodołamacz stał na jednej części doku, więc ta mniejsza część była nieobciążona i siła wyporu była taka duża, że doprowadziła do wyrwania fragmentów konstrukcji/

„Tak kiedyś było” - zabieramy Czytelników w sentymentalną podróż szlakiem czarno-białych fotografii – „Odra”, Stocznia Remontowa

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Stocznia bez doku, to jak żołnierz bez karabinu. Szybko zamówiono chyba w Gdańsku nowy dok. Kilka lat byliśmy bez doku. Stocznia przy „Odrze" miała dobrą opinię. Zatrudniała ciągle szkolących się fachowców. Uczyła różnych zawodów. Sam tam uczyłem się, pracowałem i nawet w Szczecinie zdałem pierwszy egzamin mistrza silników okrętowych. Przedsiębiorstwo inwestowało. Powstała konserwiarnia. Co miesiąc uroczyście przypływał nowy trawler. Potrzebni byli wszędzie fachowcy. Do stoczni zaczęto przyjmować pracowników, niekoniecznie fachowców z odpowiedniej branży. Na wydziale silnikowym pojawili się pracownicy z PGR-ów, którzy naprawiali maszyny rolnicze. Otrzymywali wyższą grupę zaszeregowania i większe wynagrodzenie. Podczas pracy na statku nie radzili sobie. Trzeba było za nich robić lub poprawiać. Zaczęliśmy się buntować. Poszedłem do Dyrektora Stoczni Kazimierza Szczoczarza i zapytałem się dlaczego nowo przyjęci pracownicy zarabiają więcej i nie mają kwalifikacji. Dyrektor odpowiedział: " Andrzej (na początku krótko pracowałem jako goniec dyrektora i nosiłem dokumenty do innych wydziałów i dyrektora Hebla. Nie było internetu, komórek, był goniec) dostaniesz podwyżkę za pół roku. Mam mało pracowników i muszę ściągać każdego i płacić więcej od ich wynagrodzeń tam gdzie pracują." Nie zastanawiałem się. Z kieszeni wyjąłem wcześnie przygotowane podanie o zwolnienie z pracy. Dyrektor Szczoczarz był zaskoczony. Chcesz, to ci podpiszę. Tak rozstałem się z „Matką Odrą". Zawsze pozostał wzajemny szacunek i zawsze byłem zapraszany później do „Odry". Z naszej 11 osobowej brygady w ciągu 9 miesięcy zwolniło się 8 osób. Trawlery często miały awarie i po 1 dniu rejsu powracały do poprawki, a na Morzu Północnym za cenne dewizy dokonywano remontów w Wielkiej Brytanii. To był podobny mechanizm jak z telefonami komórkowymi. Nowy klient miał tańszą taryfę, od tego, co od lat miał umowę.

„Tak kiedyś było” - zabieramy Czytelników w sentymentalną podróż szlakiem czarno-białych fotografii – „Odra”, Stocznia Remontowa

fot. Andrzej Ryfczyński / archiwum

Ponieważ temat "Odry" jest nieskończenie obszerny, to na tym zakończę. Zapraszam do podzielenia się wspomnieniami z tamtych lat. Ciąg dalszy nastąpi.

Andrzej Ryfczyński

źródło: www.iswinoujscie.pl


komentarzy: 22, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-22 z 22

Gość • Wtorek [19.06.2018, 21:17:46] • [IP: 92.42.118.**]

świetny cykl

Gość • Wtorek [19.06.2018, 15:55:13] • [IP: 31.1.88.***]

a gdzie lysy z magazynu co przez tyle lat okradal magazyn i niczym sie nie zajmowal jak tylko hodowla golebi tak zbyszek o wilku mowa pajacu jedena teraz z miotla klatki sprzatasz

Gość • Wtorek [19.06.2018, 07:57:04] • [IP: 80.245.187.***]

ale nic sie nie zmienilo. .transparent, , mlodziezy ucz sie dalej jes aktualny

Gość • Wtorek [19.06.2018, 00:10:39] • [IP: 92.42.114.***]

IP 238 coś tam słyszałeś i fantazjujesz. Jesteś młodym człowiekiem i znasz opowieści. Statki Odry do MSR szły tylko na dok bo pozostałe prace wykonywali stoczniowcy Odry. Następnie stoczniowcy Odry wyjeżdżali do Kanady, Urugwaju, RPA, Chin, Korei, Chile i tam dokonywali remontów - klasę czteroletnią.

