500 złotych mandatu za butelkę wody
Do zdarzenia, które zbulwersowało całe województwo zachodniopomorskie, doszło w nowo otwartym lokalu „Ciasto i Farsz”. W upalny dzień kontrolerzy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) postanowili sprawdzić czujność personelu. Wykorzystując chwilowe zamieszanie, upał oraz zwykłą ludzką życzliwość, kupili butelkę wody w momencie, gdy system kasowy był dopiero uruchamiany.
Gdy tylko pracownica podała napój przed ostatecznym zalogowaniem do kasy, urzędnicy natychmiast wyciągnęli bloczki i wystawili *mandat w wysokości 500 złotych.
Dla przedsiębiorców ze Świnoujścia, gdzie w szczycie sezonu ruch na stoiskach, promenadzie i w ogródkach gastronomicznych bywa gigantyczny, to jasny sygnał ostrzegawczy. W kuluarach przy promenadzie i nad Kanałem Piastowskim krąży dziś jedno fundamentalne pytanie: czy to jeszcze legalna weryfikacja przepisów, czy już bezduszna, urzędnicza pułapka na uczciwych ludzi?
Łącki punktuje absurdy kontroli: „To karykatura walki z szarą strefą!”
Poseł Artur Łącki w swoim oficjalnym oświadczeniu do szefa resortu finansów nie krył oburzenia. Choć zaznaczył, że w pełni szanuje trudną i odpowiedzialną służbę kontrolerów, która ma na celu ściganie prawdziwych przestępców podatkowych i ochronę budżetu, to w tym przypadku granica przyzwoitości została rażąco przekroczona.
Lider zachodniopomorskiej KO bezlitośnie punktuje największe absurdy tej sytuacji:
Marnowanie potencjału służb
Zamiast ścigać globalne korporacje wyprowadzające z kraju miliardy, KAS marnuje energię na nękanie mikroprzedsiębiorców za techniczne potknięcia.
Absurd logistyczny: W dobie restrykcyjnego systemu kaucyjnego każda plastikowa butelka podlega ścisłemu obiegowi i ewidencji. Teza, że personel chciał „ukryć” przed państwem obrót na kwotę kilku złotych, jest po prostu niedorzeczna – w normalnych warunkach woda zostałaby nabita zaraz po technicznym uruchomieniu systemu.
Uderzenie wizerunkowe: Robienie zorganizowanych prowokacji na pojedynczych produktach niszczy zaufanie obywatela do własnego państwa.
- Chcę to wyrazić jasno: szanuję ciężką i odpowiedzialną pracę kontrolerów skarbowych. [...] Ale robienie prowokacji na butelkę wody to nie jest walka z szarą strefą – to jej karykatura!” – grzmi poseł Artur Łącki w piśmie do Ministra Finansów.
Co z obietnicami dla biznesu? Świnoujście czeka na ruch ministerstwa
Co niezwykle istotne, zachodniopomorski parlamentarzysta wprost przypomniał ministrowi zapisy z programu wyborczego własnego ugrupowania. W słynnych „100 konkretach” Koalicji Obywatelskiej czarno na białym deklarowano przecież koniec z traktowaniem mikroprzedsiębiorców jak potencjalnych przestępców. Tymczasem rzeczywistość w naszym regionie zaczyna przypominać opresyjną mentalność rodem z PRL-u.
Artur Łącki domaga się od szefa resortu natychmiastowych zmian i wydania nowych, jasnych wytycznych dla KAS. W przypadkach oczywistych pomyłek technicznych, pośpiechu czy drobnych ludzkich potknięć urzędnicy powinni stosować pouczenia, a nie nakładać dotkliwe kary finansowe na ludzi, którzy swoją ciężką pracą budują budżet państwa i napędzają turystyczne Świnoujście.
Czy ta stanowcza interwencja poselska ostudzi zapał zachodniopomorskiej skarbówki i pozwoli naszym restauratorom spokojnie dokończyć ten i tak niezwykle trudny sezon? Oczekujemy od Ministerstwa Finansów konkretnych decyzji.


















