iswinoujscie.pl • Wtorek [03.12.2019, 13:16:00] • Świnoujście

Świadomość Znaku Jana Bociagi 7 XII | 18.00 Galeria Art

Świadomość Znaku Jana Bociagi 7 XII | 18.00 Galeria Art

fot. Organizator

Twórczy talent jest dla artysty nie tyle przywilejem, ile zobowiązaniem wobec tych którzy tego talentu nie posiadają. Jan Bociąga, wyspiarski artysta, od lat umiejętnie opisuje poprzez sztukę dzień za dniem, tydzień za tygodniem, rok za rokiem. Robi to dla siebie, ale także dla nas, czyniąc naszą wyspę, barwniejszą, ciekawszą, akceptowalną. Artyści, podczas swojej twórczej podroży, przekraczają różne granice, łatwe, trudne, czasami wrogie. Ale również takie które przekroczyć można tylko raz. I tę właśnie granicę przekracza Jan Bociąga, płynną granica czasu. Spotkajmy się z nim wszyscy, przy tej granicy, siódmego grudnia w Galerii Art, Domu Kultury o godzinie 18.00. Podczas wernisażu wystawy prezentującej jego twórczość, zatytułowanej „Świadomość Znaku”. Ponieważ każdy artysta wraz ze swoją sztuką, jest świetlistym znakiem, symbolem, rozjaśniającym dzisiejszą rzeczywistość tak niechętną kulturze. Gorąco zapraszamy na otwarcie wystawy, 7 grudnia o godzinie 18.00 do galerii Art Domu Kultury w Świnoujściu przy ulicy Wojska Polskiego 1, wstęp wolny.

Jan Bociąga jest twórcą operującym oszczędnym, wyciszonym głosem i minimalistyczną formą, zredukowaną do najprostszych sugestii. Udowadniając, że rodzajowe ujęcia codzienności, replikowane w powtarzalne moduły to środki, jakimi można zamienić
rzeczywistość wizerunku, w formę abstrakcji. Której język opisu, pozornie tylko porzucając etykę, zamyka się w obszarze estetyki. Która, jest istotnym elementem formalnym warsztatu malarskiego artysty, służąc mu do unifikacji realistycznego postrzegania w kolorystyczny abstrakt.

Zunifikowane formatami i, wywodzącą się z geometrii, zasadą kompozycji, obrazy Jana Bociągi, są pozornie podobnie. Jego prace to jednak wnikliwy opis codzienności, w której poszczególne dni, tygodnie, z których każdy wydaje się być identycznym, tak naprawdę zawierają w sobie zupełnie różne opowieści. Na płótnach, laserunki jak poszczególne dni, nasycają się wzajemnie ukazując esencję codzienności. Formalna subtelność technik malarskich w rodzajowym obrazowaniu rzeczywistości, sytuuje ideowo Bociągę w obszarze filozofii realistycznego malarstwa holenderskich mistrzów codzienności, Vermeera i Halsa. Intymne wnętrza „ukrytych pejzaży” artysty niosą w sobie podobną zasadę ukazywania „zakrytego” jak u Pietera de De Hoocha. Obrazy Bociągi bliskie są temu malarstwu, nie poprzez formalne podobieństwo, ale przez pieczołowicie dokumentowanie, codziennym rytuałem twórczym, przemijania.

Czyniąc prawdziwym bohaterem kolejnych prac własną tożsamość. Ekspresja formy, wybór tematu, melanż malarskich technik są wtórne wobec konsekwentnie prowadzonej kroniki własnego przemijania.

Jan Bociąga poprzez twórczość poszukuje granicy, po przekroczeniu której, powtarzalność artystycznego gestu staje się świadomością biologicznego procesu. Artysta, podobnie jak Opałko zliczający nieskończoność, świadom oczywistej klęski własnego zamiaru, podejmuje wyzwanie pomimo nieuchronności biologicznego procesu, w którym przyszło mu uczestniczyć. Twierdząc, że twórca spełnia się w wierności sobie i konsekwentnym poszukiwaniu ontologicznego sensu, ukrytego w codzienności. Nieuchronność powielania, ciągłość narastania, ale też tracenia, zmusza artystę do gestu niezgody będącego kontynuacją idei „godnego życia”, „człowieka zbuntowanego”, który wiedząc o nieuchronności przemijania, sam podejmuje dzieło dokumentacji tego procesu, zyskując nad nim władzę. Tak jak twórca zyskuje władzę nad rzeczywistością obrazując ją w swoich pracach i poprzez pracę.
Andrzej Pawełczyk

Źródło: http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/63009/