POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Sobota [21.11.2015, 10:15:30] • zachodniopomorskie

Bilfinger Mars Offshore rusza z produkcją. Pierwsze elementy popłyną do Anglii

Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał pozwolenie na użytkowanie obiektów na terenie fabryki Bilfinger Mars Offshore. Oznacza to możliwość uruchomienia produkcji fundamentów morskich elektrowni wiatrowych. Pierwsze z nich trafią do duńskiego koncernu Dong Energy.

Wniosek o udzielenie pozwolenia na użytkowanie obiektów budowlanych został złożony w pierwszej połowie listopada. Dołączono do niego komplet dokumentów, wymaganych ustawą Prawo budowlane (m.in. oryginał dziennika budowy, protokoły badań i sprawdzeń, dokumentację geodezyjną, potwierdzenie odbioru wykonanych przyłączy itd.). „Ostatnie tygodnie przed złożeniem wniosku to była bardzo intensywna praca całego naszego zespołu” – mówi Wacław Postoła, kierownik budowy Bilfinger Mars Offshore. „To ważny dla nas moment – kolejny kamień milowy w realizacji projektu za nami. Z dniem 20 listopada możemy pracować już w trybie produkcyjnym” – dodaje Przemysław Milczarek członek zarządu spółki.

Wydanie pozwolenia na użytkowanie było poprzedzone kontrolą Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Szczecinie. Potwierdziła ona m.in., że roboty budowlane zostały wykonane zgodnie z projektem budowlanym, a wbudowane wyroby budowlane są dopuszczone do obrotu w budownictwie.

Bilfinger Mars Offshore może zatem ruszyć z produkcją. Jako pierwsze powstaną platformy pośrednie (91 sztuk) dla duńskiego koncernu energetycznego Dong Energy. Z fabryki BMO w Szczecinie wypłyną konstrukcje o łącznej wadze ok. 30 000 t (22,500 t stali i 7,500 t żelbetu) i łącznej długości ponad 2 000 m. Platformy montowane będą na farmie Race Bank, u wybrzeży hrabstwa Norfolk (Anglia).

Kolejnym etapem realizacji projektu będzie otrzymanie pozwolenia na użytkowanie malarni (trwają tam ostatnie prace wykończeniowe) i torowiska dla najwyższej w mieście, i jednej z najwyższych w Europie, suwnicy bramowej (ok. 120 m wysokości, z możliwością udźwigu do 1400 ton). Jej poszczególne elementy są obecnie składowane na placu przy fabryce. Niektóre z jej części składowych zostały już zmontowane – finał montażu i posadowienie jej przy nabrzeżu planowane jest na grudzień.

Bogna Bartkiewicz
specjalista ds. Public Relations


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■