Tango • Poniedziałek [18.06.2018, 22:08:27] • [IP: 62.69.241.**]

Piękne archiwum. Dzięki za udostępnienie... i czekamy na więcej.

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 20:57:22] • [IP: 79.186.187.*]

Wiciu ale Ty Młodzieniec, od razu Cie poznałem

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 12:59:04] • [IP: 94.254.238.**]

A najlepsze było wtedy gdy pracowała fabryka mączki rybnej na ognicy przy sieciarni, zapach był najwyższej jakości. Połowa pracowników stoczni odeszła do tworzącej się Msr s druga połowa przyjechała ze Szczecina z gryfii s dopiero jak wykształciły się kadry miejscowe to msr ruszyła pełną parą remontując cała odrę bo dok będący własnością Odry przeszedł w zasoby msr łącznie z nabrzeżem nr1 i drewnianym pirsem

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 12:00:31] • [IP: 178.235.180.***]

Kiedyś było chmurno, durno ale wesoło. Teraz tylko szmal się liczy.

elektryk • Poniedziałek [18.06.2018, 11:44:41] • [IP: 62.69.251.***]

Moja brygada. Pracowałem na wydz. elektrycznym w latach 69-73 Kierownikiem wydz. był bodajże inż. Duszyski a zastępcą Kabat. Na 3 fotce rozpoznaję brygadzistę Szczepana późniejszego posła na Sejm PZPR, starego kawalerka (ten w okularach) Andrzejka dobrego fachowca, który do pracy przychodził ze swoim pieskiem. Pamiętam też Heńka i Cześka. Pozostałe twarze znajome lecz imiona uleciały z pamięci. Cztery lata pracy na wydz. elektrycznym ugruntowały moją wiedzę teoretyczną, którą nabyłem w przyzakładowej szkole. Wiedza ta przydała się w moim dalszym życiu choć po latach zmieniłem zawód kształcąc się w zupełnie innym kierunku.

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 11:01:31] • [IP: 178.238.253.**]

Pamiętam jak pogłębiali basen między halą D-2 a mag.trymerskim, byłam wtedy dzieckiem i biegaliśmy tam zobaczyć jak wylewała się z rur o dużej średnicy woda z piachem na tereny gdzie teraz jest szkoła morska. To były czasy, dzieciaki bawiły się w tamtej okolicy, albo na terenach gdzie były suszone sieci rybackie. Może ktoś pamięta.

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 10:31:14] • [IP: 77.252.46.**]

23:14:46 - To nie było nieudacznictwo, tylko celowe działanie.

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 09:37:03] • [IP: 195.205.242.***]

W kwestii zatrudnienia niewiele się zmieniło. Zatrudnia się dalej ludzi z okolicznych PGR-ów, którzy sobie nie radzą zbyt dobrze. Pracować porządnie nie chcą, ale wymagania mają. Prawdziwych stoczniowców jak na lekarstwo.

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 07:15:54] • [IP: 178.238.253.**]

Piękne czasy, było biednie ale ludzie byli inni, bardziej serdeczni.Homar mój tata był przy budowie tego statku w Gdyni a póżmiej na nim pływał, też pracowałam w Odrze i zawsze miło wspominam LUDZI tam pracujących.

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 07:13:51] • [IP: 93.94.190.**]

przepiękny artykuł! Panie Andrzeju, prosimy o więcej zdjęć :)

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 07:10:12] • [IP: 213.52.52.***]

No widze że koleś ma odpowiednie obuwie co do jego pracy 🤣🤣.

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 01:04:41] • [IP: 92.42.114.***]

Do IP 94 254 232. Jesteś kolejnym który szuka dziury w całym i sam nie wiesz czego chcesz, aby tylko zamieszać. Pracowałem w Stoczni Odry na doku też a Morskiej Stoczni jeszcze nie było. Dok pływający o którym pisze pan redaktor był starym dokiem powojennym. Dok Mistrzem był pan Paul imienia nie pamiętam. Po przełamaniu doku pojawił się drugi jest napisane czyj jest. 232 możesz sobie kpić pan w sandałkach to Kierownik Oddziału Elektrycznego Śp. Marian Kabat a przez stojan silnika elektrycznego spogląda Śp. Szczepan Kocik w tym czasie brygadzista elektryków. MSR swoją działalność rozpoczęła w styczniu 1971 roku.

