To miał być elegancki moment wręczenia statuetki „Wiatrak”. Na scenie prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska, obok niej Stanisław Wziątek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, pomagający w ceremonii. Wyróżnienie odbierał Stanisław Marzec z Moniką Pacułą, związany z hotelami Atol, Afrodyta i Platino Mare.
Rozmowa między panami była krótka i swobodna w trakcie wręczania. Kilka słów wymienionych półgłosem. Mikrofon stał idealnie pomiędzy nimi.
I wtedy stało się.
Prezydent Agatowska sięga po mikrofon i zdecydowanym ruchem zasłania go dłonią. Publiczność natychmiast wyłapuje sytuację. Nikt nie wygląda na zaskoczonego w złym sensie. Raczej odwrotnie to był ten rodzaj spontanicznej chwili, która rozbraja oficjalny ton wydarzenia.
Co powiedział Marzec do wiceministra Wziątka?
Czy był to żart?
Czy komentarz, który miał zostać w kameralnym gronie sceny?
A może zwykłe „gadu-gadu”, które po prostu nie potrzebowało nagłośnienia?
Tego nie wiadomo. I może właśnie dlatego scena stała się hitem wieczoru.



















Pomijam takie tematy calkowicie, to już trzeci chyba artykuł na niszowy temat zastępczy.
Może pójdziemy. Do kibla Najlepsza na świecie cię jest miłość w klozecoe a każdy szalet jest pełen zaket
firmy bnkrutuja nogi ludzie lamia na chodnikach nieodsniezonych a ta baluje ale zescie wybrali niech waz chu...
>>>WZIĄTEK
Kolejny CYRK za pieniądze Podatników. SKANDAL >>>
radna od zabawek jaki wkład jej firma dała w Świnoujściu ?
A co ten komunista robi w Świnoujściu? Zatrudnil sie za konferansjera? Wypad z muasta zabugowxki gnimie. Polczyn zdroj, stsn umysłu. Polska katolicks zawsze gonic banderowcow z miasta.
A jednak tańce...
Ladnie Jej w takiej fryzurze. :)