Przy ul. Konstytucji 3 Maja, w rejonie skrzyżowania z ul. Kościuszki od strony podwórza, znajduje się uszkodzona studzienka telekomunikacyjna. Problem nie jest widoczny bezpośrednio z jezdni, ponieważ ciąg pieszo-rowerowy przebiega przy budynku, poza głównym widokiem ulicy.
Na zdjęciach widać zapadniętą i przekrzywioną pokrywę studzienki. Obok leży element plastikowego zabezpieczenia, który prawdopodobnie wcześniej ostrzegał użytkowników ścieżki o zagrożeniu. Nie wiadomo, czy został usunięty przez osoby postronne, czy przesunął go wiatr.
Mieszkaniec, który przesłał zdjęcia do redakcji, obawia się, że może dojść do wypadku.
Najbardziej zagrożeni są rowerzyści. Wpadnięcie przednim kołem w taką przeszkodę może skończyć się upadkiem i poważnymi obrażeniami. Niebezpieczeństwo grozi również pieszym, szczególnie po zmroku lub podczas korzystania z telefonu, gdy łatwo nie zauważyć uszkodzonej pokrywy - zwraca uwagę.
Miejsce wymaga pilnej interwencji odpowiednich służb. Do czasu naprawy studzienka powinna zostać ponownie i skutecznie zabezpieczona oraz odpowiednio oznakowana, aby nie stwarzała zagrożenia dla mieszkańców i turystów korzystających z ciągu pieszo-rowerowego.
















Kiedy remonty dróg chodników Ścieżek rowerowych w Świnoujściu pani prezydent?? Stan miasta fatalny
studzienki powinny mieć tylko i wyłącznie okrągłe klapy. Taka klapa nigdy nie wpadnie do środka i jest dużo stabilniejsza. Wystarczy przystosować chodnik do okrągłego kołnierza. Nie wiem dlaczego te firmy upierają się na tak niebezpieczne rozwiązania.
Problem jest bardzo poważny. Takie studzienki są ogromnym zagrożeniem dla osób poruszających się drogą. Niestety firmy telekomunikacyjne - a o takie chodzi - totalnie lekceważą zagrożenie. I problem dotyczy nie tylko Świnoujścia. Może jednak trzeba byłoby kilka grubych odszkodowań dla ofiar i byłoby lepiej. A to czy to chodnik, czy też ścieżka rowerowa nie ma tutaj żadnego znaczenia. Zagrożenie jest zagrożeniem.
Jadąc rowerem, trzeba patrzeć przed siebie, a nie w ekran smartfona
08:52 - ok.3 tyg.temu-miesiąc był tam pionowy znak bialo-czerwony, ktory ktoś zabrał, zostala czarna podstawka, znacznie mniej widoczna.
To jest już co najmniej od ponad miesiąca a wy dopiero teraz to pokazujecie
Problem ze studzienkami istnieje w całym mieście. W lutym-marcu zarwały się aż dwie na krotkim odcinku przy Grunwaldzkiej za skrzyżowaniem z Krzywą ku granicy (dziurę w jednej z nich oznaczył wpierw rowerzysta wetkniętą gałezią i zawieszoną na niej reklamówką) a w roku 25 zarwały się też bodaj dwie przy Grunw. na odc.między Wielkopolską a Nowokarsib. - tam znaki ostrzegawcze stały KILKA MIESIĘCY, do może marca, jakby nie można było tego naprawic od razu. Dlaczego nie wyśrubuje się norm dotyczących takich studzienek, nie zmieni się wymaganej techniki ich produkcji?! Dlaczego zwleka się z ich naprawą? Kiedyś moje zdrowie a może życie uratowal ktos, kto wetknął w dziurę w pokrywie studzienki na srodku drogi rowerowej na Warszowie gałąź - gdyby nie ona, nie dostrzegłbym dziury o rozmiarach 30/50 cm. A w przypadku na fot: ktos zabrał częsc znaku, te biało-czerwoną. Zwracam tez uwage na mocno wyszczerbiona pokrywę studzienki na dr.rowerowej dokładnie VIS A VIS WYDZIAŁU KOMUNIKACJI Urzędu Miasta przy Woj.Polskiego!!
Ludziom odpowiedzialnym za to trzeba wszystko pokazać palcem ta studzienka już od bardzo długiego czasu jest nienaprawiona 😠
Jest tak od kilku tygodni
Proponuję zrobić tam imprezkę w stylu komuno wruc. Ludzie uśmiechnijcie się..zawsz3 może być gozej
Czyżby powrót do przeszłości?
Już długo nabiera mocy urzędowej.
To już tak jest od 2 miesięcy, czekałam czy komuś to przeszkadza tyle ludzi tam przechodzi, przejeżdża rowerami i nikt tego nie zgłaszał.Dobrze że nikomu nic się nie stało.