POGODA

Reklama


Wydarzenia

deser.pl • Środa [20.05.2009, 06:48:37] • Świat

Alfie Patten: ma 13 lat i jednak nie jest ojcem

Alfie Patten: ma 13 lat i jednak nie jest ojcem

fot. internet

Sprawa "najmłodszego ojca" bulwersowała całą Wielką Brytanię (i nie tylko). Wszystkich, którzy niepokoją się o dalsze losy Alfiego Pattena uspokajamy - "The Sun" czuwa. I donosi o wynikach badań DNA. Alfie Patten jednak nie miał nic wspólnego z poczęciem dziecka swej przyjaciółki - donosi brytyjski brukowiec. Gdy w lutym media informowały, że 15-letnia Chantelle Stedman urodziła małą Maisie, Alfie został obwołany najmłodszym ojcem w Wielkiej Brytanii.

13-latek cieszył się wtedy i obiecywał poważnie traktować swe obowiązki rodzicielskie. O swojej sytuacji finansowej mówił dziennikarzom: - Nie mam regularnego kieszonkowego. Od czasu do czasu ojciec daje mi 10 funtów.

Wkrótce zaczęli się jednak zgłaszać inni chłopcy, twierdząc, że to oni byli z Chantelle tamtej nocy, kiedy poczęta została Maisie.

Badania DNA ujawniły teraz, który z nich jest prawdziwym ojcem dziecka. To Tyler Barker, który miał 14 lat, gdy Chantelle zaszła w ciążę. Zgodę na opublikowanie wyników badań DNA wydał sąd. Alfie Patten jest podobno "skrajnie przygnębiony".

A miało być tak pięknie...


komentarzy: 6, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-6 z 6

Maślankiewicz • Czwartek [21.05.2009, 10:33:42] • [IP: 195.117.239.**]

"...zaczęli się jednak zgłaszać inni chłopcy, twierdząc, że to oni byli z Chantelle tamtej nocy..." No, to niezłe kurwiszcze wyrośnie z tej panienki, jeśli w wieku 14 lat urządza już takie maratony z palantami.

Gość • Środa [20.05.2009, 16:50:11] • [IP: 93.94.184.***]

haha ;d. 14 lat i nie wiedziała z kim dziecko, no nieźle. a mówią że u nas patologia.

Gość • Środa [20.05.2009, 15:11:33] • [IP: 80.245.190.**]

tak od 13-14 roku życia już normalnie dostają

Gość • Środa [20.05.2009, 13:21:12] • [IP: 80.245.190.***]

To ona się tam aż tak kur**ła że nie wiedziała kto jest ojcem? Przecież takie dzieci w wieku 13 lat to chyba nawet nie dostają erekcji xd

Gość • Środa [20.05.2009, 12:03:11] • [IP: 80.245.190.**]

ta szmulka to pasztet straszny...

Gość • Środa [20.05.2009, 11:08:26] • [IP: 80.54.123.***]

Czego to ludzie nie zrobią dla rozgłosu ha ha :)

Oglądasz 1-6 z 6
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Gang na elektrycznych hulajnogach i brawurowy skok na jubilera. Kilka minut wystarczyło, by zorganizowana grupa włamywaczy splądrowała sklep jubilerski znajdujący się w kompleksie handlowym w budynku Kauflandu w Świnoujściu. Zamaskowani sprawcy sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę, witryny i uciekli na hulajnogach elektrycznych. Policja analizuje monitoringi z całej okolicy. W nocy z soboty na niedzielę doszło do jednego z najpoważniejszych włamań w Świnoujściu w ostatnich latach. Celem przestępców był sklep jubilerski znajdujący się w pasażu handlowym w markecie Kaufland. Według informacji, do których dotarła redakcja, sprawcy działali wyjątkowo sprawnie i byli bardzo dobrze przygotowani. Do obiektu dostali się pasażu handlowego. Po sforsowaniu zabezpieczeń przedostali się do wnętrza, a następnie przy użyciu młotów wybili szybę sklepu jubilerskiego. Cała akcja miała trwać zaledwie kilka minut. W tym czasie złodzieje opróżnili sklep z biżuterii i błyskawicznie opuścili miejsce zdarzenia. Nieoficjalnie mówi się o stratach sięgających nawet 1,5 miliona złotych, jednak na obecnym etapie śledztwa kwota ta nie została oficjalnie potwierdzona. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że sprawcy uciekli na hulajnogach elektrycznych ■