POGODA

Reklama


Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Sobota [05.11.2022, 12:51:03] • Polska

Ponad 50 milionów pasażerów uczyni rok 2022 najlepszym w historii PKP Intercity

Odrabianie strat po pandemii idzie nam lepiej, niż zakładaliśmy w najbardziej optymistycznych prognozach – przekonuje Tomasz Gontarz, członek zarządu PKP Intercity. Wśród czynników tworzących wśród Polaków swoistą modę na podróżowanie koleją wymienia m.in. rekordowe inwestycje spółki w nowy tabor oraz promocję „Łowcy Promo".

Po rekordowym sezonie wakacyjnym PKP Intercity nie zwalnia tempa zachęcając pasażerów do podróżowania koleją po Polsce z biletami w zaskakująco niskich cenach. W ramach promocji „Łowcy Promo" do końca listopada można „upolować" podróż na popularnych trasach, np. pomiędzy Warszawą a Krakowem, Trójmiastem, Katowicami i Poznaniem już za 19 zł. Z kolei na krótszych odcinkach, chociażby ze stolicy do Łodzi, Lublina czy Białegostoku, możliwe jest znalezienie biletu za 14 zł.

„Dodatkowo cena ta może zostać pomniejszona o ustawową ulgę przysługującą m.in. studentom, rencistom, wojskowym czy osobom niepełnosprawnym. Oznacza to szansę na dotarcie z Warszawy do Gdańska za niecałe 10 złotych, co jest nierealne, jeżeli korzystamy z autobusu czy samochodu. Nic więc dziwnego, że po pierwszych 16 dniach kampanii sprzedaliśmy już pół miliona takich biletów" – mówi Tomasz Gontarz.

Zainteresowanie jesienną promocją dodatkowo podnosi i tak już rekordowe statystyki przewozowe PKP Intercity. Od stycznia do końca września z pociągów spółki skorzystało 43,5 mln pasażerów.

„Do tej pory najlepszym rokiem w historii spółki był 2019 – przewieźliśmy wówczas blisko 49 mln osób. Spodziewam się, że do końca 2022 roku wyraźnie przekroczymy liczbę 50 mln pasażerów, co sprawi, że będzie on najlepszym w dwudziestoletniej historii PKP Intercity" – deklaruje Tomasz Gontarz.

Renesans kolei obserwowany jest w całej Europie, jednak dynamika tego trendu nad Wisłą ma unikatowy charakter. Od kiedy zniesiono limity pasażerów w pociągach i inne obostrzenia dyktowane walką z pandemią, Polacy masowo powrócili do codziennego podróżowania pociągami - tak w celach zawodowych, jak i prywatnych. Codziennie z usług największego polskiego przewoźnika kolejowego korzysta średnio ok. 150 tys. osób, choć w okresie wakacyjnym zdarzały się dni, w których było ich nawet ćwierć miliona. Strategia rozwojowa PKP Intercity zakłada, że w 2030 roku uda się obsłużyć nawet 88 mln pasażerów.

Tomasz Gontarz dodaje, że w 2015 pociągi PKP Intercity zatrzymywały się w ok. 300 miejscowościach na terenie całego kraju. Dziś tych punktów jest ponad 400, co oznacza, że w ciągu ostatnich siedmiu lat oferta przewoźnika powiększyła się o 1/3, co umożliwiło pozyskanie wielu nowych pasażerów.

„Aktywnie walczymy o klienta, nie tylko oferując przejazdy w naprawdę atrakcyjnych cenach, lecz także stale podnosząc komfort podróżowania. Jeśli porównamy dzisiejsze Intercity do tego sprzed 10 czy 20 lat – jest to całkowicie inna marka i inne, wyższe standardy. Każdego miesiąca odbieramy nowe lub zmodernizowane wagony, lokomotywy czy elektryczne zespoły trakcyjne" – zauważa członek zarządu spółki.

