Mewy od lat są nieodłącznym elementem nadmorskiego krajobrazu. W Świnoujściu można je spotkać praktycznie wszędzie - nad promenadą, portem, plażą, ale też coraz częściej nad osiedlami mieszkaniowymi. Zdjęcia wykonane przez mieszkańca w rejonie osiedla Platan pokazują całe stada ptaków krążących nad dachami budynków. Dla jednych to klimat miasta nad morzem, dla innych - codzienny problem.
Temat wraca regularnie w wiadomościach od mieszkańców. Najczęściej chodzi o hałas o świcie.
Jak tylko człowiek otworzy okno, to od razu słychać wrzask mew - piszą mieszkańcy od lat.
Niektórzy przyznają jednak, że po prostu się do nich przyzwyczaili. Bo trudno wyobrazić sobie nadmorskie miasto bez mew. Tak samo jak bez szumu fal czy zapachu morza.
Mewy potrafią jednak dawać się we znaki nie tylko hałasem. To bardzo inteligentne ptaki. Nauczyły się funkcjonować blisko ludzi i świetnie radzą sobie w miejskich warunkach. Potrafią rozrywać worki ze śmieciami, wyciągać resztki jedzenia ze śmietników i szybko przyzwyczajają się do miejsc, gdzie łatwo zdobyć pokarm. W wielu nadmorskich miastach stały się wręcz „miejskimi spryciarzami”.
Ornitolodzy zwracają uwagę, że w miastach najczęściej spotykamy mewy srebrzyste oraz śmieszki. Często mieszkańcy mylą też duże ptaki krążące nad miastem z albatrosami, choć albatrosów nad Bałtykiem praktycznie się nie spotyka. Za to duże mewy rzeczywiście mogą robić ogromne wrażenie - szczególnie kiedy całe stado siada na dachach lub krąży nad osiedlami.
Ciekawostką jest też to, że mewy coraz częściej przenoszą się z naturalnych terenów bliżej ludzi. Dachy budynków przypominają im bezpieczne klify, a miasta gwarantują łatwy dostęp do jedzenia. Dlatego ich obecność w Świnoujściu raczej nie zniknie.
Choć symbolem Świnoujścia coraz częściej staje się wiatrak Stawa Młyny, to dla wielu osób właśnie mewy pozostają najbardziej charakterystycznym „dźwiękiem miasta”. Jedni narzekają, inni machają ręką i mówią: „taki urok życia nad morzem”.
A jak jest u Was? Mewy nadal przeszkadzają czy już wpisują się w codzienny krajobraz Świnoujścia?


















Bardzo mądre ptaki mi nie przeszkadzają. Niech sobie żyją.
O kundlach drących ryje nie wspominacie? Poprawność polityczna?
Mieszkam tu od urodzenia 46 lat. Nigdy nie przyzwyczaiłam się do tego okropnego hałasu. Koło godziny 5 rano zaczyna się darcie ryjów tych ptaków i szlag mnie chce trafić wybudza mnie to każdego dnia. Nerwicy można dostać upał w domu a trzeba zamykać okna bo inaczej nie da się spać klątwa tego miasta
Latają drą mordy, srają wszędzie na wszystko, kradną, wywalają śmietniki, syfią, zadziobuja inne ptaki np gołębie i powinno się ograniczyć populację tego śmiecia latającego
jak byly te male smieszki to wszystko bylo w normie a te wielkie to rycza i napadaja na koty i zabijaja smieszki
To znak rozpoznawczy że wrociłam do domu to urok naszego miasta
Jak komuś w Polsce mówię, że niektórym ludziom przeszkadzają tu mewy, to zaczynają się śmiać :)
Idźcie wy w diabły...co Wam to przeszkadza.
Może wspilnoty rusza dupy i będą likwidować gniazda na dachach budynków..
A od kiedy ktoś wygrał z naturą nawet wybuch w Czarnobylu czy miejsca wybuchów atomowych są dzisiaj zasiedlone przez różne odmiany natury może tylko centrum gdzie radiacja pali wszystko jest sterylne ale planeta to kocioł z życiem takim jakie ono jest czyli mewy to część natury i nawet jak usuniemy je z listy gatunków okaże się że coś innego może gorszego zajmie miejsce. A z naturą się nie walczy gdyż potrafi odwdzięczyć się tym samym a padlinożercy mn mewy są potrzebne i wszystkie gatunki które mogą być uciążliwe dla no właśnie dla kogo a dla głównego szkodnika tej planety który zamienia ją w miejsce niezdolne do życia. Wystarczy niewielka ilość materii żywej jaka pozostanie zdolna do rozmnażania się i za miliony lat odtworzy się nowe życie chętnie poczekam aby to nowe zobaczyć może to będą mewy ? Przecież jako pochodne dinozaurów istnieją od milionów lat
Dla mnie skrzek mew jest bardzo przyjemny dla uszu, nie widzę w tym żadnego problemu.
no i jest klimat miasta nadmorskiego
One byly przed nami...
Mewy to nie problem, wiecznie szczekające psy to jest problem.
Komu mewy nie pasują, niech wyprowadzi się ze Świnoujścia. Przecież to miasto nad morzem. A morze i mewy to jedno. W lesie są drzewa a nad morzem mewy!
Są kretki którzy wyrzucaj chleb i inne jedzenie bezpośrednio za okno a potem się dziwią, że te się drą. Banda kret...ów
Drą ryja i srają, taki ich żywot.
Nautofony już powyłączali bo turystów budziły podobno a tera mewy
"Słyszałem" już wiele mórz na świecie, ale to nasze dzięki tym odgłosom jest naprawdę niepowtarzalne.
Bardzo dobrze w krajobraz miasta wpisują się bezdomni, leżą na ławkach na placu Wolności, na przystankach autobusowych no i tam zapach ich ubiorów jest zniewalający i niepowtarzalny załatwiają się gdzie popadnie, Oni są nadmorską atrakcją dla przyjezdnych.Mewy są atrakcją nadmorską taką samą jak miejscy GUMISIE...