POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Czwartek [09.10.2014, 20:31:15] • zachodniopomorskie

Podając się za wnuczka, policjanta lub funkcjonariusza CBŚ- oszukują seniorów w zachodniopomorskiem

Mimo nieustannych ostrzeżeń nadal starsze osoby stają się ofiarami oszustów, działających metodą na tzw.„ wnuczka” Oszuści bez najmniejszych skrupułów wykorzystując podeszły wiek lub łatwowierność seniorów okradają ich z oszczędności całego życia. Coraz częściej sprawcy podają się za policjantów CBŚ lub funkcjonariuszy zajmującymi się rozpracowywaniem oszustów.

W ostatnim czasie zachodniopomorscy policjanci zatrzymali kilka osób trudniących się tym przestępczym procederem. Takie zatrzymania miały miejsce w Koszalinie, Gryficach, Choszcznie i Szczecinie. Jednak oszuści szybko znajdują kolejnych swoich naśladowców. Sprawcy wyłudzą od seniorów od kilkuset do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Oszuści wykorzystują ufność oraz dobre serce starszych osób, które nie potrafią odmówić pomocy innym. Ostatnio sprawcy podają się nie tylko za wnuczków, krewnych czy też dalszych członków rodziny ale za funkcjonariuszy Policji lub CBŚ. Przekonują nieświadomych zagrożenia seniorów, że rozpracowują zorganizowaną grupę przestępcza i proszą , aby im w tym pomóc. Forma pomocy ma polegać na przekazaniu gotówki. Dzięki temu będzie można zatrzymać prawdziwych przestępców, którzy oszukują starsze osoby metodą na tzw. „ wnuczka”

Schematy sytuacji są podobne: najpierw poszkodowani odbierają telefon od rzekomego wnuczka lub innego członka rodziny z prośbą o pożyczenie pieniędzy. Oszuści zawsze dzwonią na numer telefonu stacjonarnego, najczęściej znalezionego przypadkowo w książce telefonicznej. Po zakończonej rozmowie dzwoni osoba podająca się za policjanta CBŚ lub policjanta operacyjnego, który informuje, że prowadzona jest właśnie akcja przeciwko oszustom. "Policjant" prosi starsze osoby o pomoc w ich ujęciu. Jeżeli pokrzywdzone osoby nie miały pieniędzy w domu, były namawiane do pójścia do banku i wzięcia kredytu. Wypłacone przez seniorów gotówka wg relacji rozmówcy miałyby być przekazana oszustom, którzy niedługo po tym będą zatrzymani. Oczywiście żadnych zatrzymań nie ma a kontakt z "policją" natychmiast się urywa, natomiast starsza osoba traci swoje oszczędności.
W rzeczywistości dzwoniący nie mają nic wspólnego z policją są przestępcami , których celem jest wzbogacenie się kosztem ludzkiej krzywdy.

Policja po raz kolejny przypomina:
・ zawsze kierujmy się zasadą „ ograniczonego zaufania”,
・ w przypadku prośby o nagłą pożyczkę poprośmy o osobisty kontakt z osobą podającą się z naszego krewnego,
・ skontaktujmy się z innymi członkami rodziny w celu zweryfikowania „tragicznej” informacji , która miała być powodem pożyczki,
・ pamiętajmy, aby zawsze o swoich podejrzeniach powiadomić Policję,
・ ostrzegajmy seniorów i mówmy im, co należy robić w takich sytuacjach,
・ zaś przy próbie podszywania się pod funkcjonariuszy - natychmiast należy skontaktować się z najbliższą jednostką policji,
・ pamiętajmy, że Policjanci nigdy nie proszą o branie kredytów w ramach pomocy w działaniach operacyjnych ! Żaden funkcjonariusz nie może też żądać ani przyjmować pieniędzy za prowadzoną sprawę. Zawsze upewnijmy się, że w prawidłowy sposób rozłączyliśmy rozmowę z naszym rzekomym krewnym, który potrzebuje pomocy. Dopiero jak będziemy pewni, że rozmowa jest całkowicie zakończona a w słuchawce słychać poprawny sygnał rozłączenia ( najlepiej odczekać jeszcze dla bezpieczeństwa 2- 3 minuty) i dopiero wtedy można wybrać kolejny numer np. na policję.


Zespół Prasowy KWP Szczecin / IK


komentarzy: 2, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-2 z 2

Gość • Piątek [10.10.2014, 18:46:51] • [IP: 83.20.67.***]

W Świnoujściu oszukują na siostrzeńca. Miałam prośbę o pożyczenie pieniędzy na samochód. Żałuję, że nie umówiłam się na przekazanie pieniędzy, bo mogłabym przy pomocy policji złapać oszusta.

Gość • Piątek [10.10.2014, 14:19:23] • [IP: 83.6.20.*]

Nachodzą również specjaliści od piecyków gazowych, rozkręcają połączenie pod piecykiem sugerując że piecyk jest do wymiany, wciskają chłam i każą sobie zapłacić dużą kasę, Wciskając wcześniej umowę do podpisu. Oczywiście dla starszych ludzi którzy są łatwowierni

Oglądasz 1-2 z 2
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■