POGODA

Reklama


Wydarzenia

nto.pl • Środa [19.09.2007, 12:18:26] • Polska

Gdy ono ma kompleks Edypa

Gdy ono ma kompleks Edypa

Między 3. a 6.rokiem życia dziecka, rodzice płci przeciwnej są obiektem jego uwielbienia i adoracji. Nazywa się to kompleksem Edypa. (fot. nto.pl )

Córka marzy, by być żoną taty. Syn - wciąż rywalizuje z tatą o miejsce u boku mamusi. Ta sytuacja tylko z pozoru jest zabawna.

3-letnia Krysia zawsze była ukochaną córeczką taty. Ostatnio jednak zaczęła bardzo mocno manifestować to, że woli ojca od mamy. Robi to w sposób wyjątkowo bezpośredni - domaga się, by tylko tato czytał jej bajki na dobranoc, by ją ubierał. Na spacerach chce iść z tatą za rękę, nie z mamą. - Ja jestem żoną taty, nie ty - codziennie powtarza mamie.

- Gdy jestem z nią sama, świetnie się bawimy, przytulamy - opowiada mama Krysi - W towarzystwie męża, zmienia się w moją rywalkę, odciąga go mnie zaś nie dopuszcza do ich zabaw, wygania z pokoju.

Między 3. a 6.rokiem życia dziecka, rodzice płci przeciwnej są obiektem jego uwielbienia i adoracji. nazywa się kompleksem Edypa. - To naturalna kolej rzeczy - uspokaja Ewa Dęga, pedagog i dyrektor przedszkola nr 25 w Opolu - Już w wieku 15 miesięcy - dziecko staje się autonomicznym bytem, zaczyna mieć świadomość swej płci. Kolejnym etapem jest fascynacja rodzicem przeciwnej płci. Dziewczynki uczą się kokieterii, chłopcy - jak zdobywać przychylność kobiet.

Pojawia się tylko mały problem - co zrobić z aktualnym towarzyszem (towarzyszką) rodzica. Stąd okrutne: "Idź sobie, Nie chcę cię!” A nawet: "Jak mama umrze, zostanę żoną taty”.
- Rodzic kokietowany nie powinien tylko i wyłącznie cieszyć się sytuacją. Musi też zdecydowanie reagować. - mówi pedagog. I tak: Jeśli córeczka życzy sobie, aby tata ją ubierał - tato powinien w jej obecności spytać mamę o dobór stroju. Niech wspólnie: i tato, i mama dadzą córce dwie sukienki do wyboru. I tak, niepostrzeżenie, ubieranie stanie się rodzinnym rytuałem.

Jeśli syn wygania tatę z pokoju, w którym bawi się z "kochaną mamusią”, mama powinna zareagować i powiedzieć: - Nie podoba mi się to, co robisz. Kocham tatę, tato kocha ciebie. Bawmy się więc razem.
- Ważne jest przy tym, aby przekaz słowny był prosty i jasny. Nie wolno dyskutować z dzieckiem, trzeba jasno i zdecydowanie powiedzieć mu to, co najważniejsze - podkreśla pedagog.
Dzieci potrafią być bardzo bezkompromisowe w swych zachowaniach. - Okrutne zachowania w stosunku do rodzica , na przykład wygonienie z pokoju, bywają próbą sprawdzenia czy mama lub tata naprawdę kochają - mówi Ewa Dęga. - Nie można więc dać się sprowokować i na przykład oświadczyć: "Dobrze, ja cię też nie kocham. Idę sobie!”

Nie można też wykorzystywać sytuacji dla własnych potrzeb, jeśli w małżeństwie jest jakiś konflikt. Skłócony rodzic, nie może manifestować swej oddzielnej zabawy z dzieckiem, nie może używać też argumentów: widzisz, nawet dziecko sądzi, że jestem lepszy! To najgorszy błąd, jaki można popełnić! - podkreśla pedagog.

To, czego dziecko potrzebuje najbardziej - to świadomości, że jest kochane przez oboje rodziców oraz że owi rodzice kochają siebie nawzajem i szanują. Kompleks Edypa trzeba więc przetrwać, i to rozumnie. Trwa on zwykle do 5. roku życia, a więc w czasie decydującym dla rozwoju uczuciowego dziecka. Błędy wychowawcze mogą zaowocować w przyszłości zaburzeniami psychicznymi, na przykład brakiem samodzielności, brakiem potrzeby akceptacji uczuciowej u innych a w skrajnych przypadkach - problemami z identyfikacją płciową.

Pod lupą
Edyp, syn króla Teb Lajosa i Jokasty, zabija ojca i żeni się z matką, nie zdając sobie sprawy, że to jego rodzice. Po latach prawda wychodzi na jaw, zrozpaczony Edyp oślepia się i udaje na wygnanie.
Elektra, córka Aga -memnona i Klitajmestry, wrogo nastawiona wobec matki bierze m. in. udział w zabójstwie matki i nękana wyrzutami sumienia popada w obłęd.
Kompleks Edypa to według współczesnej psychoanalizy zafascynowanie chłopca mamą, rywalizacja z ojcem. Kompleks Elektry to ten sam problem w relacji ojciec - córka.


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Uderzył mężczyznę w głowę. 57-latek trafił do szpitala, sprawca jest nadal poszukiwany. Do poważnego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w rejonie ulicy Konstytucji 3 Maja, przed budynkami znajdującymi się przy galerii Corso w Świnoujściu. Po uderzeniu w głowę 57-letni mężczyzna trafił do szpitala. Według nieoficjalnych informacji policja poszukuje sprawcy. Jak ustalili redaktorzy iswinoujscie.pl, do zdarzenia doszło około godziny 17.00. Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadkowy atak. Mężczyźni mogli się znać, a pomiędzy nimi doszło do konfliktu, który zakończył się użyciem przemocy ■