Gość • Poniedziałek [18.06.2018, 00:47:53] • [IP: 69.160.107.**]

Przecież fachowiec w kasku i sandałach to jak najbardziej odrowiec-Marian K.Póżniej był kierownikiem wydz. elektrycznego-dobry fachman.

Gość • Niedziela [17.06.2018, 23:58:31] • [IP: 92.42.114.***]

Jacy byliśmy młodzi. To były czasy. Na zdjęciach znane osoby. Zdjęcie warsztatów to hala B - 105, obecnie MSR. Przy wejściu za wysoką siatką oddział Elektryczny a bliżej oddział Silnikowy. Pierwsze trzy zdjęcia to elektrycy a czwarte to silnikowcy. Nie wszyscy są wśród nas a Ci co są to już na emeryturach. Pozdrawiam starych stoczniowców z Odry. Pozdrowienia Zdzichu, Stasiu, Heniu, Andrzej Czesiek, wspaniała pamiątka.

Gość • Niedziela [17.06.2018, 23:28:22] • [IP: 94.254.232.**]

Chyba jesteś nie w temacie Odra nigdy nie miała doku pływajacego :) Masz zdjecia ze stoczni z za płotu Odry czy Szczecińskiej a to była inna bajka i tam pracowali mechanicy z PGRó Sory ale taka była komunistyczna prawda. w Odrze nigdy nie było fachowca w kasu i sandałach tak jak na zdjęciu. Pozdrawiam

Gość • Niedziela [17.06.2018, 23:14:46] • [IP: 92.42.118.**]

Nieudacznictwo sprzeniewierzyło budowany 50 lat zakład, który otrzymali za psi grosz obcokrajowcy.

Gość • Niedziela [17.06.2018, 21:14:00] • [IP: 83.11.222.***]

Stocznia w ODRZE -czyli Armatorski Ośrodek Remontowy to była szkoła życia, nie dla płaczków ani cwaniaków z kółkiem w nosie.czy uchu.

Gość • Niedziela [17.06.2018, 20:54:30] • [IP: 178.235.177.***]

Dzięki za wspomnienia.

