iswinoujscie.pl • Wtorek [12.05.2026, 09:55:13] • Świnoujście
Śmietnik stał przy otwartej furtce. Pracownik przeszedł obok. Mieszkańcy pytają: przepisy czy zwykła złośliwość?

fot. Mieszkaniec
Mieszkaniec ulicy Małopolskiej w Świnoujściu twierdzi, że pracownik REMONDIS celowo nie odebrał jego odpadów, mimo że pojemnik stał tuż przy otwartej furtce i był dostępny praktycznie „na wyciągnięcie ręki”. Firma powołuje się na uchwałę miasta, ale problem w tym, że ten sam dokument zawiera także zapis mówiący, iż otwarte miejsce ustawienia pojemników spełnia wymóg dostępności. Sprawa wywołała dyskusję o tym, jak dziś w Świnoujściu interpretowane są przepisy dotyczące odbioru śmieci.
Do redakcji iswinoujscie.pl zgłosił się pan Grzegorz, mieszkaniec ulicy Małopolskiej w Świnoujściu. Jak relacjonuje, od lat pojemniki na odpady były odbierane bez większych problemów. Kubły stały przy furtce, teren był otwarty, a pracownicy firmy odbierającej odpady bez problemu zabierali je do opróżnienia.
Teraz jak twierdzi mieszkaniec sytuacja nagle się zmieniła.
Na nagraniu z monitoringu oraz zdjęciach przekazanych redakcji widać pracownika REMONDIS idącego chodnikiem obok posesji. Widać również pojemniki ustawione tuż przy otwartej furtce. Zdaniem właściciela posesji pracownik miał przejść obok i celowo zignorować śmietniki, mimo że znajdowały się praktycznie przy samym wejściu.
Mieszkaniec twierdzi, że około miesiąc wcześniej zwracał uwagę pracownikowi, aby nie pomijał jego pojemnika. Od tamtego momentu - według niego - problem zaczął się powtarzać.
Jak mówi, najbardziej bulwersujące jest to, że pracownik nawet nie próbował podejść do pojemnika, choć wystarczyłoby dosłownie wyciągnąć rękę, chwycić kubeł, opróżnić je i odstawić w to samo miejsce.

fot. Mieszkaniec
Sprawa nie skończyła się jednak tylko na nagraniu.
Na posesjach przy ulicy Małopolskiej pojawiły się także specjalne naklejki rozdawane mieszkańcom przez REMONDIS. Firma informuje w nich:
„Uprzejmie informujemy, że pracownicy firmy REMONDIS od dnia 01 maja 2026 r. nie będą odbierać odpadów niewystawionych przed posesję.”
Dalej mieszkańcy proszeni są o wystawianie pojemników przed posesję najpóźniej do godziny 6:00 rano w dniu odbioru.
Firma powołuje się przy tym na uchwałę Rady Miasta Świnoujście nr XL/315/2020 dotyczącą regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta.
I rzeczywiście - taki zapis istnieje.
W §16 ust. 8 uchwały zapisano:
„Właściciele nieruchomości obowiązani są udostępnić pojemniki na czas odbierania odpadów, w tym w szczególności poprzez ich wystawianie poza teren nieruchomości, w miejsce umożliwiające swobodny dostęp do nich specjalistycznym pojazdem. Właściciele nieruchomości zobowiązani są wystawić pojemniki nie wcześniej niż na 24 godziny przed terminem ich odbioru, przed posesję w sposób nieutrudniający przejścia lub przejazdu.”
Ten fragment został przez REMONDIS przytoczony poprawnie.
Ale na tym uchwała się nie kończy.
Znajduje się również ustęp 10, który mówi:
„W przypadku gdy miejsce usytuowania pojemników jest zamykane, wymóg dostępności uważa się za spełniony jeżeli w dniu, w którym następuje odbiór odpadów komunalnych, miejsce pozostaje otwarte albo jeżeli przedsiębiorcy odbierającemu odpady komunalne został udostępniony klucz lub inne urządzenie umożliwiające mu dostęp do niego.”
I właśnie ten zapis wywołuje dziś największe pytania mieszkańców.
Bo skoro uchwała mówi, że otwarte miejsce ustawienia pojemników spełnia wymóg dostępności, to wielu mieszkańców pyta: dlaczego pojemnik stojący przy otwartej furtce nie został odebrany?
Na zdjęciach przesłanych redakcji widać, że furtka była otwarta. Pojemniki stały tuż przy wejściu. Pracownik nawet nie musiał wchodzić głębiej na posesję.
