iswinoujscie.pl • Czwartek [01.01.2026, 18:40:58] • Międzyzdroje
Łoś w Wapnicy. Wieczorny spacer olbrzyma i ważna przestroga dla kierowców

fot. Mieszkaniec
Nie dzik, nie sarna - łoś. Kilka dni temu w Wapnicy gminie Międzyzdroje, tuż przy nowym rondzie, mieszkańcy zauważyli potężne zwierzę spacerujące wzdłuż drogi rowerowo-pieszej. Chwilę obserwował okolicę, zaglądał w stronę zabudowań, po czym ruszył w górę, w stronę Parku Wolińskiego.
Jest takie powiedzenie: kto spotyka dzika, ten na drzewo zmyka. A co zrobić, gdy na drodze staje łoś? Najlepiej zachować spokój i zdrowy rozsądek. Bo to właśnie łoś, jedno z największych dzikich zwierząt żyjących w Polsce, pojawił się kilka dni temu w Wapnicy, w rejonie nowego ronda i ulicy Głównej prowadzącej w kierunku Lubinia.
Zwierzę poruszało się spokojnie. Najpierw szło wzdłuż ciągu pieszo-rowerowego, potem przeszło na drugą stronę jezdni i skierowało się w stronę lasu, do Parku Wolińskiego. Całe zdarzenie trwało krótko, ale zrobiło spore wrażenie. Jeden z mieszkańców nagrał film, z którego powstały zdjęcia - to na ich podstawie wiemy, jak wyglądał ten niecodzienny gość.

fot. Mieszkaniec
Łoś nie zachowywał się agresywnie. Zatrzymał się, popatrzył, po czym - jak to się potocznie mówi - dał dyla w stronę lasu. To typowe zachowanie dzikiej zwierzyny, która zapuszcza się w pobliże zabudowań, zwłaszcza wieczorami i nocą. Wyspa Wolin, z rozległymi kompleksami leśnymi i bliskością wody, sprzyja takim wędrówkom.
Mieszkańcom regionu przypominają się też wcześniejsze historie - łosie widywane były nie tylko po polskiej stronie, ale i po niemieckiej, na Uznamie. Kilka lat temu jeden z nich stał nawet w wodzie w rejonie Ahlbecku, chłodząc się w upalny dzień. Czy to ten sam osobnik? Tego nie wiemy. Możemy tylko gdybać. Wiadomo jednak, że łosie potrafią pokonywać duże odległości, pływać i wędrować między kompleksami leśnymi.

fot. Mieszkaniec
Jedno jest pewne: to ogromne zwierzę. Dorosły łoś może ważyć kilkaset kilogramów. Zderzenie samochodu z takim „spacerowiczem” to nie błahostka, ale bardzo poważne zagrożenie dla życia kierowcy i pasażerów. Dlatego to zdarzenie jest nie tylko ciekawostką, ale i ważną przestrogą - zwłaszcza dla tych, którzy jeżdżą wieczorami i nocą przez Wapnicę, Lubin i okolice Parku Wolińskiego.
Łoś z Wapnicy zniknął w lesie tak samo cicho, jak się pojawił. Być może jeszcze kiedyś zajrzy w okolice domów, może znów ktoś zobaczy go przy drodze. Jeśli tak się stanie, najlepiej obserwować z dystansu, nie straszyć i dać mu spokojnie wrócić tam, gdzie jego miejsce. A za kierownicą zdjąć nogę z gazu i mieć oczy szeroko otwarte.