Zdjęcie wykonane przy ulicy Grunwaldzkiej, w pobliżu skrzyżowania z ulicą Wielkopolską, pokazuje sytuację, która dla wielu mieszkańców stała się już codziennością. Dzieci i nastolatkowie jadący na hulajnogach kierują się w stronę placu zabaw i bardzo dynamicznie pokonują przejście dla pieszych. Nie idą, lecz przejeżdżają przez jezdnię, często szybko i płynnie, niemal bez zatrzymania.
To właśnie taki sposób poruszania się budzi największy niepokój. Kierowca, który zbliża się do przejścia, może spodziewać się pieszego wchodzącego na pasy, ale nie zawsze jest w stanie od razu przewidzieć, że na jezdnię nagle wjedzie rozpędzone dziecko na hulajnodze. W takich miejscach margines błędu jest minimalny.
Przepisy nie pozostawiają tu wątpliwości. Jak przypomina administracja rządowa, „Zabronione jest przejeżdżanie hulajnogą elektryczną, urządzeniem transportu osobistego przez przejście dla pieszych.” Oznacza to, że użytkownik hulajnogi powinien zejść z pojazdu i przeprowadzić go na drugą stronę. Policja w najnowszych komunikatach również przypomina, że w rejonie przejść dla pieszych należy zachować szczególną ostrożność, a przejazd hulajnogą przez pasy jest zabroniony.
W rządowych materiałach przypomniano także, że kierujący hulajnogą może wyjątkowo poruszać się chodnikiem tylko w określonych sytuacjach i wtedy musi jechać z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachować szczególną ostrożność, ustępować pierwszeństwa pieszym i nie utrudniać im ruchu.
To ważny sygnał przede wszystkim dla rodziców. Dzieci jadące na plac zabaw często czują się pewnie, są szybkie, zwinne i przekonane, że zdążą bez problemu przejechać przez jezdnię. Tymczasem na drodze wystarczy moment nieuwagi, gorsza widoczność albo zbyt duża prędkość samochodu, by doszło do nieszczęścia.
W tym miejscu nie chodzi o straszenie, lecz o zwykłą ostrożność. Rozmowa z dzieckiem o zasadach przejazdu przez jezdnię może mieć ogromne znaczenie. Zwłaszcza tam, gdzie ruch jest duży, a najmłodsi - jak widać na zdjęciu - potrafią w sekundę znaleźć się na środku przejścia.

















TAK POWSTAJĄ STŁUCZKI, WYPADKI, KARAMBOLE
rodzice powinni dostać porządny mandat za brak opieki
Walić w nich normalnie Nie nasza wina
A kto zakutym lbom zabroni?
Dobrze, a czy ktokolwiek napisze o drastycznym lamaniu kodeksu drogowego orzez łajdaków na elektr.hulajnogach pędzących z prędkością 40-50 km/h na wąskiej drodze rowerowej przy np.Konstytucji 3 Maja?! Oceniam te predkosc na podstawie mojego licznika prędkosci na rowerze, pokazującego np.22 km/h, kiedy mijają mnie ze świstem ci bandyci, ktorzy jeśli nie pchną rowerzystę prosto pod koła samochodów oddalonych zaledwie o 0, 5 -1 m, to moze zabiją lub pokaleczą dziecko, starsza osobe pieszą?! Kodeks drogowy dopuszcza prędkośc el-hulajnóg tylko do 20 km/h. A co z osobnikami jeżdżącymi na nie rowerach elektrycznych, lecz tak naprawde na mototowerach elektrycznych - kodeks podaje dane mocy silnika takich pojazdów, które dyskwalifikują je z dróg rowerowych. Poznać je można np po tym, że motorowerzysta nie pedałuje, lecz porusza się szybko jak motocyklista na swoim masywnym pseudorowerze elektrycznym. CO ROBI POLICJA?!!