Dodatkowo sama firma na rozdawanych mieszkańcom naklejkach napisała:
„Pojemniki znajdujące się w wiatach czy boksach przystosowanych w sposób umożliwiający odbiór pojemnika bez konieczności wchodzenia na posesję będą nadal odbierane bez zmian.”
To jeszcze bardziej komplikuje sprawę.
Bo mieszkańcy pytają dziś bardzo konkretnie: gdzie kończy się „niewystawienie pojemnika przed posesję”, a gdzie zaczyna „umożliwienie odbioru bez konieczności wchodzenia na posesję”?
W przypadku ulicy Małopolskiej wiele osób może uznać, że dostęp był zapewniony. Furtka była otwarta, pojemniki widoczne, a odbiór możliwy praktycznie z poziomu chodnika.
Z drugiej strony REMONDIS twierdzi, że mieszkańcy mają obowiązek wystawiać pojemniki poza teren posesji i firma jedynie egzekwuje obowiązujące przepisy.
W przesłanym redakcji stanowisku rzecznik firmy Piotr Tokarski napisał między innymi:
„Jak widać na załączonych zdjęciach, właściciel nieruchomości nie stosuje się do prawa obowiązującego na terenie Gminy Miasto Świnoujście.”
Firma podkreśla również, że podobne zasady obowiązują w wielu innych gminach i mają one usprawnić odbiór odpadów oraz ograniczyć sytuacje związane z wchodzeniem pracowników na prywatne posesje.
Tyle że mieszkańcy zwracają uwagę na jeszcze jeden problem.
Uchwała mówi bowiem także, że pojemniki mają być ustawione „w sposób nieutrudniający przejścia lub przejazdu”. Tymczasem w wielu miejscach Świnoujścia chodniki są bardzo wąskie. Wystawione kubły potrafią blokować przejście pieszym, rodzicom z wózkami czy osobom starszym.
Dlatego część mieszkańców przez lata zostawiała pojemniki tuż przy furtkach lub w otwartych wnękach przy posesjach. I do tej pory odbiór odpadów odbywał się bez problemu.
Cała sytuacja pokazuje więc coś więcej niż tylko spór jednego mieszkańca z firmą odbierającą odpady. To dyskusja o tym, gdzie kończy się sztywne stosowanie regulaminu, a gdzie zaczyna zwykły zdrowy rozsądek.
Bo mieszkańcy płacą dziś coraz wyższe opłaty za odpady i oczekują nie tylko egzekwowania przepisów, ale też normalnego podejścia do ludzi.
A jak wy uważacie?
Czy pojemnik stojący przy otwartej furtce powinien zostać odebrany?
Czy mieszkańcy powinni bezwzględnie wystawiać kubły na chodnik?
Czy REMONDIS interpretuje uchwałę zbyt rygorystycznie, czy po prostu wykonuje swoje obowiązki zgodnie z prawem?
źródło: www.iswinoujscie.pl
To na zasadzie, , , chcesz psa uderzyć to kij znajdziesz, , , , jest przepis, dostosuj się właścicielu posesji prywatnej, , , , brakowało 1 kroku do przodu i nie byłoby problemu, , , , bądź człowiekiem a i ciebie będą tak traktować, , , ,
kiedyś był zdrowy rozsądek i myślenie. Dziś paragrafy i zasłanianie się procedurami. Poniższy przykład świadczy o absurdach urzędniczych, którzy życie chcą zapisać w paragrafach. Czynią to w sposób wielce nieudolny. Przed Tuskową rewolucją śmieciową było normalnie. Przyjeżdżała firma brała kubeł i pusty odstawiała na miejsce. Nie było problemu czy furtkę należy przymknąć, zostawić otwartą. Płaciło się bezpośrednio firmie. Dziś urzędnicy jako drodzy pośrednicy pokazują pełną palestrę swoich nieudolność w kreowaniu przepisów.
NASTEPNY PRZEPIS ZOBOWIĄŻE DO DOSTARCZENIA POJEMNIKA ZE SMIECIAMI DO REMONDISA😜
Rusz dupe i wystaw ten pojemnik a nie problem robisz
Niemiecka firma to i niemieckie zwyczaje, uczta się polaczki. Usmichnieta germanizacja
Można też postawić pojemniki na ulicy jak mało miejsca na chodniku, jeśli auto może stać na ulicy przed posesja to dlaczego na czas wywozu nie postawić na ulicy ?
[12.05.2026, 10:30:18] • [IP: 45.141.215.***] Szanowny Panie ale o ilości pojemników oraz jakiej wielkości jest wiata decyduje zarządca budynku nie Remondis.