Oglądasz 1-22 z 22
■ Już w najbliższą sobotę tj. 21 lipca 2018 r. o godzinie 18:00, na głównej płycie stadionu przy ul. Matejki 22, drużyna Floty rozegra sparingowy mecz z Orłem Łożnica, na który oczywiście serdecznie zapraszamy wszystkich sympatyków piłki nożnej przebywających na terenie Świnoujścia lub okolicy. Ale najważniejsza wiadomość tego tekstu jest ta, że pierwszy zespół Floty wszystkie ligowe mecze rundy jesiennej w roli gospodarza rozgrywać będzie o tej samej porze, tj. w soboty o 18:00. Oczywiście w tej sytuacji większość z nich będzie rozgrywana przy świetle elektrycznym. To będzie nowość, albowiem do tej pory na głównej płycie przy świetle rozegrana była tylko druga połowa meczu z Błękitnymi II Stargard ■
■ 139 polskich strażaków wyjechało do Szwecji pomóc opanować gigantyczne pożary lasów w Jämtland. Zobacz film! ■ 12-letni rowerzysta z wkręconą w szprychy ręką - pomogli mu strażacy. Wyglądało groźnie, na szczęście skończyło się na kilku otarciach. Na miejscu upadku małego rowerzysty pierwsi zjawili się strażacy. 17 lipca na ulicę Mostową zajechała jednostka straży pożarnej, choć nigdzie nie było widać pożaru. Okazało się, że tym razem strażacy mają inną rolę. Zostali wezwani do wypadku - 12-letni chłopiec jadący na rowerze, przewrócił się i miał wkręconą w szprychy rękę. Strażacy wyjęli rękę i stwierdzili, że nie jest złamana, ma tylko otarcia. Następnie przyjechało pogotowie i zajęło się chłopcem ■ W budynku Cechu zapachniało przekrętem. Czyżby sam sobie sprzedał cały Cech za bezcen? ■ Robert Karelus, rzecznik prezydenta miasta znalazł się w szpitalu. Robert Karelus, rzecznik prezydenta Świnoujścia trafił do szpitala. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że doradca prezydenta dostał udaru. Od kilku dni Robert Karelus jest nieobecny w pracy. Dowiedzieliśmy się, że przebywając w rodzinnym domu w Trzebiatowie dostał udaru. Reakcja medyczna była bardzo szybka, co jest niezwykle istotne w tego typu sytuacjach ■ Trwa nabór do służby przygotowawczej. Termin wcielenia od 4.09, 25.09, 29.09.2018r. Wymagane dokumenty: wniosek o powołanie do służby (do pobrania na stronie lub do wypełnienia w WKU w Świnoujściu), kserokopia dowodu osobistego, kserokopia świadectwa ostatnio ukończonej szkoły. Szczegółowe informacje pod numerem telefonu 261-243-324 lub na stronie https://wkuswinoujscie.wp.mil.pl ■ W dniu 9 lipca 2018 zmieniona zostanie stała organizacja ruchu na ulicy Łużyckiej. Zamiana będzie polegała na wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego na odcinku od ulicy Steyera do ulicy Grunwaldzkiej ■ Dlaczego nikt z władz odpowiedzialnych za utrzymanie zieleni, nie widzi problemu? Dlaczego szansę dostały tylko jednoroczne kwiaty zdobiące klomby, a wieloletnie drzewa obok nich usychają w zapomnieniu? Nasuwa się pytanie, czy nasze władze zamierzają wreszcie podjąć jakieś działania? Pieniądze, wydane na nasadzenia, ulatują wraz z wyschniętą ziemią. ■ Alfa-PVP dotarła do Świnoujścia. Jak bronić się przed zombie którzy nie czują bólu, mają nadnaturalną siłę i są skrajnie agresywni? ■ Tylko dwóch radnych poparło projekt uchwały w sprawie wynagrodzenia prezydenta Świnoujścia. Projekt zakładał obniżenie pensji w związku z koniecznością dostosowania jej wysokości do rozporządzenia rady Ministrów z dnia 15 maja 2018 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych (Dz. U. z 2018 r. poz. 936). Tym samym prezydencka pensja pozostaje na dotychczasowy poziomie ■ Podpisanie umowy z wyłonionym wykonawcą tunelu pod Świną nastąpi 4 lipca o godzinie 17.00 w hotelu Radisson Blu. Dzień później, o godzinie 17.00 prezydent miasta zaprasza mieszkańców na festyn na Placu Wolności czyli wspólne świętowanie tego historycznego dla Świnoujścia wydarzenia ■ 4 lipca o godzinie 18.00 w sali teatralnej MDK odbędzie sie otwarte dla mieszkańców sympozjum pod hasłem "dlaczego tunel, a nie most", na którym mieszkańcy mają dowiedzieć się jakie były przesłanki, które zdecydowały o wyborze takiego wariantu stałej przeprawy dla Świnoujścia ■ Miasto dostanie pieniądze z Unii Europejskiej na budowę tunelu. Minister Jerzy Kwieciński mówi, że to już pewne ■ Uwaga na zwierzęta! Dwa psy zmarły po zjedzeniu parówek z trucizną rozrzuconych w Parku Chopina. W Parku Chopina prawdopodobnie ktoś rozrzucił trutkę, którą trują się zwierzęta. Ofiarą zmarły już dwa psy, a są już kolejne przypadki. Właściciel jednego