Strażnicy prowadzą kontrole chodników przylegających do prywatnych nieruchomości. Reagują zarówno na zgłoszenia mieszkańców, jak i na podstawie własnych obserwacji.
– Do tej pory przeprowadziliśmy 163 kontrole chodników, które graniczą z prywatnymi nieruchomościami. Informujemy mieszkańców o konieczności ograniczenia śliskości, a w razie ich nieobecności zostawiamy zawiadomienie w skrzynce pocztowej. Akcja jest prowadzona od kilku dni – mówi komendant Straży Miejskiej w Świnoujściu, Mirosław Karliński.
Funkcjonariusze sprawdzają, czy chodniki są bezpieczne dla pieszych. Nawet jeśli po odśnieżaniu pozostaje cienka warstwa lodu, należy ją posypać piaskiem, solą lub innym materiałem zwiększającym przyczepność. Straż miejska podkreśla jednak, że za każdym przypadkiem może stać inna sytuacja. Czasem posesję zamieszkują osoby starsze lub chore, którym trudno samodzielnie nawet odśnieżyć. W innych przypadkach ktoś zwyczajnie nie zna przepisów albo przebywa poza domem. Zdarza się też, że mieszkańcy wskazują na brak działań ze strony sąsiadów. Strażnicy apelują, by w takich sytuacjach kierować się zdrowym rozsądkiem i życzliwością.
Właściciele nieruchomości w Polsce mają prawny obowiązek odśnieżania i usuwania lodu z chodników położonych bezpośrednio wzdłuż ich posesji. Wynika to z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Niewywiązanie się z tego obowiązku może skutkować mandatem do 1500 zł lub odpowiedzialnością cywilną w przypadku wypadku.
Wojciech Basałygo
Podinspektor
Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych

















SM powinna też kontrolować chodniki należące do miasta, wiele z nich to lodowiska.
przypomnienie ? Kary wlepiać !!
Jeżeli właścicielem chodnika jest miasto to niech dba o ten chodnik a nie karze zadbać prywatnemu właścicielowi.
Straż Miejska kontroluje prywatnych i dobrze. A miejskie tereny czemu nie posypane piachem?
Sraż Miejska niech przyjedzie na Warszów, tu jest jedno wielkie lodowisko. Remondis też nie kwapi się do posypania chodników. ZGROZA.
Czy ten obowiazek spoczywa też na SM Slowianin, bo przy dojazdach do garaży i chodnikach tego nie widać
Na osiedlu Boh.Września 48-51 ślisko jak na lodowisku.Tam skontrolujcie
A kto kontroluje chodniki miasta i Spółdzielni Mieszkaniowej.. TRAGEDIA..
No jeżdżą tylko tam gdzie są dzielnice domków. Bo tam najłatwiej dać mandat. A może tak dać mandat miastu za śliskie nie posypane chodniki co? Co za buraki
A urzędowi miasta przypomnieli o ich obowiązkach? Bo na ryj można paść i wszystko sobie połamać więc uwaga będzie urząd płacił odszkodowania i zabraknie na premie
A czemu chodniki które należą do miasta nie są zrobione tak jak należy albo parkingi przy marketach
Super niech spawdzają!
W dupie kur..wa komunistyczne wymyslanki od tego sa sluzby miejskie
Jeszcze wziąć się za chodniki w mieście 😠
To jest świetne - obowiązek odśnieżania, bo przy posesji, ale jakby właściciel chciał napić się piwa to mandat, mimo, że przy posesji :)
Lenie niech się ruszą z tych domów i zrobią porządek ze swoim chodnikiem. Niemcy mają już dawno wszystko wyczyszczone, a u nas jak zawsze - każdy patrzy się na każdego. To jeszcze pozostałości po komunie, post pańszczyźniany społeczności ! Panowie i Panie od siedmiu boleści, to wyjdzie Wam tylko na zdrowie ! Dotlenicie się!
PRZY PISESJI-OBOWIĄZEK WŁAŚCICIELA.A W MIEŚCIE-RATUJCIE SIĘ SAMI.KPINY I DZIADOSTWO!!
A czy straż miejska przypomniała także urzędowi miasta o zimowych obowiązkach?
Najlatwiej czepiac sie prywatnych nieruchomosci. Moze zajmijcie sie wspolnotami i spółdzielniami ktore nic nie robia z lodowiskami na osiedlach bo to jest zakrawa na kpiny. Zaraz spadnie snieg potem deszcz i ponownie wszystko zamarznie a piasku na osiedlach nie ujrzycie zeby ktos sypal.
Wstyd miasto ma w dupie wszystko a ludziom kaza sprzatac odsniezac zeby czasem niemiec nie polamal.sobie nozki lizana wladza niemiecka
Niech Straż Miejska zainteresuje się lepiej chodnikami w mieście bo z nich korzysta większość ludzi. Miasto ma obowiązek zadbać o nie. O ulicach nie wspomnę...
Brawo pani Prezydent.
A jak wejdę w kundlowego kloca psadowionego na chodniku przynależnego do danej posesji to też mogę żądać od straży miejskiej interwencji o usunięcie kloca z chodnika?
A kto zostawi w drzwiach MAGISTRATU wezwanie do odlodzenia kilometrów chodników, dróg rowerowych, jezdni, których nie można przypisać żadnemu łatwemu do ukarania mieszkańcowi, a można jedynie MAGISTRATOWI?! Mogę z pamięci wymieniać nazwy ulic i dzielnic, gdzie jest taka sytuacja. Owszem, po deszczu lodowym, gołoledzi z 26 stycznia Remondis zrobił wiele, ale potem się zatrzymał - na pewno chodzi o pieniądze. A gdyby tak kwotę za dekorację Beton Placu w 2025 r. z okazji gadżetowego pop-święta Walentynek wydać na posypanie kilkadziesięciu ulic? I dodam: zawsze zastanawiała mnie niedoskonałość tego prawa, art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach - a co z domami opuszczonymi, choćby na czas wyjazdu urlopowego? Co z domami, w których mieszkają ludzie starsi, niedołężni, chorzy? Dlaczego chodniki leżące poza posesją są uważane, gdy to dla władzy wygodne, za teren posesji?
Niech się lepiej zainteresują chodnikami w mieście na większości z nich można sobie w najlepszym przypadku nogi połamać