iswinoujscie.pl • Czwartek [12.03.2026, 17:30:22] • Świnoujście
Park Zdrojowy zamienia się w bagienko. Zalane nawet nowe nasadzenia

fot. Mieszkaniec
Mieszkaniec Świnoujścia zwraca uwagę na problem w Parku Zdrojowym. Mimo braku opadów i śniegu duża część terenu stoi w wodzie. Pod wodą znalazły się także młode nasadzenia wykonane podczas rewitalizacji parku.
Do redakcji dotarły zdjęcia wykonane 12 marca 2026 roku w Parku Zdrojowym w Świnoujściu. Widać na nich rozlewiska wody między drzewami oraz zalane fragmenty trawnika. Woda stoi również wokół młodych krzewów posadzonych w ostatnich latach w ramach prac rewitalizacyjnych.
Jak podkreśla mieszkaniec, który przesłał zdjęcia, sytuacja jest tym bardziej zaskakująca, że w ostatnim czasie nie było intensywnych opadów ani śniegu.
„Mimo braku śniegu i deszczu, to w Parku Zdrojowym możemy ‘podziwiać’ parkowe bagienka. Zalane są nawet sadzonki, które miasto posadziło w ramach rewitalizacji parku.”

fot. Mieszkaniec
Zdaniem mieszkańca problem może wynikać z niesprawnego systemu melioracyjnego albo braku bieżącego nadzoru nad jego działaniem.
„Może potrzebny jest gospodarz, który będzie obsługiwał system melioracji parku, a jeżeli coś popsuto to na bieżąco naprawi. To miała być wizytówka miasteczka, a jest raczej powodem wstydu.”
Park Zdrojowy od lat uchodzi za jedną z wizytówek Świnoujścia i jedno z najchętniej odwiedzanych miejsc spacerowych przez mieszkańców i turystów. Tym bardziej takie obrazy budzą zdziwienie.
źródło: www.iswinoujscie.pl
Bagno we władzach... Bagno w parku...
i dobrze natura upomina sie o swoje
Wszyscy piszą, a nikt nie wie czemu. Naprawdę nikt? Kilka osób musi wiedzieć, pracują w urzędzie miasta, a być może w wodociągach. Niech więc nie ściemniają, że to pozostałość po zimie. Nie jestem pracownikiem branży wodnej, ale mam pewien pogląd, mogę się mylić, ale niekoniecznie. Uważam, że utrzymujący się w mieście nienaturalnie wysoki poziom wód gruntowych, ma swoje źródło w ujęciu wodnym Mulnik, oraz estuarium wodnym w zachodniej części wyspy Uznam. Zarządcy gospodarki wodnej miasta zapewne dbają o to, aby wody w mieście nie zabrakło, dlatego ujęcie wody systematycznie ubezpieczają podwyższonym poziomem wody gruntowej w całej okolicy. Natomiast mieszkańcom wciska się kit, że to wysoki poziom wód morskich albo sytuacja po zimie. Działkowcy na przykład/ Paprotna i Nad Zalewem/, mogą rozpocząć hodować karasie, uprawa działek jest tam praktycznie bardzo utrudniona do końca kwietnia, a nawet jeszcze dłużej. Jeżeli istnieje jakiś system irygacyjny, to dlaczego terenu nie osusza się, ha?
Władze miasta jak zwykle bezradne i nie wiedzą co należy zrobić. Ech...
Gdzie są rowy melioracyjne ??
Gdybyśmy byli Holandią czy innym terenem położonym wyżej niz poziom wód gruntowych to by było inaczej czyli narzekali byśmy na suszę geologiczną tak jak narzeka połowa Polski gdzie no w województwie lubuskim pełnym jezior których większość skazana jest na wysuszenie. A wspomniałem o Holandii na początku gdyż oni poradzili sobie pomimo że teren na którym mieszka ogromna większość ludzi położona jest poniżej poziomu morza które potrafi być grosne w czasie sztormów nie to co nasze jezioro zwane morzem. Tam wiatraki które cały czas pompują wodę w stronę morza północnego jest mnóstwo i są to w większości prymitywne rury z zamontowana pompą a dopiero na końcu sieci kanałów stoją potężne siłownie z pompami które odbierają wodę z sieci kanałów. My nad zalewem mamy sąsiadów którzy mają pompy ale nie uruchamiają ich gdyż im taki poziom wody w kaminnke pasuje. A to że bobry podniosły poziom to im to pasuje i są pod ochroną. Do tego miast czerpie wodę z pod piasków
Przecież te podtopienia to wizytówka miasta.
ale sensacja...mam zdjęcia rok po roku gdzie występuje taka sytuacja po zimie..niski teren, ziemia się rozmraża po zimie plus wody gruntowe... afera koperkowa kolejna