Na zdjęciu przesłanym do redakcji widać hulajnogę pozostawioną w krzakach przy chodniku. To jednak nie jest odosobniony przypadek. Podobne widoki można spotkać w różnych częściach miasta. Pojazdy pozostawiane są byle gdzie - na trawnikach, przy ławkach, na skwerach, a nawet w miejscach utrudniających poruszanie się pieszym.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że porzucone hulajnogi często zalegają w jednym miejscu przez kilka dni. W efekcie przestrzeń publiczna sprawia wrażenie zaniedbanej, a nowoczesny środek transportu zamiast ułatwiać życie, zaczyna być źródłem irytacji.
Problem nie dotyczy wyłącznie estetyki. Nieprawidłowo pozostawione hulajnogi mogą utrudniać przejście osobom starszym, rodzicom z wózkami czy osobom z niepełnosprawnościami. W niektórych miejscach stwarzają także zagrożenie dla rowerzystów i pieszych.
W wielu miastach wprowadzono już specjalne strefy parkowania hulajnóg. Użytkownik może zakończyć wynajem wyłącznie w wyznaczonym miejscu. Takie rozwiązania znacząco ograniczają problem przypadkowo porzucanych pojazdów.
Coraz częściej pojawiają się więc pytania, czy podobne zasady nie powinny obowiązywać również w Świnoujściu. Jeśli operatorzy zarabiają na wynajmie hulajnóg, mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że będą one regularnie zbierane i ustawiane w sposób uporządkowany.
Miasto powinno pozostać przestrzenią wspólną i estetyczną. Widok hulajnóg porzuconych w krzakach czy na trawnikach trudno uznać za wizytówkę nowoczesnego kurortu. Być może najwyższy czas, aby operatorzy i samorząd wspólnie znaleźli rozwiązanie tego coraz bardziej widocznego problemu.

