POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Sobota [07.03.2020, 12:12:58] • Polska

Każdy funkcjonariusz publiczny podlega szczególnej ochronie prawnej

Policjanci, zabezpieczając zgromadzenia, raz słyszą, że są za tymi z jednej strony, na kolejnym zabezpieczeniu słyszą, że są za tymi po drugiej stronie, a nam zawsze na sercu leży bezpieczeństwo wszystkich osób. Co więcej - ci sami ludzie, którzy obrażają czy poniżają funkcjonariuszy, zawsze mogą liczyć na tych samych policjantów, gdy znajdą się w sytuacji niebezpiecznej, również, wtedy gdy wiąże się to z narażaniem życia oddanych służbie policjantów.

Mamy zasadę niekomentowania wyroków Sądu i wyrok w sprawie Pana Frasyniuka jej nie zmienia. Pragniemy jednak zwrócić uwagę, że Policjant zawsze stoi na pierwszej linii, zwykle jako pierwszy spośród funkcjonariuszy publicznych spotyka się z agresją słowną oraz fizyczną. I musi na nią reagować. Policjant nie ma czasu na wielotygodniową analizę, musi działać tu i teraz, w danej chwili. Jak ktoś narusza jego nietykalność, musi liczyć się ze stanowczą reakcją, gdyż już samo naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego jest przecież poważnym przestępstwem. Policjant nie myśli wtedy o okolicznościach naruszenia nietykalności czy szkodliwości społecznej czynu. Jedyne co musi zrobić to właściwie zareagować, co buduje również respekt i szacunek wobec nie tylko policjantów, ale i wszystkich funkcjonariuszy publicznych. Brak tej reakcji byłby przyzwoleniem na takie działanie, co w tłumie, jak i w codziennej służbie jest niezwykle niebezpieczne. Wiedzą o tym wszyscy funkcjonariusze, którzy biorą udział w zabezpieczeniach.

Cieszymy się, że zostało podkreślone, iż wyrok nie stanowi przyzwolenia na "przestępne naruszanie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy policji", ale niestety praktyka pokazuje, że policjanci po każdym podobnym wyroku często spotykają się ze zwiększoną agresją, słyszą podczas zabezpieczeń, że i tak, mnie uniewinnią lub wskazują z uśmiechem na twarzy, że to niska szkodliwość społeczna czynu. Warto przypomnieć, że funkcjonariuszem publicznym jest i policjant i również prokurator czy właśnie sędzia.

Wystarczy przestrzegać prawa, nie atakować czy nie naruszać nietykalności cielesnej policjantów, a wówczas w ogóle nie ma mowy żadnych sprawach....

Kierownictwo Policji nigdy nie będzie przyzwalało na żadną agresję skierowaną wobec policjantów rzetelnie i uczciwie wykonujących obowiązki służbowe.

Insp. Mariusz Ciarka
Rzecznik KGP


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■