POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Środa [22.04.2015, 21:40:22] • Świnoujście

Kampania społeczna "Nie [przy]dzwoń za kierownicą"

Kampania społeczna "Nie [przy]dzwoń za kierownicą"

fot. Policja

Już prawie co czwarty wypadek drogowy jest skutkiem korzystania z telefonów komórkowych w czasie jazdy. Rosnąca skala tego niebezpiecznego zjawiska to sygnał do wprowadzenia dla kierowców działań motywujących do zmiany złych drogowych nawyków. Dlatego od dzisiaj rusza ogólnopolski projekt „Nie [przy]dzwoń za kierownicą”, którego celem jest uświadomienie kierowcom zagrożeń związanych z korzystaniem z telefonu podczas prowadzenia samochodu, a co za tym idzie, minimalizacją tego zjawiska.

Dziś na stacji paliw LOTOS w Brwinowie odbyła się konferencja prasowa promująca projekt "Nie [przy]dzwoń za kierownicą", którego celem jest zwrócenie uwagi na problem używania telefonów komórkowych przez kierowców podczas jazdy.

Kampania społeczna "Nie [przy]dzwoń za kierownicą"

fot. Policja

- Mam nadzieję, że akcja dotrze do jak najszerszego grona odbiorców, a przede wszystkim do zawodowych kierowców, którzy znaczną część swojego czasu spędzają za kierownicą. Z badań wynika, że zaledwie 24% uczestników ruchu korzysta z zestawów głośnomówiących, natomiast aż 65% ankietowanych kierowców przyznaje, że korzysta z telefonów komórkowych w czasie jazdy. To zatrważające statystki. Dlatego też, poprzez tego typu akcje chcemy zmieniać świadomość kierowców i ich poczucie odpowiedzialności za kierownicą – mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.

Kampania społeczna "Nie [przy]dzwoń za kierownicą"

fot. Policja

Z badań wynika, że ponad 47% ankietowanych kierowców rozmawia przez telefon w czasie jazdy i aż 65% czyta oraz pisze wiadomości tekstowe. Takie zachowania aż czterokrotnie zwiększają ryzyko wypadków. Jednak mimo to, liczba kierowców łamiących prawo w tym zakresie rośnie. Korzystanie z telefonów komórkowych podczas prowadzenia auta w zdecydowanym stopniu obniża koncentrację i tym samym utrudnia bezpieczne poruszanie się po drodze, co grozi nie tylko prowadzącemu auto oraz pasażerom, ale również innym uczestnikom ruchu drogowego. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że samo zerknięcie na ekran telefonu – chociażby po to by sprawdzić, kto dzwoni – zajmuje kierowcy średnio 5 sekund. Przez ten czas, jadąc z prędkością 80 km/h, pokonuje on odcinek drogi równy boisku piłkarskiemu.

Kampania społeczna "Nie [przy]dzwoń za kierownicą"

fot. Policja

W konferencji prasowej promującej akcję uczestniczyli: Emil Żak (pomysłodawca projektu, CEO & Co-Founder, Ecologic), Stanisław Szymanik (ordynator oddziału ortopedii i traumatologii, Szpital św. Rafała w Krakowie), Jarosław Baran (7-krotny Rajdowy Mistrz Polski – pilot Kajetana Kajetanowicza), Marcin Zachowicz (dyrektor biura prasowego, rzecznik prasowy Grupy LOTOS), Tomasz Suski (widecyrektor likwidacji szkód Liberty Ubezpieczenia), Michał Iwanek (prezes zarządu Corpoflota), Anna Wiśniewska (kierownik działu rozwoju biznesu, LeasePlan Polska), Kevin Aiston (prezenter radiowy i telewizyjny; dowódca sekcji i członek zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Radzyminie).

Patronat honorowy nad akcją "Nie (przy)dzwoń za kierownicą" objęła Komenda Główna Policji. Partnerami projektu zostały Grupa LOTOS, Scanmed Multimedis, Corpoflota, LeasePlan oraz Liberty Ubezpieczenia.

Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej kampanii: www.bezkomorki.pl, gdzie można znaleźć praktyczne wskazówki jak skutecznie zmienić przyzwyczajenia drogowe. Zachęcamy też do śledzenia akcji na profilach na Facebooku: https://www.facebook.com/akcjabezkomorki?_rdr i Instagramie: https://instagram.com/bezkomorki/.


Oficer prasowy KMP w Świnoujściu
st. asp. Beata Olszewska


komentarzy: 1, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-1 z 1

Gość • Czwartek [23.04.2015, 21:59:00] • [IP: 92.42.117.**]

Może to przypadek, ale z moich obserwacji wynika, że przez komórki w czasie jazdy najwięcej gadają wszelkiej maści :lokalni dziennikarze", przy okazji zap... ile fabryka dała, ale ich akcja nie dotyczy, bo oczywiście Policja z mediami nie zadrze.

Oglądasz 1-1 z 1
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■