Biedak nie widział bo miał głowę w drugą stronę odwrócona 🤣😂
ten przepis nie jest konstytucyjny bo karze tylko właścicieli posesji. Dlaczego właściciele mieszkań w blokach nie muszą wystawiać kubłów? Poza tym są osoby starsze i schorowane, które właśnie mieszkają głównie w takich posesjach. Obok mnie każda osoba ma skończone co najmniej 70 lat. W blokach mieszkają głównie młodsi. Poza tym w niektórych miejscach chodniki nie mają nawet metra szerokości. Często po wystawieniu kubła nie ma już miejsca na przejście dla pieszych bo w tym miejscu stoi samochód. Było dobrze po staremu to po co to zmieniono?
Inzynier sanitary zrobil na zlosc mieszkancowi
Sąsiad z naprzeciwka wystawił i nie robi problemów, na całym świecie panuje zasada" my home its my castle" więc pracownik mądrze zrobił, że nie wszedł na teren posesji. Juz nie będę sie rozpisywał, gdyby ten gościu miał psa i pies by ugryzł pana z" remondisu", dopiero by się zaczęło" a po co właził ?"
Naruszenie miru domowego (Art. 193 Kodeksu karnego)Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu, albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega:Grzywnie, Karze ograniczenia wolności, Pozbawieniu wolności do roku.Kluczowe aspekty:Ogrodzenie: Przepis o" wdarzeniu się" odnosi się głównie do terenów ogrodzonych lub budynków.Nieopuszczenie terenu: Nawet jeśli wejście było przypadkowe, odmowa opuszczenia posesji na żądanie właściciela jest przestępstwem.
Powinni wystawić śmietniki przed ogrodzeniem i tyle!Pretesje to do siebie lenie!
15 220 64 Dlaczego Wy Pisowcy jestescie takie klasyczne bezmuzgi.Remondis to 98% polska zaloga.Pracowalem troche w knajpie w Kanadzie, zaloga to zbieranina z calego swiata.Wlasciciel owszem byl, ale w zyciu go nie widzialem.Balowal caly czas na Bahama.Tak ten swiat teraz egzystuje.Wiem skad to poparcie ma PIS, bazuje na takich prostych, bez wyobrazni patafianach.Tacy zreszta wybrali Trampka
Ludzie to jednak śmierdzące lenie, co za problem wystawić kubeł ze śmieciami przed posesją a następnie go wciągnąć z powrotem pod dom, tym właścicielom tych bieda domów już się w głowach poprzewracało, może jeszcze z worki ze śmieciami z domów za nich wynosić, Ludzie ogarnijcie się
Śmietnik droi na posesji zamkast przed to bie zostal zabrany.Zagadka kryminalna zostala rozwiązana.
A czego oczekiwać od, , niemieckiej, , firmy.
Chcesz wymagać od innych? To najpierw zacznij wymagać od siebie.
I dobrze zrobił, że nie wszedł na posesję. Jak kubły mają być wystawione to wystawiać i koniec gadania.
Może warto zainteresować się pracownikami Remondisu, którzy przestawiają miejskie kosze na śmieci tak żeby im wygodniej było je opróżniać, za nic mając sobie to że ludzie chcący z tego pojemnika skorzystać muszą często wchodzić na trawnik
Aż tak ciężko mieszkańcowi wystawić pojemnik przed posesję?!!widać że chodnik szeroki i bez problemu można było go postawić przed bramką.A właściciel nieruchomości następnym razem powinien wystawić pojemnik przed posesję a nie robić z igły widły. W innych krajach to jest normalne, że śmieci wystawia się przed posesję.
Ostatnio była inf że trzeba wystawić śmietnik na ulice
Remondis monopolista dyktuje warunki na świnoujskim rynku śmieci.A miastu to nie przeszkadza.
Jakby był Remondis i Koros to by była konkurencja i nie było by takiego olewania. Niestety ktoś przytulił sporo za likwidacje konkurencyjnej firmy lata temu.
Właścicielom posesji to już też się d... ruszyć nie chce. Teraz jak czytam to każdy ma tylko kawałeczek i czemu kubków pracownik nie odbiera. Skoro to tylko kawałeczek to rusz d... i wysuń ten kubeł. Dla tych pracowników 100 razy taki kawałeczek u każdego to już się robią setki metrów łącznie. Ale najważniejsze jest, że się nie ruszę z domu, będę nagrywał i się skarżył. Na to jest czas i energia jak widać.