To miała być zwykła aukcja WOŚP. Spotkanie przy obiedzie, lunchu lub kolacji z pierwszym zastępcą prezydenta Świnoujścia. Gdy o niej pisaliśmy, licznik zatrzymał się na poziomie 1035 zł. W komentarzach pojawiał się hejt, krytyka, złośliwości. Internet jak to internet.
I wtedy przyszła niedziela. Dzień Finału Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Licytacja ruszyła. Mocno. Zdecydowanie. I zakończyła się kwotą 5900 zł, która w całości zasili cele WOŚP pomoc dzieciom i zakup sprzętu medycznego dla szpitali.
Po zakończeniu aukcji na Facebooku Arkadiusza Mazepy pojawił się wpis, który najlepiej oddaje sens tej historii. Publikujemy go w całości:
„Szanowni Państwo, dziękuję każdej osobie, która wzięła udział w licytacji obiadu ze mną w ramach WOŚP ❤️
Wasze zaangażowanie, dobre serca i chęć niesienia pomocy pokazują, jak ogromną mamy moc, gdy działamy razem.
Każda złotówka, każda udostępniona informacja, każda chwila poświęcona tej licytacji to krok w stronę dobra, empatii i solidarności. Jestem ogromnie wdzięczny, że mogę być częścią tak wspaniałej społeczności WOŚP Świnoujście #6714.
Wylicytowana kwota 5️⃣9️⃣0️⃣0️⃣, 0️⃣0️⃣ zł robi wrażenie !
Dziękuję, że gracie razem z WOŚP.”
Ta licytacja pokazuje coś jeszcze. Że mimo hejtu, mimo krzyku w komentarzach, realne działania wygrywają. A takie finały przywracają wiarę w ludzi, w sens pomagania i w to, że WOŚP od lat robi dokładnie to, co najważniejsze.
I robi to skutecznie.














[28.01.2026, 12:01:31] • [IP: 89.151.16.***] bo ten obcy jest tu ale ma inne zadania
„Durny lud wszystko kupi” jak rzekł pewnego razu nasz wieszcz
Czy ta Mazepa jest stanu wolnego, 🤣
Totolotek wystawił męża Lewandowskiej i Gortata na obiad. Myster Mazepa powinien wiedzieć, że do gajerka powinien zakładać skarpety, i to takiej długości, że jak usiądzie i nogawki podejdą do góry, nie powinno być widać gołych łydek. Jeżeli ma ciemną koszulę, to skarpety powinny być czarne.
Oj ten Arkadiusz to potrafi! Gdyby tak gościu przykładał się do wykonywania zadań za które płacą mu mieszkańcy!?
Tylko pogratulować.Teraz czekamy na foto z obiadu
Po stokroć mu się zwróci
Za kolację z Michalska nikt by tyle nie zapłacił. Fajny facet miałem okazję poznac. Trzeba gratulować.
[27.01.2026, 18:24:51] • [IP: 139.84.232.***] Dobre!! Gdy nie było deweloperów, na balu licytowano złote serduszka. Aukcje przez kilka lat wygrywał pewien prywaciarz. Jak by nie wygrał, to by nie dostał od UM zlecenia na usługi. Więc wygrywał, ale minę miał kiepską. Bo płacił bardzo dużo więcej niż było warte to serduszko. Tak od lat fałszuje granie ta wielka orkiestra.
Realne działania? Żenada i brak pokory wystawiać obiad z sobą na licytację. Pewnie jakiś hotelarz kupił aby zrobić przypodobać sie władzy spadochronowej. A moze hojny sponsor kampanii Prezydentki zainwestował w ten obiadek?
Garnitur z Mercosur
No przecież wiadomo, że ustawka. Pan jest od pilnowania Agatowskiej by się hotelarze dobrze w mieście mieli, a mieszkańcy?. .. kogo tam obchodzą! A że licytacja bardzo źle szła to trzeba było zaprzyjaźnionego licytującego by kwota poszła w górę.
Nie, no nadczłowiek normalnie przyciąga pieniądze 😅😁
Fajne jesteście pisie syny, oby was zalał wasz jad.
Brawo
nie poszedł z puchą na żebry, wolał poczekać na frajera, albo to komusza ustawka.
Anna Popek, dziennikarka TV na Instagramie: Pomaganie to Twój wybór, a nie społeczny przymus. Dziś w niedzielę z każdej strony atakują nas czerwone serduszka. Media mainstreamowe i otoczenie wywierają silną presję — masz wrażenie, że jeśli nie masz naklejki na kurtce, to nie pomagasz. Ale czy dobroć da się zamknąć w jednym schemacie. Pomaganie powinno płynąć z serca i wolnej woli, a nie z poczucia, że" tak wypada" lub że ktoś nas do tego zagrzewa przed kamerami. Istnieje mnóstwo dróg, by realnie zmienić czyjś los. (...) "Pamiętajcie — to Wasze ciężko zarobione pieniądze. Wy decydujecie, kogo chcecie wspierać i czyja wizja pomagania do Was przemawia. Dobro nie potrzebuje monopolu ani presji mediów, by być wartościowe. A jak Wy do tego podchodzicie? Wrzucacie do puszek z przyzwyczajenia, wybieracie inne akcje, czy może uważacie, że pomaganie powinno być cichym, indywidualnym gestem, a nie masowym wydarzeniem?"
I kto wygrał?? Moze jakies foto !!
A obiad za ile i kto zapłaci ??
To teraz może spotkanie z ZZZDMiZ... lub wszystkimi Peacownikami
Naje się chłop do syta
Któryż to z zaprzyjaźnionych deweloperuchów dał Areczkowi taki hojny napiwek, ze oddanie nieocenionych usług dla branży?