iswinoujscie.pl • Środa [01.04.2026, 11:43:24] • Świnoujście

Reklamowy chaos w Świnoujściu? Słupy citylight stoją, uchwała obowiązuje - ktoś tu nie nadążył za własnym prawem

Reklamowy chaos w Świnoujściu? Słupy citylight stoją, uchwała obowiązuje - ktoś tu nie nadążył za własnym prawem

fot. iswinoujscie.pl

Nowoczesne, podświetlane słupy reklamowe w 2025 pojawiły się w przestrzeni Świnoujścia jako symbol „estetyki i porządku”. Problem w tym, że jak wskazują mieszkańcy i analiza przepisów stanowią sprzeczności z obowiązującą uchwałą krajobrazową. A to oznacza jedno: miasto mogło samo sobie stworzyć problem.

Sprawa dotyczy nowych słupów ogłoszeniowo-reklamowych typu citylight, które stanęły w różnych punktach Świnoujścia w 2025 roku. Jak wynika z oficjalnej odpowiedzi Urzędu Miasta, umowa została podpisana z zewnętrzną firmą jeszcze za poprzednie władze:

„Umowa została zawarta 14 marca 2024 roku pomiędzy Gminą Miasto Świnoujście, a Międzynarodowe Targi Poznańskie Sp. z o.o. na okres: od 18.03.2024 r. do 18.30.2034 r. Umowa dotyczy dzierżawy nieruchomości na potrzeby montażu i korzystania z 24 szt. słupów ogłoszeniowo-reklamowych typu citylight o powierzchni ekspozycyjnej jednego słupa: 6 metrów kwadratowych.”

Mówimy więc o 10-letniej dzierżawie miejskiej przestrzeni i systemie, który w praktyce przejął znaczną część dotychczasowych nośników ogłoszeniowych.

Uchwała jest, ale czy ktoś ją sprawdził?

Problem polega na tym, że w Świnoujściu obowiązuje uchwała krajobrazowa z 2019 roku, która precyzyjnie reguluje:
gdzie mogą stać reklamy,
jak mogą wyglądać,
jakie mają mieć rozmiary i formę,
oraz w jakich strefach obowiązują ograniczenia lub zakazy.

Jeżeli nowe słupy:
stoją w miejscach niedozwolonych,
mają parametry inne niż dopuszczone,
albo zostały ustawione bez dostosowania uchwały

- pojawia się poważne pytanie: czy są zgodne z prawem miejscowym?

Estetyka kontra dostęp mieszkańców

Nowe citylighty miały uporządkować przestrzeń. W praktyce:
zniknęła część starych, betonowych słupów,
pojawiły się nowe - podświetlane i komercyjne,
a dostęp do darmowej, lokalnej reklamy dla mieszkańców został ograniczony.

Dziś:
za ekspozycję trzeba płacić,
„oddolne” ogłoszenia praktycznie zniknęły,
przestrzeń reklamowa została w dużej części skomercjalizowana.

Pieniądze za reklamę poza miastem?


Dodatkowy wątek to ekonomia. Operatorem została firma spoza Świnoujścia, co oznacza, że:
znacząca część przychodów trafia poza lokalny rynek,
miasto oddało przestrzeń reklamową w dzierżawę na lata.

Co dalej?

Na dziś mamy sytuację, w której:
obowiązuje uchwała krajobrazowa,
funkcjonują nowe nośniki reklamowe,
a zgodność jednego z drugim budzi poważne wątpliwości.

To temat, który wymaga jasnej odpowiedzi urzędu:
czy słupy są zgodne z uchwałą,
czy uchwała powinna zostać zmieniona,
czy ktoś w ogóle to dziś kontroluje.

Bo jeśli nie mamy klasyczny przykład sytuacji, w której miasto wprowadza porządek… ale nie dla siebie.

Źródło: https://www.iswinoujscie.pl/artykuly/86570/