iswinoujscie.pl • Czwartek [26.02.2026, 13:04:56] • Świnoujście
Szkoła w Świnoujściu w cieniu strachu. Rodzice alarmują - problem trwa od miesięcy

fot. Sławomir Ryfczyński / archiwum
W jednej ze szkół w Świnoujściu od wielu miesięcy dochodzi do poważnych i niebezpiecznych zdarzeń z udziałem jednej z uczennic. Rodzice alarmują o przemocy wobec pracowników i dzieci, groźbach karalnych oraz próbach samookaleczeń na terenie placówki. Sprawą zajmują się służby, jednak jak twierdzą rozmówcy redakcji iswinoujscie.pl - realnego rozwiązania wciąż brak.
Do redakcji iswinoujscie.pl od dłuższego czasu napływają sygnały od zaniepokojonych rodziców. Z ich relacji wynika, że w jednej ze szkół podstawowych w Świnoujściu od ponad roku dochodzi do eskalujących incydentów z udziałem uczennicy, która ma poważne problemy emocjonalne.
Rodzice mówią o przemocy słownej i fizycznej wobec uczniów oraz pracowników szkoły. W ostatnich dniach według przekazanych informacji miało dojść do kolejnego incydentu, w którym poszkodowana została pracownica szkoły. Wcześniej jak relacjonują nasi rozmówcy poszarpana miała zostać nauczycielka oraz pracownica szkoły.
Największe obawy budzą jednak groźby kierowane wobec innych dzieci. W jednym z przypadków uczennica miała krzyczeć, że zabije jednego z uczniów. Dziecko, wobec którego padły groźby, zostało natychmiast odizolowane dla zapewnienia mu bezpieczeństwa.
Z relacji rodziców wynika również, że na terenie szkoły dochodziło do dramatycznych prób samookaleczeń oraz zachowań zagrażających zdrowiu i życiu samej uczennicy. Każdorazowo konieczna była interwencja dorosłych oraz służb ratunkowych. Karetka pogotowia i patrol policji jak twierdzą rozmówcy pojawiają się pod szkołą regularnie.
Sprawa ma być prowadzona przez sąd rodzinny. Interweniować miały także policja, MOPR, kuratorium oświaty oraz Urząd Miasta. Mimo to – jak podkreślają rodzice - sytuacja trwa, a społeczność szkolna żyje w napięciu i strachu.
- Boimy się, że jeśli to się nie zakończy systemowym rozwiązaniem, finał może być tragiczny - mówi jeden z rodziców, który skontaktował się z redakcją.
Podkreślamy: nie wskazujemy winnych. Problem wyraźnie przekracza możliwości samej szkoły. To sytuacja wymagająca skoordynowanych działań wielu instytucji z jednej strony dla zapewnienia bezpieczeństwa uczniom i pracownikom, z drugiej dla zapewnienia specjalistycznej pomocy dziecku i wsparcia rodzinie. Nie obwiniamy nikogo, ale problem trzeba jak najszybciej rozwiązać.
Z informacji przekazanych redakcji wynika, że uczennica wcześniej zmieniała już szkołę. Pojawiają się pytania, czy samo przeniesienie do innej placówki będzie realnym rozwiązaniem, czy jedynie przesunięciem problemu.
Na podstawie art. 3a Prawa prasowego skierowaliśmy pytania do sądu, prokuratury, policji, szkoły, Urzędu Miasta, kuratorium oraz MOPR-u. Czekamy na odpowiedzi. Do tematu będziemy wracać.
Sprawa jest niezwykle delikatna. W centrum znajduje się dziecko wymagające pomocy oraz społeczność szkolna, która oczekuje bezpieczeństwa. Milczenie i przerzucanie odpowiedzialności - jak podkreślają rodzice - nie są rozwiązaniem.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Dzień dobry, potwierdzam, że w Sądzie Rejonowym w Świnoujściu toczy się kilka postępowań wobec nieletniej, która jest podejrzewana o popełnienie czynów karalnych i demoralizację. Odbyło się już kilka rozpraw, a następna wyznaczona jest na 17 marca 2026 r. Wobec nieletniej stosowane są środki wychowawcze. Ze względu na to, że sprawa toczy się z wyłączeniem jawności, więcej szczegółów nie mogę podać. Wobec osoby nieletniej stosowane są przepisy ustawy o resocjalizacji i wspieraniu nieletnich - informuje SSO Michał Tomala.
- Dzień dobry, w odpowiedzi na przesłane pytania informujemy, że bezpieczeństwo wszystkich uczniów oraz pracowników szkoły jest dla nas priorytetem. Każda sytuacja mogąca stanowić zagrożenie jest traktowana z najwyższą powagą i podlega ocenie na podstawie procedur obowiązujących w placówkach oświatowych.
