W ca³kiem nieodleg³ych czasach gdy nikomu nawet nie ¶ni³o siê o sportowych kompleksach typu „Orlik” stanowi³y teren zabaw i przyjacielskich spotkañ. Najm³odsi znajdowali tu piaskownice i hu¶tawki, starsi oblegali trzepaki . Mo¿na by³o poæwiczyæ tu tê¿yznê fizyczn±, pochwaliæ przed znajomymi now± zabawk±, pograæ w klasy albo kolarzy czyli wy¶cig pokoju kapslami po murku. Choæ o tamtych zabawkach i zabawach powiedzieliby¶my dzi¶, ¿e by³y ¶mieszne lub wrêcz-siermiê¿ne to jedno jest pewne-przynosi³y rado¶æ i dawa³y poczucie podwórkowej wspólnoty. Rodzice za¶ nie musieli martwiæ siê o swoje pociechy. Monitoring elektroniczny nie istnia³ ale wystarczy³o przecie¿ podej¶æ do okna... Dzi¶ skazali¶my dzieci na popo³udniowe zgrupowania na ogrodzonych boiskach, czêsto z dala od domu. Urok starych podwórek zamiera. Przez podwórka ju¿ nawet trudno nieraz doj¶æ do domu bo w ca³ym mie¶cie zamieniaj± siê w... parkingi.czytaj



