Co istotne, właściwie cały tabor zamawiany przez PKP Intercity jest produkowany w Polsce – czy to dwa nowe zespoły trakcyjne typu FLIRT z siedleckiej fabryki Stadlera, czy też 81 nowych wagonów z poznańskiego FPS Cegielski. Niebawem spółka podpisze umowę na 16 lokomotyw hybrydowych z bydgoską PESĄ, a także ogłosi gigantyczny przetarg na zakup nawet 450 nowych wagonów, co zaspokoi potrzeby taborowe przewoźnika na wiele lat.

„Olbrzymie środki, jakie przeznaczamy na inwestycje, pozostają w naszym kraju, tworząc tysiące miejsc pracy i zapewniając zamówienia polskim podwykonawcom. Realizacja naszych ambitnych planów napędza całą gospodarkę" – przekonuje przedstawiciel PKP Intercity.

Tomasz Gontarz przypomina, że kolej to także najmniej emisyjny i najbardziej przyjazny środowisku naturalnemu środek transportu - charakteryzuje się ponad trzy razy mniejszą emisją dwutlenku węgla niż transport drogowy i ponad osiem razy mniejszą niż lotniczy. Każdy pasażer kolei automatycznie staje się więc ambasadorem ekologicznych rozwiązań.

„Warto zaznaczyć, że 85 proc. naszych pojazdów jest napędzanych energią elektryczną, więc nie generuje spalin. Nie trzeba więc rezygnować z podróżowania, aby być w zgodzie ze swoimi przekonaniami – wystarczy tylko wybrać kolej" – dodaje przedstawiciel PKP Intercity.

Ambicje przewoźnika wykraczają również poza granice Polski – spółka systematycznie zwiększa liczbę połączeń do sąsiednich krajów. Przykładowo, w przyszłym rozkładzie jazdy pojawi się nowa para pociągów łącząca Warszawę z Berlinem.

„Wkrótce pojawi się kolejna nowość – pociąg z Krakowa, przez Warszawę i Białystok, do Kowna. Obecnie prowadzone są uzgodnienia między PKP Intercity a Kolejami Litewskimi w sprawie uruchomienia połączeń kolejowych na Litwę" – informuje.

Władze spółki nie spoczywają jednak na laurach dostrzegając szereg innowacji i usprawnień, które wciąż czekają na realizację. Wśród nich Tomasz Gontarz wymienia potrzebę implementowania nowego systemu sprzedaży – ten działający obecnie zaprojektowano jeszcze w ubiegłym stuleciu. Przedstawiciel spółki deklaruje, że w ciągu kilku miesięcy podpisana zostanie umowa na nowoczesny, spełniające najwyższe zachodnioeuropejskie standardy system, a jego finalizacja to perspektywa najbliższych dwóch, trzech lat. Co więcej, do końca tego roku zaprezentowana zostanie nowa aplikacja mobilna umożliwiająca zakup biletu na dowolne połączenie za pomocą kilku kliknięć.

Pytany o wyzwania stojące przed spółką w najbliższych miesiącach, członek zarządu PKP Intercity wskazuje na to, co spędza sen z powiek wszystkim polskim firmom: obawy związane z drastycznym wzrostem cen energii.

„Już niebawem musimy kontraktować jej dostawy na lata 2023/24 i obowiązywać nas już będą niestety nowe stawki. Dlatego stale współpracujemy z rządem nad znalezieniem dodatkowych środków, które pozwolą na pokrycie tych kosztów w taki sposób, aby nie przerzucać ciężaru na pasażerów i nie zastopować wspaniałego trendu powrotu Polaków na kolej" – podkreśla Tomasz Gontarz.

