iswinoujscie.pl • Poniedziałek [23.03.2026, 07:43:28] • Świnoujście
Sadzonki za uśmiech, teren za kontenery. Czy Świnoujście właśnie daje się „kupić” za zieloną akcję?

fot. Sławomir Ryfczyński
Kolejki po darmowe drzewka, uśmiechy, muzyka i zabawa na Placu Wolności. W tym samym czasie na prawobrzeżu trwa przygotowanie pod jedną z największych inwestycji w Polsce, która ograniczy dostęp do terenów naturalnych. Czy mieszkańcy widzą cały obraz, czy tylko jego najprzyjemniejszą część?
Na Placu Wolności wszystko wyglądało jak dobrze przygotowany festyn. Sadzonki drzew rozdawane przez prezesa portu, dzieci bawiące się przy kolorowych klockach, muzyka, słodkości i kolejka mieszkańców, którzy z uśmiechem odbierali „coś za darmo”.
Atmosfera była lekka, przyjazna, wręcz rodzinna. Ludzie cieszyli się, że mogą zabrać roślinę na balkon czy działkę. Uczestnicy wychodzili z sadzonkami jak dzieci z nową zabawką.
I właśnie w tym obrazie pojawia się zasadnicze pytanie.

fot. Sławomir Ryfczyński
Czy to tylko niewinna akcja ekologiczna, czy element większego mechanizmu, który ma oswoić mieszkańców z inwestycją o ogromnej skali?
Bo równolegle dzieje się coś znacznie poważniejszego.
Na prawobrzeżu, w rejonie Warszowa, teren już powoli zostaje przejęty dla terminala kontenerowego. Mówimy o obszarach, które przez lata były dostępne dla mieszkańców - lasach, terenach spacerowych, naturalnej przestrzeni przy wydmach. To także obszary objęte ochroną Natura 2000.
Dziś jeszcze nie wszystko jest wycięte. Ale doświadczenie pokazuje, że takie procesy mają swoją dynamikę - najpierw zajmuje się teren, później stopniowo zmienia jego charakter.
Efekt? Plaża oddala się od mieszkańców, dostęp do niej staje się coraz trudniejszy, a przestrzeń, która była wspólna, zaczyna pełnić funkcję przemysłową.
W tym kontekście akcje wizerunkowe przestają być tylko dodatkiem.

fot. Sławomir Ryfczyński
Zaczynają przypominać znany schemat.
Najpierw jest etap „miękki” - uśmiechy, wydarzenia, prezenty, budowanie pozytywnych emocji. Ludzie czują się docenieni, zaangażowani, mają wrażenie, że coś zyskują.
Ale w wielu podobnych przypadkach moment zmiany przychodzi wtedy, gdy pojawia się sprzeciw. Gdy mieszkańcy zaczynają mówić „sprawdzam”, pytać o konsekwencje, domagać się konkretów.
Wtedy atmosfera potrafi odwrócić się o 180 stopni.
Z festynu i dialogu przechodzi się do twardych decyzji, procedur i realizacji inwestycji niezależnie od emocji społecznych. Mechanizm znany, opisywany i wielokrotnie obserwowany przy dużych projektach infrastrukturalnych.
Ten schemat wielu mieszkańcom przypomina scenariusz spektaklu „Nord Stream”, który przed laty pokazano w Świnoujściu. Najpierw publiczność była wciągana w zabawę, karmiona pozytywną energią, wręcz euforią. A gdy pojawiał się sprzeciw - był szybko marginalizowany, a atmosfera zmieniała się w napięcie i presję.
To oczywiście artystyczna metafora. Ale dla wielu - zaskakująco aktualna.
Dziś pytanie nie brzmi, czy terminal powstanie. To inwestycja strategiczna i potrzebna dla Polski, ale…

