POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Środa [20.02.2013, 15:41:20] • Świnoujście

Wierzbicki za Błotnego

Wierzbicki za Błotnego

fot. Małgorzata Dorosz

Krzysztof Wierzbicki będzie następcą Tomasza Błotnego na stanowisku trenera juniorów Floty. Oficjalnie zacznie pracować 1 marca. Wierzbicki jest wychowankiem Floty, który przeniósł się do Odry Wodzisław. Grał i pracował w śląskich klubach, zarówno jako trener grup młodzieżowych, jak i seniorskich. Teraz wrócił do Świnoujścia i będzie pracował we Flocie.

- Liczymy, że znacząco poprawi miejsca juniorów młodszych i starszych w tabeli. I sprawi, że naszym chłopcom wróci przyjemność gry w piłkę nożną - wyjaśnia wiceprezes i dyrektor Floty, Jarosław Dunajko.
Dyrektor Jarosław Dunajko podziękował za dotychczasową pracę Tomaszowi Błotnemu. Podkreślił, że trener był bardzo zaangażowany, że włożył w swą pracę serce. Tak się jednak składa w życiu trenerów, że przychodzą i odchodzą. Naszym juniorom potrzebna jest zmiana, aby znów być liczącymi się drużynami w Lidze Wojewódzkiej Juniorów, dlatego też zarząd klubu podjął decyzję o zatrudnieniu nowego szkoleniowca z nadzieją na sukcesy naszej młodzieży. Nowy trener jest naszym wychowankiem. Tu, w Świnoujściu, stawiał pierwsze kroki w barwach biało-niebieskich. Potem los rzucił go na Śląsk. Ma ogromny bagaż doświadczeń, jako piłkarz i jako trener. Z tym bagażem do nas wrócił. Wrócił aby swym doświadczeniem podzielić się z naszymi juniorami.
Naszym chłopcom i nowemu trenerowi życzymy dobrej współpracy i tak bardzo wyczekiwanych sukcesów!

Krzysztof Dziedzic, Małgorzata Dorosz


komentarzy: 27, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 26-27 z 27

Piasek • Środa [20.02.2013, 15:56:53] • [IP: 83.11.108.***]

Może czas zastosować zasadę z życia prezesa że prezesi przychodzą i odchodzą. Tomek pełen Szacunek pozdrawiam

Gość • Środa [20.02.2013, 15:56:52] • [IP: 80.245.178.**]

Tomek sam odszedł?, a może awansował po tylu latach cięzkiej pracy należałoby się.

Oglądasz 26-27 z 27
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■