POGODA

Reklama


Wydarzenia

Newseria • Wtorek [15.01.2019, 11:59:15] • Polska

Olga Buława: Cała medialna machina ruszyła i tego się już nie da zatrzymać. Będę brać udział w życiu społecznym i wspierać akcje charytatywne

Miss Polski 2018 podkreśla, że dzierżenie tytułu najpiękniejszej Polki wiąże się z pewnymi wyzwaniami, którym dzielnie chce stawić czoła. Zdaje sobie też sprawę z tego, że możliwości wizerunkowe, które daje korona, pozwalają, a nawet wręcz zobowiązują do zaangażowania się w projekty społeczne czy charytatywne. I na udziale w takich właśnie najbardziej jej zależy.

Olga Buława podkreśla, że wystartowała w konkursie po to, by sprawdzić się, nabrać pewności siebie i podnieść swoją samoocenę. Chciałaby, żeby tytuł Miss Polski kojarzył się nie tylko z ładną buzią, lecz także z silną i dojrzałą osobowością, która jest inspiracją dla innych. Swój rok panowania zamierza zatem przeznaczyć na motywowanie Polek i Polaków do zmiany życia na lepsze bądź pomagania słabszym.

– Na pewno to jest bardzo duży udział w życiu społecznym, wspieraniu akcji charytatywnych i różnych instytucji, osób. To jest bardzo pozytywne, ja to też dobrze odbieram i się z tego bardzo cieszę. Też właśnie m.in. wywiady w różnych stacjach, to jest nowość dla mnie, cała taka medialna otoczka, natomiast też to są jakieś tego typu obowiązki, żeby się pokazywać medialnie, ale też działać społecznie – mówi agencji Newseria Olga Buława, Miss Polski 2018.

Olga Buława nie kryje radości z korony i tytułu najpiękniejszej Polki, ale też doskonale wie, że bycie na świeczniku wymaga wiele pokory i dużej dawki zdrowego rozsądku. Choć w show-biznesie stawia dopiero pierwsze kroki, to jest otwarta na nowe propozycje zawodowe.

– Cała ta machina ruszyła i tego się już nie da zatrzymać. Ale w tej kwestii się zdaję na los – to, co mi się przytrafi fajnego w tym roku, każdą chwilę będę doceniała. Już na ten moment to jest tak dużo nowych doświadczeń, że jestem usatysfakcjonowana w 100 proc. Jeżeli rozwinie się w jakiś sposób dalej moja kariera, coś innego mi się przytrafi, to fajnie – mówi Olga Buława.

Buława podkreśla, że udział w wyborach i wygrana to najpiękniejsza przygoda jej życia. Sukces jednak nie jest w stanie zawrócić jej w głowie i zmienić podejścia do ważnych, życiowych kwestii. Jak przyznaje, kocha podróżować, jest stewardessą i nadal marzy o pracy w międzynarodowej organizacji lotniczej.

– Jeżeli nawet bym wróciła do takiego stanu sprzed wyborów, czyli wracam do pracy i wszystko wraca do normy, to nie byłoby w tym nic złego. Też będę z tego powodu szczęśliwa, bo byłam bardzo zadowolona do tej pory z mojego życia zawodowego, natomiast wydaje mi się, że jest to już niemożliwe – mówi Olga Buława.


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Uderzył mężczyznę w głowę. 57-latek trafił do szpitala, sprawca jest nadal poszukiwany. Do poważnego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w rejonie ulicy Konstytucji 3 Maja, przed budynkami znajdującymi się przy galerii Corso w Świnoujściu. Po uderzeniu w głowę 57-letni mężczyzna trafił do szpitala. Według nieoficjalnych informacji policja poszukuje sprawcy. Jak ustalili redaktorzy iswinoujscie.pl, do zdarzenia doszło około godziny 17.00. Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadkowy atak. Mężczyźni mogli się znać, a pomiędzy nimi doszło do konfliktu, który zakończył się użyciem przemocy ■