To miejsce trudno uznać za peryferyjne. Ulica Jachtowa stanowi element ciągu komunikacyjnego, który według zapowiedzi poprzednich władz miał pełnić funkcję obwodnicy - od wylotu z tunelu, przez ulicę Steyera i Wybrzeże Władysława IV, aż do dzielnicy nadmorskiej. W praktyce kierowcy wjeżdżają dziś w obszar bez oświetlenia, mimo że po kilku minutach trafiają na doskonale doświetlone odcinki nowej ulicy Parkowej i Uzdrowiskowej.
Sytuacja wygląda szczególnie dziwnie wieczorem i nocą. Po prawej stronie znajduje się port jachtowy, a ruch samochodowy i pieszy jest zauważalny - zwłaszcza w sezonie. Brak latarni ulicznych sprawia wrażenie, jakby wjazd prowadził poza granice miasta, a nie do jednej z jego najbardziej reprezentacyjnych części.
Redakcja iswinoujscie.pl zapytała Urząd Miasta, czy brak oświetlenia został ujęty w planach inwestycyjnych na najbliższy czas. W odpowiedzi otrzymaliśmy następującą informację:
„w planach jest kompleksowy remont ulicy Jachtowej. Przewidziano w nim także montaż oświetlenia ulicznego. Jeśli nie pojawią się żadne przeszkody, przetarg na remont tej ulicy zostanie ogłoszony w 2026 roku.”
Oznacza to, że na realne zmiany mieszkańcy i kierowcy będą musieli jeszcze poczekać. Tymczasem obecny stan drogi bywa określany przez mieszkańców nie tylko jako „dziwny”, ale wręcz „żenujący” - zwłaszcza w kontekście roli, jaką ta trasa miała pełnić w układzie komunikacyjnym miasta.
Pytanie pozostaje otwarte: czy oświetlenie ulicy Jachtowej było planowane wcześniej, czy pojawiło się w odpowiedzi na medialne pytania? Niezależnie od tego, najważniejsze jest jedno - aby ta część miasta wreszcie przestała być ciemnym wjazdem do nadmorskiej wizytówki Świnoujścia.
A co sądzą o tym mieszkańcy?

