iswinoujscie.pl • Niedziela [04.01.2026, 17:31:46] • Świnoujście
Deptak na siłę. Bohaterów Września bez życia i bez wizji

fot. Sławomir Ryfczyński
Deptak Bohaterów Września w Świnoujściu miał być symbolem nowoczesnego centrum miasta. W latach 2000 widać jednak wyraźnie, że była to inwestycja wymuszona, niedopasowana do realnych potrzeb i pozbawiona spójnej wizji. Zamiast tętniącej życiem przestrzeni spacerowej mamy ulicę z problemami infrastrukturalnymi, trudną w codziennym użytkowaniu i coraz bardziej omijaną przez mieszkańców.
Deptak Bohaterów Września powstał w latach dwutysięcznych, w czasach gdy poprzednie władze miasta postawiły na symboliczne „odcięcie” ruchu i stworzenie w tym miejscu reprezentacyjnego deptaka handlowo-gastronomicznej. W teorii miało to być serce miasta - elegancki deptak z restauracjami, kawiarniami i sklepami, przy którym mieszkańcy i turyści mieliby chętnie spędzać czas.
Rzeczywistość szybko zweryfikowała te założenia. Przede wszystkim sama nawierzchnia. Kostka brukowa, już od początku ułożona nierówno, jest wyraźnie sfatygowana. Chodzenie po niej jest niewygodne, a przy poruszaniu się wózkiem czy z bagażem nierówności są szczególnie odczuwalne. To nie jest komfortowa przestrzeń spacerowa, lecz raczej ciąg komunikacyjny, który trzeba „przejść”, a nie miejsce, w którym chce się zostać.
Problemem jest również sama funkcja deptaka. Brak parkingów w bezpośrednim sąsiedztwie skutecznie ogranicza dostępność dla klientów lokali i sklepów. Zabudowa jest ciasna, lokale często nie spełniają współczesnych wymogów gastronomicznych - brakuje miejsca na zaplecze, wentylację, kuchnie. To powoduje, że część biznesów funkcjonuje na granicy opłacalności, a inne w ogóle nie decydują się na otwarcie w tej lokalizacji.
Na tle Świnoujścia, które zyskało atrakcyjne promenady nadmorskie, gdzie Bohaterów Września wypada blado. Miasto ma dziś miejsca, gdzie naturalnie koncentruje się ruch pieszy i życie turystyczne. Deptak w centrum nie wytrzymuje tej konkurencji, bo nigdy nie został zaprojektowany jako spójna i funkcjonalna całość.
Co więcej, nawet wydarzenia sezonowe omijają to miejsce. Jarmarki czy większe imprezy nie są tu organizowane m.in. z powodów technicznych - ograniczonego dojazdu służb, problemów z zasilaniem czy braku infrastruktury umożliwiającej bezpieczną organizację wydarzeń. To dodatkowo pogłębia wrażenie stagnacji.
Po 20 latach można już mówić wprost: Deptak Bohaterów Września był próbą stworzenia reprezentacyjnej przestrzeni „na siłę”. Bez zaplecza, bez parkingów większych, bez realnego wsparcia dla lokalnych przedsiębiorców i bez długofalowej koncepcji rozwoju. Dziś pozostaje pytanie, czy miasto wyciągnie z tej inwestycji wnioski, czy też pozostawi to miejsce w obecnym stanie, skazując je na dalsze powolne wygaszanie funkcji, które nigdy w pełni nie zaistniały.
źródło: www.iswinoujscie.pl
deptak nie był złym pomysłem póki nie powstało corso, sensowne sklepy się zwinęły i zostały restauracje z których połowa jest zamknięta poza sezonem więc faktycznie nie ma tam po co chodzić. Kiedyś to miało sens, dzisiaj już niezbyt
Najpiękniejsze są te rozpadające się schody pod tym pawilonem po prawej stronie..wstyd.
Żeby deptak żył, potrzebni są ludzie. Żeby byli ludzie trzeba ich przyciągnąć. A to z kolei wynika z atrakcyjności miejsca. Czyli atrakcyjności handlu i usług. Jak tego nie ma to skąd mają być ludzie inni niż mieszkańcy? Stwórzcie coś co przyciągnie ludzi: sklepy, knajpy.