Czy to ten Pan co z KPO przytulił milion złotych ? Na rozbudowę hotelu małżonki.
We czym problem majom janusze i grażyny byznesu we czym?? to przecie elektorat PE-ŁO...wyście obecny NIErząd wybraliście...we czym problem?? Zach-pomorskie od lat kolibka pro-jewropejska...
Jak ktoś jest uczciwy nie musi się martwić. Kasy fiskalne są od lat trzeba je tylko umieć obsługiwać. A co do mechaników i braku paragonów to jedż do Lubinia do Wyspy ten to bije rekordy tam trzeba wysłać kontrole.
Ta oni są tacy biedni że na codzień jeżdżą G_ KLASA W SOBOTE PORSCHE 911 TURBO A MAKAN TO JEST DO SKLEPU PO BULKI . STRASZNA BIEDA
Pracodawcy to najlepiej płacą te najniższe pieniądze i tak za mało skarbówka kontroluje płacisz a potwierdzenia nie dostaniesz
a czemu nie poluja ludzi, ktorzy wynajmuja aprtamenty i nie placa? W Miedzywodziu pelno takich ale coz Kamien Pomorski nie potrzebuje pieniedzy
Panie Łącki - niech gastronomia nie sra pod siebie - nie ma komu pracować? Wystarczy uczciwie zapłacić, takie same gnojki jak hotelarze.Za dwa lata żywej duszy tu nie będzie, wtedy będzie płacz.Oni wszyscy są tacy sami, wydymać robiła jak szmatę i miliony w kierman.
Gość • Poniedziałek [06.07.2026, 18:08:42] • [IP: 81.25.152.**] - naprawdę chciał cię skasować 2 mln za naprawę ?
Jakby przez dziesoeciolecia nie bylo takiej" szarej strefy", to zadna skarbowka nie byla by" problemem". I tyle w temacie
Niech zaczną lepiej płacić to będą ludzie do pracy, po 2 pracowałem w Świnoujścu w gastro, co drugi właściciel każe nie nabijać na kase i że pokryje jak coś mandat bo itak mu się to opłaca. Najcześciej oszukuje się na kasach dotykowych (POS) bo tam można drukować bony, które wyglądaja prawie tak samo jak paragonu i ludzie się nie orientują ;p
Świnoujście to miasto pełne januszy biznesu, którzy oszukują i okradają państwo. Bardzo dobrze, że ktoś robi z tym porządek. PO jak zwykle staje po stronie złodziei. Uczciwi przedsiębiorcy nie boją się skarbówki.
Jaki problem? Wystawiać paragony, księgowość w biurze księgowym. Ten co legalnie działa, ma spokój. I o co chodzi? 500zł mandatu? Śmiech na sali. Jakoś inni działają legalnie. A każdy wie, że jest krętactwo i szara strefa.
Połowa knajpek na promenadzie jest własnością upadlinców, tych nikt nie gnębi
Odezwał się tłusty kot 😏
Panie Łącki państwo rozdało k p o dla Pana też miliony budżet państwa pusty no to skarbówka musi dla państwa dorabiać
Administracja pani prezydent tez poluje na lokalny biznes gastronomiczny i to nie jeden maly i duzy. Wszyscy w miescie juz wiedza jaka pomoc moga otrzymac. Wielu z nas sie pomylilo glosujac. Mielismy inne wyobrazenia jesli o kwestii pomocy mowa. Arogancja i brak dialogu, checi zrozumienia tematu i pochylenia sie nad sprawa!!
Przecież te darmozjady ze skarbówki od lat przyjeżdżają tu na wakacje i gnębią ludzi 😠😠😠
Zapolujcie na mechanika, z rycerskiej co nie wystawia paragonów, i ceny ma z głowy - nie polecam a jak chcesz paragon na 2000 tys zł to się tłumaczy że kasa nie działa 😱👌