POGODA

Reklama


Wydarzenia

tvn24.pl • Poniedziałek [23.07.2007, 16:37:39] • Europa

Rodziny ofiar - oczekiwanie jest najgorsze

- Nie sposób było opędzić się od najgorszych myśli. W niedzielę o godz. 19 zadzwonił telefon. Siostra w szoku wykrztusiła z siebie: żyję - opowiada krewna jednej z rannych.

SMUTNA WIZYTA W GRENOBLE

Smutna wizyta w Grenoble. Rodziny i znajomi ofiar są pogrążeni w żałobie. Czeka ich przykry obowiązek rozpoznania bliskich w kostnicy. Ci, którzy już wiedzą, że ich krewni ocaleli, odetchnęli z ulgą. Teraz z nadzieją czekają w szpitalach, do których trafili ranni w wypadku polskiego autokaru. - Te chwile oczekiwania są najgorsze, czy przeżyje, czy nie - mówią rodziny czekające na wiadomości o swoich bliskich.


Irena Szmit, szwagierka zaginionej kobietyNa pokładzie rządowej maszyny, która poleciała do Francji z podszczecińskiego Goleniowa było 75 osób. Oprócz bliskich ofiar katastrofy, byli również przedstawiciele władz lokalnych, lekarze, psycholodzy i księża. Jeśli francuscy lekarze wyrażą zgodę, tym samym samolotem wrócą do Polski lżej ranni pielgrzymi.

Wiceminister zdrowia Bolesław Piecha i dyrektor szpitala w Grenoble Frederic Marie zapewniali dziś, że rodziny ofiar, które przyjechały do Francji, będą miały zapewnioną pomoc psychologiczną oraz tłumaczów, a także zakwaterowanie i wyżywienie.

W napięciu czekają także ci, którzy zostali w kraju. - Zięć pojechał, bo brat nie był w stanie. Wciąż nie wiemy, czy szwagierka żyje, czy nie - opowiada Irena Szmit. Także w Polsce ci, którzy stracili bliskich bądź ich krewni zostali ranni, mogą liczyć na pomoc. - Staramy się uspokoić rodziny, pocieszyć i zachęcić do modlitwy - mówił w TVN24 ks. Ryszard Kamiński z parafii św. Mikołaja w Szczecinie, z której wyjechali pielgrzymi.


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Uderzył mężczyznę w głowę. 57-latek trafił do szpitala, sprawca jest nadal poszukiwany. Do poważnego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w rejonie ulicy Konstytucji 3 Maja, przed budynkami znajdującymi się przy galerii Corso w Świnoujściu. Po uderzeniu w głowę 57-letni mężczyzna trafił do szpitala. Według nieoficjalnych informacji policja poszukuje sprawcy. Jak ustalili redaktorzy iswinoujscie.pl, do zdarzenia doszło około godziny 17.00. Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadkowy atak. Mężczyźni mogli się znać, a pomiędzy nimi doszło do konfliktu, który zakończył się użyciem przemocy ■