fot. Sławomir Ryfczyński
Pytanie brzmi: co w zamian dostaną mieszkańcy?
Bo jeśli miasto oddaje setki hektarów terenu, ogranicza dostęp do plaży i traci naturalne przestrzenie, to rekompensata nie może mieć formy sadzonki.
W tej dyskusji pojawiają się konkretne oczekiwania: doprowadzenie wody dla miasta, duże inwestycje sportowe i rekreacyjne, infrastruktura, która realnie poprawi jakość życia - zarówno na lewobrzeżu, jak i na prawobrzeżu, które dziś ponosi największe konsekwencje zmian.
Szczególnie że jak wskazują mieszkańcy dialog z Warszowem i lokalnymi środowiskami był niewystarczający.
Dlatego to nie jest tekst przeciwko inwestycji.
To tekst o świadomości.
Bo między sadzonką a utratą przestrzeni jest ogromna różnica skali. A moment, w którym mieszkańcy to dostrzegą, może być kluczowy dla tego, na jakich warunkach ta inwestycja zostanie ostatecznie zrealizowana.
źródło: www.iswinoujscie.pl
Ten teren już dawno został głosami radnych i decydentów przekazany portowi, teraz i przez kolejne dekady będziemy zbierać syf.
Zbudują terminal kontenerowy a pasożyt zwany Szczecin połozy na tym łapę i będzie doił kasę.
Dobrze wiemy że stowarzyszenie to zadziałało mocno za Żmurkiewicza i Michalskiej, dzisiaj działa z portem.
Do:119 Buahahaha, o naiwności ludzka! 😂
23 marzec a nekrologi z 14 marca
Może jak wybudują przylądek Pomerania to niech przywrócą tereny od dworca kolejowego do latarni, czyli zlikwidują ten syf jakim jest port handlowy wystarczy port w Szczecinie a naterenach obecnego portu Świnoujście założyc park
drodzy mieszkańcy, znowu zostaliście" wykorzystani" bez mydła. brednie o" dobrze płatne miejsca pracy, rozwój branży usługowej, handlowej, turystycznej" wsadźcie sobie głęboko nam gdzie ma was wasza władza.
Ciemnota najlepiej się nadaje do manipulacji. . wystarczy darmowy krzak 🤦
, 08:07:45] • [IP: 89.151.26.***] jakie dobrze płatne miejsca pracy? Kto cię tak okłamał? Na terminalu w Gdyni zwykli pracownicy mają batdzo średnie zarobki bez żadnych rewelacji.
Bardzo dziwią mnie te wycieczki do Kamila Janty-Lipińskiego. Wiadomo, że obecna ekipa rządząca nie pała do niego sympatią, to pewne. Jest zbyt obeznany w wielu niewygodnych tematach. Jednak to nie p. Kamil wymyślił projekt portu kontenerowego. Większość go atakuje, bo to na rękę p.prezydent. Nie popadajmyjednak w paranoję oskarżeń.
W porcie konenerowym bedzie paru cfaniakow wsadzonych przez politykow, moze jakis kierownik zmiany bedzie tam zarabiac wiecej. Reszta nie zobaczy nawet sredniej krajowej na przelewie.
nie ma nic bezplatnego, ktos za sadzonki zaplacil
Masz rację nadmierny krytycyzm strach przed błędem czy czekanie na „moment idealny” to najwięksi zabójcy kreatywności. Gdyby pionierzy, artyści czy wynalazcy skupiali się tylko na tym, co może pójść nie tak, świat stałby w miejscu.
Wszystko będzie zautomatyzowane, a praca będzie dla garstki ludzi. A do pracy dojadą z okoliczny wsi, na atrakcyjność zarobku hehehehehe.
ten plac nazywał się dawniej Adolf Hitler plac i był tam kulturowy publiczny obiekt była to powszechnie publiczny kibel po to by ludzie nie zostali zmuszeni chodzić srać ze świniami
Ha ha dobrze płatne miejsca?? Ktoś tu poniżej marzenia włączył za bardzo, widać już teraz kto pracuje w dzielnicy Warszów w rejonie Euroterminala, bedzie niszczenie zielonych płuc, zwierząt, hałas brud i smród, ekspansja tirow i wyziewy spalin
w końcu będą normalne miejsca pracy
Jak zwykle, prawobrzeże będzie zaorane, następuje utrata wartości nieruchomości, ludzie z Warszowa nie mają dostępu do plaży a imprezy robi się dla lewobrzeża, którego to prawie wogóle nie dotyczy. Więc jak zwykle lewobrzeże się pasie kosztem prawobrzeża tak samo jak pieniędzmi z gazoportu. Warszów ma syf a Świnoujście pieniądze.
co dostaną w zamian? odpowiadam: dobrze płatne miejsca pracy, rozwój branży usługowej, handlowej, turystycznej. a przede wszystkim podniesie rangę warszowa w znaczeniu dla miasta. i to wszystko za kawałek plaży
Że społeczeństwo otumanione darmoszką to sie nie dziwię. Najbardziej przeraża mnie jednak postawa tak zwanych lokalnych społeczników. Nie rozumiem Pana Janty Lipińskiego, ktory wspomaga to przedsięwzięcie ze ze swoimi wolontariuszami i Pani Konkolewskij firmującej usmiechem ten event. Zdajcie sobie Państwo sprawe, że w imie waszych prywatnych spraw czy to politycznych czy finansowych, Świnoujście zostanie zaprzedane kontenerom na dekady. Czy wy realnego wstydu nie macie? Kilka srebrników na wolontariat Kamilowi oczy przyćmiło... Ochyda
Lewobrzeże się cieszy po darmowe kwiatki i sadzonki. Nie myślą przyszłościowo- tylko o sobie. Szkoda, że nie mieszkają na prawobrzeżu!!
Świnoujście już dawno się sprzedało.za OJRO!