iswinoujscie.pl • Poniedziałek [17.02.2020, 21:05:55] • Świnoujście

Znaleźli rzecznika dla prezydenta?

Znaleźli rzecznika dla prezydenta?

fot. Andrzej Ryfczyński

Joanna Ścigała, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Międzyzdrojach rozstaje się ze swoim pracodawcą. Już za chwilę zasiądzie w Biurze Informacji i Konsultacji Społecznych w świnoujskim magistracie. Czy zostanie rzecznikiem prasowym prezydenta Janusza Żmurkiewicza?

Czwartek, 13 lutego jest ostatnim dniem mojej pracy w Urzędzie Miejskim w Międzyzdrojach - napisała do mediów Joanna Ścigała, do niedawna rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Międzyzdrojach. – Przez ostatnie kilka lat, najpierw jako pracownik Referatu Promocji a w ostatnim roku jako rzecznik prasowy przesyłałam za Państwa pośrednictwem informacje dla mieszkańców i turystów, odpowiadałam na przesyłane zapytania. Zawsze przyświecała mi myśl, aby to co wysyłałam było przygotowane rzetelnie i klarownie. Chcę wszystkim Państwu serdecznie podziękować za dotychczasową współpracę. Nie żegnam się, bo świat jest mały i pewnie jeszcze nie raz się spotkamy…. Życzę zawodowych sukcesów i dystansu do codzienności, a w życiu osobistym wszelkiej pomyślności.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Joanna Ścigała już za chwilę rozpocznie pracę w Biurze Informacji i Konsultacji Społecznych w Świnoujściu. Pracować ma z Hanną Lachowską, także jako główny specjalista.

Mówi się, że Joanna Ścigała zastąpi Roberta Karelusa, wieloletniego rzecznika prasowego Janusza Żmurkiewicza. Czy będzie tak faktycznie - tego dowiemy się zapewne niebawem. Jak na razie, Urząd Miasta milczy. Do mediów nie wysłano żadnej informacji na ten temat.

O długotrwałych poszukiwaniach rzecznika dla Janusza Żmurkiewicza pisaliśmy już na iswinoujscie. Pełniący tę funkcję przez lata Robert Karelus po chorobie wrócił do pracy, ale na stanowisko w dziale kryzysowym. Za kontakty z mediami zaczęło odpowiadać dwoje byłych dziennikarzy: Hanna Lachowska i Mariusz Rabenda. Żadne z nich rzecznikiem prezydenta jednak nie zostało.

Wielu dziennikarzy bardzo dobrze wspomina współpracę z Robertem Karelusem.

- Nieraz szczęka mi opadała z wrażenia. Potrafił wytłumaczyć absolutnie wszystko – opowiadał nam jakiś czas temu jeden z dziennikarzy, którzy mieli okazję pracować z Robertem Karelusem.- Robił to bardzo elegancko. Żadnego blokowania informacji. Nie odpowiadał na pytania jednym zdaniem i to takim, którego głównym przesłaniem byłby wystawiony środkowy palec. Dziś to się zdarza. Brakuje profesjonalnej komunikacji z mediami.

Źródło: http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/64011/