Przez pierwsze lata spełniała swoją funkcję umożliwiała obserwację plaży, była chętnie wykorzystywana przez mieszkańców, turystów i kuracjuszy. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Wydma przez lata narastała, zarosła roślinnością i całkowicie zasłoniła widok. Osoby siedzące na ławkach widzą już nie morze, lecz trawy i krzewy. Problem nie jest nowy był wielokrotnie opisywany i sygnalizowany. Bez skutku.
Zamiast realnych działań, pojawiły się prowizoryczne rozwiązania. Postawiono drewniany płotek nie po to, by poprawić funkcjonalność miejsca, ale by zniechęcić ludzi do wchodzenia wyżej na nasyp. Efekt? Odwrotny. Ludzie wchodzili właśnie dlatego, że z kładki nic nie było widać. Chcieli zobaczyć morze.
Nie chodzi o podnoszenie kładki ani o trwałą ingerencję w przyrodę. Wystarczyłoby okresowe odsłonięcie widoku przesunięcie lub usunięcie części. Wydmy i tak się odbudują. Piasek i roślinność wrócą jak zawsze. Taka ingerencja nie byłaby niczym nadzwyczajnym, skoro w innych miejscach regionu na wydmach powstają hotele i apartamenty.
Tymczasem tu w miejscu publicznym, z którego korzystają tysiące osób od lat panuje niemoc. Odpowiedzialność jest rozmyta: wydmy podlegają Urzędowi Morskiemu, kładkę wybudowało miasto. Efekt jest jeden nikt nic nie robi.
Plaża w tym rejonie jest dziś bardzo szeroka, wydmy rosną coraz wyżej, a problem będzie się tylko pogłębiać. Jeżeli nic się nie zmieni, za kilka lat kładka całkowicie straci sens istnienia. I znów będzie „za późno”, „za drogo” albo „zbyt skomplikowanie formalnie”.
To nie jest kwestia jednego sezonu ani jednego roku. To lata zaniedbań i brak decyzji. A przecież chodzi o podstawową rzecz - widok na morze w nadmorskim kurorcie.














Na kontenerach ławki postawi się i będzie wszytko widać.
Oczyma Na drogach szklanka chodniki lodowisko o ty piszcie
To jest kwintesencja działania władz miasta. Dziadostwo do potęgi
To jest efekt typowego polskiego buractwa..Wazne ze Pani Prezydent na nartach miala ladne widoki.
Piękny i nie zapomniany widok na Bałtyk.
Po kiego była ta kładka i te ławeczki? Wyrzucone w błoto pieniądze
Racja, super miejsce a tak zaniedbane.
wystarczy sciąć to co przed ławką, dołożyć trochę desek kompozytowych i przesunąć ławki i po krzyku.
potanczymy to zobaczymy dalej
Jaki problem obrócić ławkę o 180^ Będzie można korzystać z słonecznych promieni
Odwrócić lawkie o 180° i do nagrody.
To było do przewidzenia jaki sens patrzeć w krzaki
Najwazniejsze, ze najlepsza zielona brygada zbiera galązki na ulicach miasta, tak jakby to byla najwazniejsza sprawa.
Dopóki nie zmienimy kierowniczki Urzędu Miejskiego to taki wszechogarniajacy bałagan będzie trwał! Ale mamy potańcówki i grochówkę dla plebsu i to jest " sukces".
Pieniądze wyrzucone w piach. Kontynuacja budowy tej kładki oznacza kolejne miliony wyrzucone w piach.Lepiej już za te pieniądze zrobić remont jakiejś ulicy.
żadna bierność tylko ten nieszczęsny urzad morski zabrania
Nie wystarczy zrobić ale trzeba utrzymywać i dbać o infrastrukturę Od tego jest miasto które ośmiesza się na cały świat dopuszczając do takiego stanu Nie raz widziałem jak przechodzący w tym cudzoziemcy śmieją się z tych ławek i robią im zdjęcia