iswinoujscie.pl • Czwartek [15.01.2026, 10:00:18] • Świnoujście

Zarośnięta kładka, niewidoczne morze. Bierność trwa latami

Zarośnięta kładka, niewidoczne morze. Bierność trwa latami

fot. Sławomir Ryfczyński

Miała być miejscem widokowym, spokojnym przystankiem na promenadzie i punktem, z którego można było spojrzeć na plażę i morze. Dziś kładka, wybudowana blisko dwie dekady temu, jest symbolem wieloletniej bierności i zaniedbania. Morza nie widać, wydma rośnie, a problem od lat pozostaje nierozwiązany.

Przez pierwsze lata spełniała swoją funkcję umożliwiała obserwację plaży, była chętnie wykorzystywana przez mieszkańców, turystów i kuracjuszy. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Wydma przez lata narastała, zarosła roślinnością i całkowicie zasłoniła widok. Osoby siedzące na ławkach widzą już nie morze, lecz trawy i krzewy. Problem nie jest nowy był wielokrotnie opisywany i sygnalizowany. Bez skutku.

Zamiast realnych działań, pojawiły się prowizoryczne rozwiązania. Postawiono drewniany płotek nie po to, by poprawić funkcjonalność miejsca, ale by zniechęcić ludzi do wchodzenia wyżej na nasyp. Efekt? Odwrotny. Ludzie wchodzili właśnie dlatego, że z kładki nic nie było widać. Chcieli zobaczyć morze.

Nie chodzi o podnoszenie kładki ani o trwałą ingerencję w przyrodę. Wystarczyłoby okresowe odsłonięcie widoku przesunięcie lub usunięcie części. Wydmy i tak się odbudują. Piasek i roślinność wrócą jak zawsze. Taka ingerencja nie byłaby niczym nadzwyczajnym, skoro w innych miejscach regionu na wydmach powstają hotele i apartamenty.

Tymczasem tu w miejscu publicznym, z którego korzystają tysiące osób od lat panuje niemoc. Odpowiedzialność jest rozmyta: wydmy podlegają Urzędowi Morskiemu, kładkę wybudowało miasto. Efekt jest jeden nikt nic nie robi.

Plaża w tym rejonie jest dziś bardzo szeroka, wydmy rosną coraz wyżej, a problem będzie się tylko pogłębiać. Jeżeli nic się nie zmieni, za kilka lat kładka całkowicie straci sens istnienia. I znów będzie „za późno”, „za drogo” albo „zbyt skomplikowanie formalnie”.

To nie jest kwestia jednego sezonu ani jednego roku. To lata zaniedbań i brak decyzji. A przecież chodzi o podstawową rzecz - widok na morze w nadmorskim kurorcie.

Źródło: https://www.iswinoujscie.pl/artykuly/87537/