POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Sobota [22.11.2014, 11:17:00] • Polska

Polscy kierowcy ciągle dają się zaskakiwać zimie

Polscy kierowcy ciągle dają się zaskakiwać zimie

fot. Organizator

Wielu kierowców nie wymienia opon na zimowe dopóki ich auto nie zatańczy na oblodzonej drodze. Ten nawyk jest niebezpieczny nie tylko dla nich samych, ale także innych uczestników ruchu drogowego. To zwykle w ich auta wjeżdżają kierowcy, którzy nie są w stanie wyhamować na oponach letnich, gdy na drogach pojawiają się oznaki pierwszych mrozów.

Zimówki przed ostrą zimą

To nie pierwsze opady śniegu powinny być wyznacznikiem tego, czy do samochodu powinniśmy założyć ogumienie sezonowe, a średnia temperatura dobowa. Jeśli spada poniżej 7 stopni Celsjusza, to znak, że czas założyć zimówki. Opony zimowe sprawdzają się lepiej nie tylko w ekstremalnych warunkach pogodowych, a już dużo wcześniej, w tzw. porze przejściowej między jesienią, a zimą. Wystarczy bowiem wieczorna mżawka i nocny delikatny przymrozek, a droga staje się trudna do pokonania na oponach letnich.

- Opony zimowe są tworzone z innego rodzaju mieszanki niż letnie. Dzięki temu ogumienie nie twardnieje przy temperaturach poniżej 7 stopni Celsjusza i zachowuje swoje dobre właściwości jezdne – tłumaczy Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl. Oznacza to, że opona zimowa - jeszcze przed przyjściem dużych mrozów – zaczyna zachowywać się gorzej na drodze, czego efektem mogą być gorsza przyczepność oraz dłuższa droga hamowania.

Polscy kierowcy ciągle dają się zaskakiwać zimie

fot. Organizator

Specjalna budowa opon zimowych

Opona zimowa ma inną konstrukcję bieżnika. W większości producenci stosują dużo bardziej agresywny bieżnik kierunkowy, w którym nacięcia układają się w charakterystyczny kształt litery „V”. W połączeniu z szerszymi rowkami pozwala to ogumieniu na bardziej efektywne odprowadzanie śniegu, błota pośniegowego oraz wody spod kół.

Tym samym na zimówkach trudniej o zjawisko tzw. aquaplaningu lub slushplaningu, czyli utraty przyczepności z nawierzchnią na mokrej lub błotnistej drodze. To też oznacza, że przy opadach deszczu opona zimowa najprawdopodobniej także sprawdzi się lepiej niż letnia. A przecież przełom jesieni i zimy to okres, kiedy woda na drogach pojawia się bardzo często.

Opona zimowa jest także wyposażona w liczne nacięcia, czyli tzw. lamele. Dzięki takiemu rozwiązaniu ogumienie mocniej wgryza się w śnieg i tym samym zapewnia lepszą przyczepność. Może to mieć kluczowe znaczenie chociażby przy ruszaniu na mocno zaśnieżonej drodze. Opona mocniej przyklei się na nawierzchni i tym samym trudniej będzie zakopać się w zaspie śnieżnej.

Wymiana opon bez kolejek

Nie zapominajmy także o tym, że gdy tylko pojawi się pierwszy śnieg, to większość kierowców od razu będzie chciała wymienić opony na zimowe. Wymiana opon przed pierwszymi opadami śniegu, to wymiana bez kolejek. – Sporo osób już teraz decyduje się na wymianę. Wytężone prace trwają od 3 tygodni. Jednak gdy tylko spadnie śnieg, to większość serwisów będzie sparaliżowanych, bo wszyscy rzucą się, żeby przełożyć opony na zimowe, a to po prostu nie będzie możliwe, ponieważ utworzą się spore kolejki – mówi Sławomir Kamiński z serwisu ogumienia Mobilny Wulkan.
Dlatego też wymiana opon w tym momencie jest dobrym pomysłem na zapewnienie sobie i innym kierowcom bezpieczeństwa oraz zaoszczędzenie czasu. Ogumienie zimowe już teraz będzie spisywać się lepiej niż letnie, a na dodatek nie zostaniemy zaskoczeni przez nagły atak zimy.


komentarzy: 5, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-5 z 5

Gość • Czwartek [27.11.2014, 10:25:00] • [IP: 92.42.119.***]

Na oblodzonej drodze, każde auto zatańczy.Każde.

Gość • Wtorek [25.11.2014, 14:32:55] • [IP: 87.205.97.***]

(...) Oznacza to, że opona zimowa - jeszcze przed przyjściem dużych mrozów – zaczyna zachowywać się gorzej na drodze, czego efektem mogą być gorsza przyczepność oraz dłuższa droga hamowania. (...) Proszę jeszcze raz przeczytać to zdanie Panie Redaktorze.

Gość • Poniedziałek [24.11.2014, 22:58:41] • [IP: 88.156.234.**]

Proszę przeczytać na google (zimowe oszustwo oponowe) i nie słuchać więcej bredni domorosłych ekspertów, albo tych którzy opony sprzedają -co chyba zrozumiałe to tak jak by sprzedawcy zapytać się czy mi w jego towarze do twarzy !!

Gość • Niedziela [23.11.2014, 15:02:37] • [IP: 62.69.231.***]

Słabi są.

Gość • Niedziela [23.11.2014, 06:46:13] • [IP: 62.69.229.**]

Zmiana opon na zimówki nie sprawi, że samochód nie zatańczy na lodzie.

Oglądasz 1-5 z 5
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■