Obecna władza ma tylko pomysły na imprezy.
1. Proszę zmienić tą paskudną kostkę brukową bo tylko w tenisówkach tam można się poruszać. To jest jedna z przyczyn małego wykorzystania tego miejsca. Drugim takim pseudo deptakiem jest Słowackiego zdrobić tam jednokierunkową i to rozwiąże bardzo wiele problemów.
Tam już dawno wszystko umarlo
Zamykanie ulic ze sklepami dla ruchu samochodowego to zwykła głupota. Podobnie z kiedyś dwukierunkową Słowackiego, gdzie poza uciążliwością nie zyskano nic
To jest fakt że ten i inne deptaki jak i plac wolności to gruby niewypał gdyż takie coś twórcy się dla i w jakim celu. Otóż, , dla, , to nie ma komu gdyż powoli zamieniamy się w wymarłe miasteczko gdzie gdyby nie sąsiedzi to nie byłoby komu za bardzo chodzi bo może latem jak jest pełnią sezonu to jeszcze to samo jest w całym pasie nadmorskim gdzie z końcem sezonu zamyka się wszystko i tylko najbardziej twardzi handlowcy jeszcze liczą na jakieś obroty kawiarnie których jest multum jeszcze dyszą gdyż paru klientów zahaczy sklepiki w większości zamykają się gdyż podatki je zjadły, imprezy ? No może raz do roku a to za na placu na siłę coś tam się kombinuje to nie ma znaczenia dla miasta to tylko wydawanie pieniędzy na darmo Zamieniamy się wioskę gdzie nawet nie ma porządnej pracy dla miejscowych i taka jest smutna prawda.
Lipny deptak, racja. Pamiętam jak ta ulica tętniła życiem gdy był tam dozwolony ruch samochodów, zawsze ciężko było znaleźć miejsce (a w tamtych czasach aut na drogach było zdecydowanie mniej). To czego brakuje w tym artykule to 2 ważnych czynników: 1. otwarcie Corso (tak samo jest w dużych miastach - galerie powodują zmniejszenie handlu w sklepach dostępnych z ulicy); 2. zamknięcie Placu Wolności dla ruchu.
Kiedyś, nie tak aż dawno ta ulica tętniła życiem, cała zastawiona autami, lokal wynając na tej ulicy to był cud, wszystko kręciło.
Ogólnie inwestycji jest jakoś mało w miescie ostatnio.Raczej nie ma sie czym chwalić.
Drink starsze zaden deptak zeglarska king
Deptak po to zrobiony by zniszczyć tam handel i usługi. Ale za to partacka robota, kto to odbierał od wykonawcy? Przywrócić ruch aut.
Kiedyś coś się działo ale Corso wymiotło lokalny handel, oczywiście Internet, handel wysyłkowy też.
Zlikwidować chore pomysły Barabary ! Deptaczek na Słowackiego też !
Ulica jest w porządku, ale skoro mamy promenadę i bulwar to siłą rzeczy Boh.Września nie ma szans.
Corso wysysa wszystko z centrum. Tak chciał Janusz.
Ten DEDpak to najlepszy przykład skrajnie lewackiego myślenia.doskonały model do czego prowadzą wizje...sklepy padły...gastronomia też...ruch samochodowy utrudniony co wpisuje śię w lewacką wizję miast bez ruchu samochodowego...można było zostawić przynajmniej jeden kierunek ruchu, ale po co. Czy ktoś z tego jakieś wnioski zostały wyciągnięte?? żadne postanowiono te same błędy powtórzyć przy przebudowie Pl.Wolnosci.Ważne są fontanny gdzie bezdomni myją nogi i śpią latem.
Brak parkingów, to jest deptak. Wszędzie wpieprzają się samochody. Tylko i wyłącznie w tym mieście liczą się samochody. Jak można tam chodzić jeżeli to deptak jeżeli bez przerwy przejeżdżają auta.Brak konkretnych decyzji i kar.Niemcy po deptaku jeżdżą jakby ich przepisy nie obowiązywały.Miasto uzdrowiskowy a wszyscy tylko parkingi wołają.Rozjeżdżą miasto doszczętnie.Zabiera się coraz więcej parków i zieleni, bo parkingi.Wynocha z tymi pudłami z miasta.
Zasrane miasto pełne małp.