Zdjęcie wykonane na stacji paliw w Świnoujściu pokazuje samochód z otwartym bagażnikiem, w którym ustawiono kilka czerwonych kanistrów przygotowanych do napełnienia paliwem. Na fotografii widać również inne opakowanie, które według osoby robiącej zdjęcie może być zwykłą bańką po płynie do spryskiwaczy.
Sytuacja zwróciła uwagę mieszkańca, który przesłał zdjęcie do redakcji.
„Na Orlenie” - napisał w wiadomości do redakcji.
„Najlepsza jest ta ostatnia bańka... po płynie do spryskiwaczy” - dodał.
Tankowanie paliwa do kanistrów nie jest niczym nadzwyczajnym, o ile używane są do tego odpowiednie, przeznaczone do paliwa pojemniki. Problem może pojawić się wtedy, gdy paliwo trafia do przypadkowych opakowań, które nie są do tego przystosowane.
Takie zachowanie może być nie tylko niebezpieczne, ale również niezgodne z zasadami bezpieczeństwa obowiązującymi na stacjach paliw. Opakowania po innych płynach mogą nie być odporne na paliwo, a w skrajnych przypadkach może to prowadzić do wycieku lub zagrożenia pożarowego.
To widok, który zwłaszcza w przygranicznym mieście nie należy do rzadkości. Jednak sposób transportu i rodzaj pojemników zawsze powinny spełniać podstawowe zasady bezpieczeństwa.















Zamknąć granice dla Niemców!!
Kto na to pozwala i dlaczego służby nie kontrolują Niemców na granicy?
Ludzie to debile, na to nie ma rady. Pracownicy orlenu maja sprawdzac kazdego kto tankuje paliwo, czy ma certyfikowany zbiornik? Zejdzcie na ziemie. SG i Policja powinna robic wyrywkowe kontrole na granicy, moge sie zalozyc, ze 50% biedakow zza zachodniej granicy wiezie paliwo niezgodnie z prawem.
Róbcie tak róbcie.sami nabijacie ceny.
A może chłop kupił po prostu płyn do spryskiwaczy a przyg...wi nie przyszło to do tej pustego łba?
tak tylko tankuja Niemcy i nie ma co czarowac rzeczywistosci, trzzeba sie za to wziasc ale chyba to nalezy do zadan policji no bo przeciez nie do SM, ale jak sie cos stanie i pierdyknie taki bagaznik wypelniony paliwem to wtedy " madre glowy " roznego koloru " zaczna sie madrzyc !!
Ciekawe gdzie to przechowa? Pewnie w piwnicy.
Na circke k jest masakra. Mam zdjęcia to tam się wyprawia. Władze miasta, służby i ajenci stacji paliw nie reagują. Liczy się tylko zysk. Jak dojdzie do jakiegoś samozapłonu i tragedii, to przypomnimy ten artykuł. Niemieckie mrówki przemycające paliwo to poważy problem.
Janusze biznesu robią interes życia
zakładając limit 20 L na przewóz to ja tu afery nie widzę, a swoją drogą gdzie jest Pan co nalewa :pracownik stacji.