Początkowo było to napięcie i wymiana gestów oraz okrzyków między kibicami obu drużyn. W pewnym momencie kibic z gości znalazł się przy sektorze kibiców Floty, wykrzykiwał i następnie próbował zerwać z baner z płotu.


fot. iswinoujscie.pl
Mecz Floty Świnoujście z Elaną Toruń zakończył się remisem 2:2, ale sportowe emocje zeszły na dalszy plan. Na stadionach od lat towarzyszą meczu emocje, przyśpiewki i zaczepki między kibicami. W Świnoujściu granica została jednak przekroczona. Zaczęło się przy ogrodzeniu kibiców Floty od zachowania jednego kibica gości, który uruchomił lawinę zdarzeń i doprowadził do otwartego starcia.
Początkowo było to napięcie i wymiana gestów oraz okrzyków między kibicami obu drużyn. W pewnym momencie kibic z gości znalazł się przy sektorze kibiców Floty, wykrzykiwał i następnie próbował zerwać z baner z płotu.

fot. iswinoujscie.pl
To był moment przełomowy. Kibice Floty zareagowali w obronie banera. Wybiegli w pogoń za sprawcą, przewrócili i zaczęli go kopać. Gdy zobaczyli swojego leżącego na murawie kibice gości natychmiast ruszyli na kibiców Floty.
Prawie całe zdarzenie było przed sektorem kibiców Floty. W trakcie starcia z ogrodzenia został zerwany baner kibiców Floty.

fot. iswinoujscie.pl
Na stadion wprowadzono oddziały prewencji policji. W tym czasie kibice gości uciekali do swojego sektora. Użyto armatki wodnej. Funkcjonariusze utworzyli kordon. Kibice Floty się wściekli że policja powinna interweniować, ale po przeciwnej stronie ponieważ to kibice gości wtargnęli przed sektor kibiców Floty. Policja użyła środków rozpylanych w kierunku kibiców Floty. To jeszcze bardziej ich rozwścieczyło.