POGODA

Reklama


Wydarzenia

gcnowiny.pl • Niedziela [10.06.2007, 18:46:47] • Świat

30 lat "Gwiezdnych wojen"

30 lat

Gwiezdne Wojny mają już 30 lat. (fot. internet )

Dawno, dawno temu w Hollywood, powstał film, który zmienił oblicze kina rozrywkowego. Gwiezdna baśń okazała się przebojem wszechczasów.

Gdy w 1977 oku George Lucas przystępował do realizacji "Gwiezdnych wojen”, Hollywood było pogrążone w kryzysie. Z powodu upadku tradycyjnych gatunków masowy widz zaczął odchodzić od kina. Ratunku upatrywano w nowym gatunku - filmie katastroficznym. Powstały takie przeboje jak "Płonący wieżowiec” i "Trzęsienie ziemi”.

Prawdziwe trzęsienie ziemi przyszło ze strony tandemu przyjaciół Steven Spielberg - George Lucas. Ten pierwszy nakręcił "Szczęki”, drugi po 6 latach przygotowań wszedł na plan zdjęciowy ze scenariuszem "Gwiezdnych wojen”.

Lucas wygrał na umowie

Nikt nie spodziewał się sukcesu. Producenci z 20th Century Fox nie wierzyli wpowodzenie filmu, nawet zrzekli się na rzecz Lucasa praw do zysków ze sprzedaży gadżetów, pamiątek. W dniu premiery, 25 maja, wypuszczono minimalną liczbę kopii.

Tymczasem za niecałe 10 mln dolarów, Lucas nakręcił, jak się szybko okazało, mega przebój, który wyświetlano na całym świecie, nawet w komunistycznych Chinach.

Lucas połączył sagę o rycerzach króla Artura z westernem, filmem płaszcza i szpady, romansem. W ten sposób powstała epopeja scence-fiction. Z tego miszmaszu popartego wiedzą o dawnych mitach (Lucas studiował antropologię) wykluła się sentymentalna opowieść o starciu Dobra ze Złem dawno, dawno temu w odległej galaktyce...

Ekipa Skywalkera

Najważniejszy wątek sagi sprowadza się do poszukiwania ojca. Młody Skywalker po śmierci ciotka i wujka, którzy go wychowywali, do spółki ze starym Benem Kenobim, ostatnim rycerzem Jedi, dwoma psującymi się robotami, pilotem - awanturnikiem Hanem Solo i jego włochatym kumplem Chewbaccą, tworzy pakę nie do opróżnienia wielopaków piwa, ale uratowania prawdziwej księżniczki Lei z rąk faceta ukrywającego twarz pod czarnym hełmem. W końcu szykuje się niezła na skalę międzyplanetarną draka z Gwiazdą Śmierci, szybującymi jak podczas II wojny światowej myśliwcami i świetlnymi mieczami w roli głównej.

Wiara w kino

Lucas nie osiągnąłby sukcesu bez wiary w kino. Gdy ogląda się współczesne shrekoidalne filmy dla dzieci pełne ironii i umowności, "Gwiezdne wojny” prezentują się jako pochwała na cześć możliwości opowiedzenia sensownej opowieści ze szlachetnymi postaciami.

Sukces Lucasa wynikał również z wiary w magiczne zdolności kina. Na krótko przed wejściem na rynek komputerów Amerykanin wykreował za pomocą trikowych technik filmowania, starannie przygotowanych modeli i dobranych plenerów osobny świat rozpięty między fantasy a SF. Jednak po tym filmie twórcy zbyt często tracili wiarę w moc baśni. Przyszedł czas na mroczne thrillery SF, jak "Łowca androidów” czy "Obcy: ósmy pasażer Nostromo”.

Część krytyków nigdy nie pogodzi się z sukcesem "Gwiezdnych wojen”, a to dlatego, że film zapoczątkował falę produkcji generowanych przez komputery, pozbawionych wielkich kreacji aktorskich i nie wymagających reżyserskich umiejętności (Lucasu zawsze zarzucano, że jest marnym reżyserem).

Dzięki "Gwiezdnym wojnom” powstał "Park jurajski” Spielberga, a kilkanaście lat później "Władca pierścieni” i "Harry Potter”.


komentarzy: 1, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-1 z 1

Gość • Poniedziałek [11.06.2007, 13:54:34] • [IP: 80.245.186.**]

Boże, ileż błędów w tym artykule! aż mnie oczy pieką! kto to pnapisał? ludzie nie macie jakiegoś słownika?

Oglądasz 1-1 z 1
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@iswinoujscie.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344
■ Uderzył mężczyznę w głowę. 57-latek trafił do szpitala, sprawca jest nadal poszukiwany. Do poważnego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w rejonie ulicy Konstytucji 3 Maja, przed budynkami znajdującymi się przy galerii Corso w Świnoujściu. Po uderzeniu w głowę 57-letni mężczyzna trafił do szpitala. Według nieoficjalnych informacji policja poszukuje sprawcy. Jak ustalili redaktorzy iswinoujscie.pl, do zdarzenia doszło około godziny 17.00. Wszystko wskazuje na to, że nie był to przypadkowy atak. Mężczyźni mogli się znać, a pomiędzy nimi doszło do konfliktu, który zakończył się użyciem przemocy ■