Źródło informacji: PAP MediaRoom


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Stowarzyszenie Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego opracowuje plan zrównoważonej mobilności miejskiej do roku 2030. Mieszkańcy naszego miasta będą mieli możliwość zabrania głosu 6 lutego od godziny 17:00 do 20:00 w MDK. Zainteresowanych zapraszamy! Dzięki konsultacjom zostanie przygotowana diagnoza - uzyskanie zwrotnej informacji o oczekiwaniach, potrzebach, obawach, preferencjach, pozwalająca na postawienie roboczych hipotez dotyczących celów strategicznych, do późniejszej weryfikacji w ramach badań i ekspertyz ■ Od 1 lutego w Świnoujściu działa stacja dializ. Po tym, jak pod koniec ubiegłego roku z prowadzenia stacji zrezygnowała prywatna firma, pacjenci musieli dojeżdżać do najbliższej jednostki w Szczecinie ■ Zanim w tunelu pod Świną pojadą samochody, władze miasta chcą zaprosić mieszkańców do podwodnego spaceru pomiędzy wyspami. Nie znamy jeszcze terminu tej przechadzki. Prezydent Świnoujścia konsultuje datę z wykonawcą tunelu ■ Na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Nowokarsiborskiej nie będzie ronda lecz skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną ■ Od najbliższego piątku, 27 stycznia wznawia działalność stacja dializ w Świnoujściu ■ Kiedy 8 lat temu przygotowywana była dokumentacja projektowa przebudowy ulicy Wojska Polskiego na odcinku od ulicy Leśmiana do ulicy Matejki projektant uwzględnił zatoczkę dla przystanku autobusowego przy ul. Wojska Polskiego vis’a vis Urzędu Miasta (budynek12). Przystanek powstał, ale nie taki jak przewidywał projekt. Miała być zatoka autobusowa a wyszedł przystanek przychodnikowy, który przy okazji blokuje ruch samochodów. Czy to przypadek, nie sądzę... Konia z rzędem więc temu kto wytłumaczy dlaczego w tak newralgicznym miejscu autobusy miejskie nie mogą schować się spokojnie w zatoczce przy jezdni. Powstaje więc pytanie kto zdecydował i zmienił na gorsze rozwiązanie ■ Dramatyczny wypadek na S3 w pobliżu Skwierzyny. W zderzeniu kampera z wojskową ciężarówką zginął 44 - letni mieszkaniec Świnoujścia i jego 10 - letnia córka ■ Tragiczny wypadek wydarzył się na S3 w pobliżu miejscowości Skwierzyna w województwie lubuskim na drodze prowadzącej do Zielonej Góry. W zderzeniu kampera z wojskową ciężarówką amerykańskiej armii zginęli na miejscu 44 – letni mieszkaniec Świnoujścia i jego 10 – letnia córka. Zdjęcia z miejsca wypadku są wstrząsające. Widać na nich, że po kamperze którym podróżowały ofiary wypadku zostało jedynie podwozie. 44 – latek był znanym nie tylko w Świnoujściu ale także w całej Polsce miłośnikiem i pasjonatem caravaningu ■ Wygląda na to, że zeszłoroczne liście będą nam towarzyszyć przez całą zimę. Dopóki nie rozwieje ich wiatr lub nie usuną wiosenne porządki. Miasto, w bardzo wielu punktach pokryte jest liśćmi w różnym stopniu rozkładu. Zależnie od pogody, albo wirują unoszone podmuchami wiatru, albo, po dłuższych opadach, które mamy od kilku dni, zalegają na chodnikach, przy krawężnikach, na skwerach. A przecież tak niewiele trzeba, aby było czyściej, ładniej... ■ Spłonął punkt gastronomiczny na promenadzie! Świadkowie pożaru usłyszeli huk. Zobacz film! ■ Na pomoc pogorzelcom z Kodrąbka W domu państwa Piątkowskich wybuchł pożar, który pozbawił ich całego dorobku. Z ogniem, który wybuchł rano, walczyło 7 zastępów Straży Pożarnej, jednak po ugaszeniu zostało tylko pogorzelisko. Państwo Piątkowscy zdołali opuścić płonący dom, lecz nie zdążyli zabrać ze sobą niczego - uciekli z pożaru w piżamach. Żeby znów mogli zamieszkać pod własnym dachem, trzeba przeprowadzić gruntowny remont całego domu, kupić meble i sprzęty, które spłonęły. Konieczna jest wymiana wszystkich drzwi, okien, podłóg, trzeba skuć tynki i położyć je od nowa, wymalować, wymienić instalację elektryczną i wiele innych rzeczy. Dlatego została zorganizowana akcja zbierania pieniędzy na rzecz pogorzelców z Kodrąbka, liczy się każda złotówka, nie bądźmy obojętni wobec tej tragedii. https://zrzutka.pl/jmufu4 ■