z nich wyznaczył nagrodę za wskazanie osoby, która rozrzuciła pokarm z trucizną ■ Ostra reakcja kapitana żaglowca Kruzensztern. Za wybryk związany z duszeniem papieża, wysadził swoich kadetów na Wyspach Owczych bez pieniędzy! ■ Nikt nie mógł przewidzieć, że losy zarządu Osiedla Karsibór potoczą się w ten sposób. Z dniem 6. czerwca 2018 roku trzech członków zarządu złożyła rezygnację z pełnionych dotychczas funkcji. Z krótkiego oświadczenia możemy dowiedzieć się że przewodniczący Przemysław Witkowski, wraz z Karoliną Kasperską, która pełniła funkcję skarbnika, oraz członkiem Andrzejem Czarnasem zrezygnowali z dalszego działania w zarządzie osiedla Karsibór ■ Pożar trawy w Przytorze. Do gaszenia pożaru wysłano kilka jednostek gaśniczych. Dym jest widoczny z daleka. Dzisiaj (wtorek) po godzinie 13.00 strażacy zostali powiadomieni o pożarze trawy przy ulicy Pomorskiej. Wysłano kilka jednostek straży. Pożar jest widoczny z kilku kilometrów (z miejscowości Lubin) ■ Kowalski - nowa twarz w muzycznym świecie. Klip do najnowszej piosenki nagrywał w rodzinnym mieście Świnoujściu ■ W ramach obchodów 100-lecia Marynarki Wojennej RP świnoujscy marynarze defilowali już ulicami miasta,i składali wiązanki w miejscach pamięci narodowej. W sobotę zapraszają do portu wojennego, w niedzielę zaprezentują swoje okręty w paradzie na wodach ŚwinyW ramach obchodów 100-lecia Marynarki Wojennej RP świnoujscy marynarze defilowali już ulicami miasta,i składali wiązanki w miejscach pamięci narodowej. W sobotę zapraszają do portu wojennego, w niedzielę zaprezentują swoje okręty w paradzie na wodach Świny ■ „Fake Taxi” w Świnoujściu? Ostrą jazdę młodzieży na tylnym siedzeniu słychać było na całym osiedlu! Okres nastu lat to specyficzny czas, gdy ma się czym, ma się z kim ale nie ma się gdzie. Rozwiązanie tego problemu znalazła młoda para, która urządziła sobie naprawdę ostrą jazdę w samochodzie na jednym z osiedlowych parkingów. Niestety, jak się okazało, głośne krzyki oraz brak przyciemnianych szyb w połączeniu z godzinami szczytu, nie było zbyt dobrym pomysłem... ■ Przytór-Łunowo. Przerwa w dostawie wody. W związku z modernizacją sieci wodociągowej biegnącej pod ulicą Zalewową w najbliższy czwartek 14 czerwca 2018 r. , w godzinach 9.00 – 14.00 nastąpi przerwa w dostawie wody dla ulicy Zalewowej od Sąsiedzkiej do Szmaragdowej oraz ulicy Zarzecze. Zakład Wodociągów i Kanalizacji przeprasza za wszelkie utrudnienia. ■ Gdy nadejdzie śmierć, będziecie czekać jak owce na rzeź. Służby ze strachu nabiorą wody w usta… Jak pokazały ostatnie wydarzenia związane z marynarzem który przed śmiercią krwawił z uszu, nosa oraz wymiotował krwią, służby nie mają planu, na to jak zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom Świnoujścia. Co więcej, podobnie jak z katastrofą w Czarnobylu, służby mają tendencję do trzymają tajemnicy do samego końca i nie informują o najważniejszych aspektach, skazując tym samym nas i nasze rodziny na śmierć. Postanowiliśmy ujawnić, jak działają służby w przypadku zagrożenia życia mieszkańców oraz to, jak niechętnie udzielają informacji na temat zagrożenia na przykładzie zdarzenia z chorym marynarzem ■ Joanna Agatowska w programie Radio Szczecin "Rozmowy pod krawatem" na pytanie redaktora o to czy była wywierana na nią presja ze strony otoczenia prezydenta Żmurkiewicza, aby się zwolniła z OSiR, odpowiedziała, że jej zwolnienie się ma związek z tym, że musi poświęcić dużo czasu na przygotowanie kampanii ■ Wielka awantura na warszowskim „Placu Pigalle”. Zaczęło się od kobiety, skończyło na polsko-ukraińskiej bójce. Podczas interwencji służby zatrzymały 8 mężczyzn narodowości ukraińskiej, zaś pogotowie zabrało do szpitala 5 mieszkańców Warszowa. Poza tym policjanci ze strażą graniczną przetransportowali obywateli Ukrainy na posterunek policji, gdzie odbyło się dokładne sprawdzanie dokumentów i stanu trzeźwości sprawców ■ To był nieprzemyślany chuligański wybryk”-kapitan żaglowca Kruzensztern przeprosił za profanację pomnika Jana Pawła II Kapitan rosyjskiego żaglowca „Kruzensztern” zdecydowanie potępił zachowanie marynarzy, którzy dopuścili się zbeszczeszczenia popiersia Jana Pawła II. Informację ze zdjęciem otrzymanym od czytelnika opublikowaliśmy na portalu iswinoujscie.pl. Kapitan żaglowca z kolei swój list w tej sprawie skierował do „mieszkańców Świnoujścia, obywateli Polski i katolików na całym świecie” ■