Zdjęcie wykonane w piątek 6 marca po godzinie 18 przy ulicy Rybaki w Świnoujściu. Na fotografii widać trzy pojazdy straży pożarnej czekające na sygnałach świetlnych. Wozy zajmują jezdnię, a sytuacja wygląda jak typowa interwencja służb ratowniczych.
Z informacji przekazanych redakcji wynika, że ulica była w tym czasie częściowo zablokowana przez pojazdy strażackie.
W związku z tym redakcja zwróciła się do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Świnoujściu z pytaniem o szczegóły zdarzenia.
W odpowiedzi przesłanej do redakcji czytamy:
„Informuję że we wskazanym czasie, w piątek 6 marca, jednostki z KM PSP w Świnoujściu, nie podejmowały jakichkolwiek działań na ulicy Rybaki jak i w okolicach tej ulicy.” Pod odpowiedzią podpisał się: „ogn. mgr Paweł Ptasiński p.o. starszy technik w sekcji ds. kontrolno-rozpoznawczych Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Świnoujściu”.
Sytuacja rodzi pytania. Na zdjęciu wyraźnie widać trzy pojazdy straży pożarnej z włączonymi sygnałami świetlnymi. Data i miejsce wykonania fotografii są znane, a zdarzenie miało miejsce w piątek 6 marca po godzinie 18.
Jeżeli jednak jak wynika z odpowiedzi straży w tym czasie nie prowadzono żadnych działań przy ulicy Rybaki ani w jej okolicach, pojawia się wątpliwość: co dokładnie działo się tego wieczoru w tej części miasta?
Czy była to interwencja, która nie została odnotowana w systemie? A może była to sytuacja o innym charakterze, która nie została zakwalifikowana jako działania ratownicze?
Na razie odpowiedzi na te pytania brak. Jedno jest pewne wozy strażackie na sygnałach przy ulicy Rybaki były, co potwierdza wykonane zdjęcie. Tajemnicą pozostaje jedynie, dlaczego w oficjalnej informacji straży pożarnej nie ma śladu po tej sytuacji.



















Ten artykuł przypomina mi kawał z pasażerem i taksówkarzem, min. z filmu''Nielubię Poniedziałku''. Pasażer otwiera drzwi, pyta czy kierowca go zawiezie i trzaska drzwiami idąc po pakunek a kierowca nie patrząc czy ktoś wsiadł odjeżdża... trzeba się było spytać o wydarzenia W OKOLICACH ulicy Rybaki. A tak... jeden spytał i a drugi pooojeeechaał!.
Akcja była, ale na ulicy Grynwaldzkiej. Na ulicy Rybaki nie było żadnej interwencji i akcji strażaków dlatego też w dokumentacji nie odnotowano nic związanego z ulicą Rybaki skoro na tej ulicy nic się nie działo co wymagało by interwencji straży pożarnej. To był po prostu i tylko dojazd do miejsca akcji na ulicy Grunwaldzkiej. Panie Ryfczyński pisz pan w operciu o fakty, a nie jakieś pańskie fanaberie i fantazje wypuszczasz pan dla mieszkańców naszego miasta.To nie jest solidna dziennikarska robota tylko jakaś lokalna chautura. Powinien się pan wstydzić i na przyszłość rzetelniej podchodzić do roboty.
Do:160 Każdy wyjazd kosztuje
Trzy wozy strażackie plus jedna wojskowa od strony Grunwaldzkiej stała ;)
yyy, i ja za to płacę podatki?
Płacone za akcje to ma OSP więc pisiorze nie podkrecaj
Podobno za każdy wyjazd mają płacone. W tym państwie już żadne prawa nie obowiązują. Chaos i samowolka wszędzie - „take Polske” nam zafundowali
Eskalacja przemocy
A gdyby na akcję ruszyła staruszka a to mogła być wasza matka a gdyby na akcję ruszyła procesja z ksiendzem. To co??
To tak jak moja ostatnia randka. Akcja bez akcji :D
Pojechali zobaczyć, czy na tej ulicy przypadkiem się coś nie pali. Badanie wzrokiem i węchem, jak również rozpytanie przypadkowych przechodniów nie przyniosło pożądanych rezultatów. Wobec tego wypalili po papierosku i w poczuciu dobrze spełnionego wrócili do remizy.
A jaka była interwencja dzisiaj w nocy po 3.00 na Wyspiańskiego ? Oprócz tego że pobudzili ludzi bo stali na sygnałach świetlnych na ulicy dosyć długo to później jak odjeżdżali ok 3.30 to zawyli na do widzenia. Kto się nie obudził od świateł to już od wycia na pewno 🫣
Tam podobno kot nie mógł zejść z drzewa, więc wysłano 3 wozy straży ognistej w pełnej obsadzie. A kot jak zobaczył tyle wozów bojowych straży ognistej, to ze strachu uciekł w krzaki. Bał się żeby jemu nie podano 3 prądów wody w natarciu. Bo po padaniu 3 prądów wody kacabuch pozostałby bez swego futra..To jak można wpisać w dokumentacji taki blamaż straży ognistej.
Ktoś powinien ponieść za to odpowiedzialność !!
Jeżdżą tymi sikawkami jak chcą. W lato codziennie w fałszywych alarmach. I kto za to płaci?
A co na to rzecznik, dowódcy i sam pan komendant?? I nie ma takiej opcji jeśli był wyjazd to musi być w papierach inaczej wozy nie wyjadą z JRG to
Tak to prawda tego dnia były trzy wozy strażackie na ulicy Rybaki 🤨
A przy Wyspiańskiego 36 koło godziny czwartej / po trzeciej, to co to była za akcja? Strażacy gasili ognisko na Górce?
Bezwzględnie karać finansowo za nieuzasadnione masowe wyjazdy.
Bo oni jechali zatankować na Orlen nad kanalem