Samochód wpadł do kanału. Kierowca sam wydostał się z wody. Zobacz film!
iswinoujscie.pl (fot. Katarzyna Jakubas
)
Po godzinie 21:00 ciemny SUV wpadł do kanału. W pojeździe znajdował się mężczyzna, który zdołał sam wydostać się z auta i dopłynąć do brzegu.
Do zdarzenia doszło od strony kanału portowego, w rejonie ogrodzenia SAR, na terenie Basenu Północnego. Jako pierwsi zauważyli pasażerowie statku pirackiego Roza VENEDA, najpierw świadkowie usłyszeli „chlupnięcie”, a po chwili zobaczyli samochód znajdujący się już w wodzie. Kapitan jednostki natychmiast nadał komunikat, alarmując służby.
Mężczyzna miał wydostać się z pojazdu, wejść na dach auta, a następnie skoczyć do wody i dopłynąć do brzegu. Samochód przez pewien czas dryfował, oddalając się od nabrzeża, po czym zatonął około 50 metrów dalej.
iswinoujscie.pl(fot. Katarzyna Jakubas
)
Na miejsce natychmiast wezwano służby. Przyjechała policja, straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, a na wodzie pojawiły się także jednostki Straży Granicznej SG-214. W działaniach uczestniczyła również pilotówka (statek pilotowy) Pilot 61, która dopłynęła w rejon zdarzenia.
Mężczyzna wyszedł z wody o własnych siłach. Był ogrzewany folią termiczną, następnie samodzielnie przeszedł do karetki. Według informacji z miejsca zdarzenia nie został przewieziony do szpitala, później znajdował się w pojeździe policyjnym.
Z relacji wynika, że kierowca miał być sam w samochodzie. Pojazd został zlokalizowany pod wodą przez Straż Graniczną. Według wstępnych informacji nie znajduje się na torze wodnym i nie stanowi bezpośredniego zagrożenia, dlatego tej nocy nie planowano jego wydobycia.
Na oficjalne informacje policji w sprawie okoliczności zdarzenia jeszcze czekamy.
Maniek to sie teraz nagrywa!!
Szedł chłop. Wpadł do kanału i koniec kawału
Odwet na teściowej!!
Ale urwał! Krzychu, kadetem tera...
W Świnoujściu nie ma rzeki.
Turyści majówka czas star iprezka z panią prezydent
Tak czytałem, czytałem, oczekując puenty na końcu, że to były ćwiczenia SAR. Ale nie!
Kierowca powinien miasto pozwać za to, że nie było barierek ani znaków ostrzegawczych.
Prawo jazdy zdane za pierwszym razem w Łomży.
Pan Samochodzik
A" specjaliści" z SAR świętują &%#@* ich mać
Koszty wydobycia auta z rzeki powinien pokryć kierowca!! Kierowca płaci za wszystko!!