Ze względu na fakt, że sprawa dotyczy osoby niepełnoletniej, nie możemy udzielać szczegółowych informacji. Dobro dziecka oraz jego prawo do prywatności są najważniejsze.
Podkreślamy, że sprawa jest wielowątkowa i bardzo skomplikowana. W działania zaangażowani są specjaliści – psychologowie oraz pedagodzy – a także rodzice dziecka. Szkoła aktywnie współpracuje również instytucjami i służbami w zakresie przewidzianym przepisami prawa.
Podejmowane działania mają na celu przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa całej społeczności szkolnej oraz przywrócenie poczucia bezpieczeństwa wśród uczniów i pracowników placówki, przy jednoczesnym zagwarantowaniu dziecku odpowiedniego wsparcia specjalistycznego.
Rozumiemy emocje i obawy rodziców, jednak w tej i podobnych sprawach szkoła musi przestrzegać procedur i działać zgodnie z przepisami prawa - informuje Wojciech Basałygo Podinspektor z Biura Informacji i Konsultacji Społecznych w Świnoujściu.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kontynuacja. Nowa informacja od rodzica
Teraz do redakcyjnej skrzynki mailowej wpłynęła kolejna wiadomość od jednego z rodziców. To następny sygnał w sprawie, o której informujemy:
Z relacji wynika, że już we wrześniu podczas zebrania z wychowawczynią - rodzice usłyszeli, że wobec agresywnej uczennicy zostały uruchomione „procedury”.
- We wrześniu na zebraniu wychowawczyni córki mówiła, że zostały rozpoczęte „procedury” wobec agresywnej dziewczynki. Mamy koniec lutego, a w sprawie żadnych zmian. Córka wciąż obawia się chodzenia do szkoły - pisze matka jednej z uczennic.
Rodzic odnosi się także do wiadomości przesłanej w grudniu po kolejnym incydencie i interwencji służb.
- W grudniu po kolejnym napadzie agresji oraz interwencji służb pani dyrektor wysłała wiadomość, według której moim zdaniem jeśli moje dziecko boi się chodzić do szkoły przez agresywną dziewczynkę, to mam je wysłać do psychologa i z nim rozmawiać. I co miałabym dziecku powiedzieć? Idź śmiało, może dziś zaatakuje kogoś innego, a nie ciebie.
- To jest chora sytuacja. Tamto dziecko potrzebuje konkretnej pomocy, a nie rozpoczętych procedur.
Rodzice podkreślają, że problem trwa od miesięcy, a poczucie bezpieczeństwa wśród uczniów ich zdaniem wciąż nie zostało przywrócone.
źródło: www.iswinoujscie.pl
W przedszkolu na B.Chlopskich władze miasta zmusiły dyrektora do przyjęcia 7 letniego autystycznego chłopca, wyrośniętego ponad wiek, który kopnął pracownicę w kolano co spowodowało niemożność pracy, długie zwolnienie i skomplikowaną operację
Tutaj problem jako pierwszy rodzice!z tego co wiadomo, od nich trzeba zacząć bo inaczej nic się nie zmieni.
Zróbcie coś z nią w końcu moja przyjaciółka boi się chodzić do szkoły przez to dziecko nawet do toalety nie można iść ostatnio chciałam wyjść się załatwić a pani zabroniła mi dla mojego bezpieczeństwa ponieważ ona akurat goniła jakieś dziecko z innej klasy to nie jest normalne, czy w końcu ktoś coś z tym zrobi?
Orzeczenie, czyli ma stwierdzoną niepełnosprawność wydaną przez powiatowy zespół? Bo orzeczenie o kształceniu specjalnym to co innego. Gdzie jest zalecenie lekarzy? Sytuacja jest taka jak wszyscy piszą.
Ta dziewczynka siała postrach w szkole nr 4 i została przeniesiona. Jest chora i trzeba koniecznie ją odizolować gdyż to jest kwestia czasu jak zrobi komuś krzywdę. Nie ma na co czekać. Rodzice nie zostawiajcie tak tego. Uderzajcie do wszystkich organów. To jest niepojęte, żeby jedna osoba terroryzowała szkołę.
Powinni ją skierować na przymusowe leczenie. Teraz wszystko autyzm, autyzm a choroby psychiczne już zniknęły?
