W czwartek, 18 czerwca 2026 roku o godzinie 17.00 w Galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Stefana Flukowskiego w Świnoujściu odbędzie się otwarcie wyjątkowej wystawy poświęconej twórczości jednego z najwybitniejszych polskich marynistów.
Ekspozycja zatytułowana „Trafiony, zatopiony. Wielkie dni małej floty w malarstwie Adama Werki” prezentuje ponad pięćdziesiąt prac artysty, na których rozgrywa się pełen emocji morski teatr wojny. Wśród wzburzonych fal, kłębów dymu i artyleryjskich salw zobaczyć będzie można pancerniki, krążowniki, niszczyciele oraz okręty podwodne uczestniczące w historycznych starciach XX wieku.
Prace Adama Werki od lat cenione są zarówno przez miłośników historii, jak i pasjonatów morza. Artysta słynął z niezwykłej precyzji w odwzorowywaniu detali technicznych jednostek pływających, łącząc historyczną dokumentację z dynamiczną narracją malarską. Każdy obraz opowiada własną historię odwagi, tragedii oraz zmagań człowieka z wojną i żywiołem morza.
Wystawie towarzyszyć będzie Morska Czytelnia Książek i Czasopism. Zwiedzający będą mogli zapoznać się z archiwalnymi rocznikami czasopism poświęconych tematyce morskiej, w tym z wybranymi numerami miesięcznika „Morze” z lat 1924-2000, zawierającymi okładki i ilustracje autorstwa Adama Werki. Nie zabraknie także książek i albumów marynistycznych.
Organizatorzy przygotowali również dodatkową atrakcję nawiązującą do tytułu wystawy. W przestrzeni galerii znajdą się arkusze do popularnej gry strategicznej „Statki” (Battleship).
Wystawa została poświęcona pamięci tragicznie zmarłego Lecha Trawickiego, byłego dyrektora Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu oraz członka Rady Fundacji im. Adama Werki.
Adam Werka (1917-2000) pozostawił po sobie ponad 500 zachowanych dzieł i do dziś uznawany jest za klasyka polskiego malarstwa marynistycznego. Jego ilustracje i obrazy przez dziesięciolecia publikowane były w książkach, czasopismach i wydawnictwach popularnonaukowych, a zainteresowanie jego twórczością nie słabnie mimo upływu lat.
Wystawa będzie dostępna dla zwiedzających od 19 czerwca do 21 sierpnia 2026 roku w Galerii Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Stefana Flukowskiego przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 15 w Świnoujściu.




















00:05 - poprawka literówki:" Nie zacierał malarz jej swOistości"
22:12• [23.***] nieporozumienie? Porozumienie, bo tylko takie porównanie wytrąci pewne osoby o bardzo wąskim rozumieniu czym jest malarstwo z upatrywania w mimetyzmie probierza wartosci obrazu. Sa tacy, dla których im podobniejszy obraz do ZDJĘCIA, tym wartościowszy. Nie rozumieją, że nawet najwięksi mistrzowie malarstwa, jak Rembrandt mimo mistrzostwa rysunku i realistycznej obserwacji DODAWALI coś do obrazu swiata, który niby odtwarzali, a tak naprawdę kreowali. Kreowali, bo wbrew pozorom najlepsze malarstwo dodaje coś do zwykłego widzenia. Np. Rembrandt tworzył cos dzièki operowaniu oryginalną plamą, nie wszystko wygładzał. Materia farby jakby coś ZNACZYŁA. Nie zacierał malarz jej swistości, nie wygładzał, by było zdjęciowo. A Turner ukazywał statki pozacierane mgłą, przesłoniete falą, światłem lub mrokiem - że czasem te obrazy wyglądaly jak abstrakcyjne.Werka tez sporo jak na ilustratora potrafił, widać, że u niego nie zawsze kadłuby statków mają jednolitą barwę lokalną, widac oddziaływanie światła.
Porównywanie Werki z Turnerem czy Ajwazowskim to nieporozumienie. Dzieła Anglika i Rosjanina to są miliony dolarów za sztukę. Nawet nasz Marian Mokwa to wydatek kilkunastu tysięcy. Werka jest bardzo poprawny i przede wszystkim dostępny.
8:44•. ..73.***- porównaj sobie te marynistyczne malunki z marynistycznymi arcydziełami Williama Turnera żyjącego wiele lat przed modrrnizmrm, abstrakcją, bo w latach 1775 - 1851. Różnica między tymi obrazami to jest ta duża odległośc między artyzmem malarskim a talentem ilustratora. Jeśli nie dostrzeżesz róznicy, nie zdziwisz mnie, do prawdziwej znajomosci malarstwa trzeba dojść poprzez kształcenie, odpowiednią formację na studiach lub przy prowadzeniu przez art.malarza - podobnie jak do profesjonalnej znajomości muzyki, tam potrzebna jest np.wiedza o harmonii, historii muzyki, itp. Niestety, w Polsce czasem zwycięza opcja disco polo, więc nie dziwię się również ignorancji w dziedzinie malarstwa.
I to jest prawdziwy artysta, a jego prace to Sztuka.
jak coś nie wygląda na namalowane przez przedszkolaka to to nie jest prawdziwa sztuka
wojny wam mało? i odwalcie się od trawickiego
Super! Moje tematy.
Wybitny ilustrator, ale nie wybitny artysta malarz.