POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Czwartek [25.07.2013, 11:50:18] • Europa

Wypadek na wakacjach w Chorwacji

Czy wymarzone wakacje mogą stać się najgorszym wspomnieniem? Wyjeżdżając na urlop nie myślimy o zagrożeniach i sytuacjach, w których może nas spotkać jakieś niebezpieczeństwo. Wszystko wygląda pięknie, do chwili kiedy nie stajemy się uczestnikami wypadku.

W dniu 29 sierpnia 2008 r. w miejscowości Baska Voda (Chorwacja) poszkodowany wraz z kolegą nurkował 300 m od brzegu pobliskiej plaży. W pewnym momencie jego prawa stopa została wciągnięta przez śrubę przepływającej nieopodal motorówki, kierowanej przez obywatela Republiki Włoch. Mężczyzna doznał w ten sposób bardzo poważnych obrażeń dolnej kończyny i był hospitalizowany w pobliskim szpitalu, gdzie przeprowadzono niezbędne zabiegi operacyjne. Po powrocie do Polski poszkodowany kontynuował leczenie i rehabilitację, która w dużym stopniu przywróciła sprawność uszkodzonej stopy, jednak widoczną pamiątką po zdarzeniu pozostały szpecące blizny.    

Pełnomocnikiem poszkodowanego w uzyskaniu należnego odszkodowania została firma VOTUM S.A. Skomplikowane dochodzenie roszczeń rozpoczęło się od kompletowania dokumentacji z wydziału konsularnego ambasady RP w Zagrzebiu oraz policji w Makarskiej. Poczynione ustalenia wskazywały odpowiedzialność włoskiego ubezpieczyciela motorówki, w związku z czym VOTUM S.A. zwróciło się z wnioskiem o wypłatę za pośrednictwem jego reprezentanta - PZU S.A.

W odpowiedzi PZU S.A. odmówiło zaspokojenia roszczeń, wykazując konieczność skierowania wniosku o wypłatę odszkodowania bezpośrednio do włoskiego ubezpieczyciela odpowiedzialnego za skutki zdarzenia spowodowane ruchem motorówki. Po kilku ponagleniach i milczeniu włoskiego ubezpieczyciela w kwietniu 2010 r. została wystosowana skarga do właściwej instytucji nadzorczej. Po sprawdzeniu okoliczności wypadku, włoski organ nadzorczy zaproponował przedstawienie sprawy chorwackiemu reprezentantowi włoskiego ubezpieczyciela.

Dalsza wnikliwa analiza przypadku oraz wytyczne włoskiego organu nadzorczego umożliwiły skierowanie wniosku do TUiR Warty S.A., jako polskiego reprezentanta chorwackiego zakładu ubezpieczeń. Niestety, ten zakład ubezpieczeń również odmówił zaspokojenia roszczeń. Warto podkreślić, iż prezentowane okoliczności wypadku miały wyjątkowo zawiły charakter w zakresie ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za szkodę – mówi pani Dominika Stefanowska, prawnik VOTUM S.A.

Kolejnym etapem sprawy było zgłoszenie szkody do chorwackiego reprezentanta włoskiego ubezpieczyciela. Tym razem roszczenia zostały rozpatrzone pozytywnie. Wskutek działań ekspertów od odszkodowań VOTUM S.A. nastąpiła wypłata odszkodowania w kwocie 10.000 EUR. Przyznane świadczenie zostało obniżone, ponieważ poszkodowany nie oznaczył miejsca nurkowania, czym przyczynił się do zaistnienia wypadku.

Opisana historia pokazuje trudności w dochodzeniu odszkodowania, jeśli do wypadku dojdzie za granicą. Im bardziej nietypowa sprawa, tym większy stopień skomplikowania procedur. Warto zatem, gdy zdarzy się nieszczęście, pomyśleć o pomocy doświadczonych na tym polu prawników.


komentarzy: 4, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-4 z 4

Gość • Piątek [26.07.2013, 21:44:32] • [IP: 80.245.190.***]

wszędzie jest tak samo w zakresie wykonywania nurkowań, dlatego dziwię się że coś w ogóle wypłacili bo spokojnie mogli odmówić i mieliby rację.

Gość • Piątek [26.07.2013, 14:11:07] • [IP: 193.69.22.**]

Przepis mowiacy o oznaczeniu miejsca nurkowania obowiazuje na calym swiecie...

Gość • Czwartek [25.07.2013, 20:08:21] • [IP: 93.94.188.***]

jak się nurkuje w Chorwacji to trzeba znać lokalne przepisy, po pierwsze należy oznaczyć miejsce boją, a w przypadku uprawiania popularnego snorkelingu należy holować za sobą boję z chorągiewką. I nie żałować na ubezpieczenie.

Gość • Czwartek [25.07.2013, 19:09:39] • [IP: 62.69.254.***]

Mają pecha.

Oglądasz 1-4 z 4
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■