Nauczanie indywidualne.
proponuje egzorcystę
Nierozumiem uczennica w wobec której padły groźby została odizolowana?? Czyli ofiara przemocy została ukarana izolacją a bandyta dalej sobie chodził po szkole i mógł krzywdzić inne dzieci, czy to nie powinno być odwrotnie, że bandytę izoluje się od społeczeństwa, i co to znaczy, że od roku z tym bandytą niemożna sobie poradzić ku...rwa jego mać to w jakim państwie my żyjemy, ja rozumiem że kibol ćpun oszust złodziej został pierwszym obywatelem ale są chyba jakieś granice
Najwięcej komentują ci którzy nie mają pojęcia o sprawie.
Jak ktoś ma spektrum autyzmu, czy to oznacza ze ma zagrażać innym? Moze szkoła w chmurze i zajecia terapeutyczne? Przy takim stałym poczuciu zagrożenia w kontakcie z osobą chorą to inne dzieci też beda potrzebowały terapii
Do IP 231 jeżeli dziecko ma stwierdzone spektrum autyzmu to do szkoły specjalnej a nie tu terroryzować inne dzieci 😠
To chyba tę psychopatyczną osobę należy odizolować od ogółu, a nie dziecko które padło ofiarą psychopaty. Ktoś tu działa na opak. Chyba że" teoria spiskowa" szkoła już jest tak liberalno lewicowa że zgodnie z zaleceniami Min.Eduk.Narod. tak ma być. Nie możemy różnić się od krajów europ. zach. krajów starej unii. Gdzie degradacja i degeneracja społeczeństwa sięgnęła dna. Rodzice nie ulegajcie presji.Nie może być tak żeby jedno psychopatyczne dziecko terroryzował całą szkołę. Takie dziecko powinno być odizolowane od. ogółu To ono stanowi zagrożenie dla ogółu, a nie ogół dla niego. Dość liberalno lewicowego podejścia do tego rodzaju incydentów. Czyżby ktoś oczekiwał znów następnej tragedii, w postaci ataku jakimś ostrym narzędziem, zgonu i przez wszystkich robienia demonstracji typu" Stop agresjl, Stop mowie nienawiścii" i inne pierdamony? Kuratorium, Nauczyciele, Rodzice, Ogarnijcie się wszyscy.
Gość • Czwartek [26.02.2026, 15:26:26] • [IP: 93.205.231.**] Dziecko trafiło czyli do nieodpowiedniej placówki oświatowej już drugi raz.
Nareszcie sprawa została nagłośniona. Dobrze że na razie nic poważnego się nie stało. 😱 Dziewczyna nadaje się do zakładu zamkniętego, skandal żeby tak długo terroryzowała inne dzieci a szkoła skutecznie nie reagowała🤬
Czy wyście powariowali? Ta dziewczynka jest chora, ma orzeczenie o spektrum autyzmu. Jak można tak pisać o chorych dzieciach? Szkoła dobrze o tym wie, a nie stosuje się do zaleceń lekarzy. Tam jest kompletnie inna sytuacja niż tutaj jest to opisywane.
Gdzie toczy się postępowanie? Jeżeli na naszym 13 posterunku to nigdy się nie skończy bo nasi policjanci są bardzo chorowici i na długich zwolnieniach lekarskich.oby nie doszło do tragedii mam nadzieję że teraz odpowiednie organy zadziałają i rozwiążą problem.
Sie mano, kochani, róbta co chceta!
To chyba żart. Jak nie można nic zrobić. Dzieci zastraszeni nauczyciele jeszcze bardziej. Bo jedna smarkula rozrabia. Zamknąć i leczyć a nie pozwalać żeby inni na to patrzeli. Dzieci mają fobię na imię Maja czy to jest normalne. Za chwilę połowę uczniów będzie potrzebować pomocy.
A dlaczego takie bzdury tutaj wypisujecie kompletnie nie znając sprawy??
Wina rodzicow Bezstresowe wychowania Pozwalać na więcej i się cackać z gówniarstwem Zamknac na leczenie bo dojdzie do tragedii Rodzicow tez zbadac
Bo u nas to dopiero jak sie coś stanie to będzie reakcja
toczy się kilka postępowań wobec nieletniej, która jest podejrzewana o popełnienie czynów karalnych i demoralizację... tylko czekać jak ktoś zginie. ...
A jakby tak się chciała okaleczyć staruszka a to mogła być wasza matka a gdyby tak groźby kierowała procesja z ksiendzem. To co??
Sprawa ma być prowadzona przez sąd rodzinny. Interweniować miały także policja, MOPR, kuratorium oświaty oraz Urząd Miasta. Mimo to – jak podkreślają rodzice - sytuacja trwa, a społeczność szkolna żyje w napięciu i strachu. Nie do wiary tyle instytucji zaangażowanych i każdy umywa ręce zasłania się procedurami. W takiej sytuacji nie puścił bym swojego dziecka do szkoły aż ta cała spraw nie zostanie całkowicie załatwiona.