Do zdarzenia doszło dziś około godziny 10:30 na pump tracku przy ul. Grunwaldzkiej w Świnoujściu. Dziecko pozostawiło na ławce niebieską saszetkę marki Puma, w której znajdował się telefon komórkowy, a następnie poszło jeździć na hulajnodze.
Po krótkim czasie okazało się, że saszetki już nie ma. Właściciele podkreślają, że telefon posiada aktywną funkcję lokalizacji. Ostatni odczyt wskazywał rejon ul. Rybaki 12.
Trudno mówić o pomyłce czy przypadkowym zabraniu. Saszetka została pozostawiona na ławce, a jej właściciel po chwili wrócił po swoje rzeczy. Niestety, ktoś wcześniej postanowił zabrać cudzą własność.
Osoba, która posiada saszetkę, proszona jest o jej zwrot. Właściciele deklarują, że najważniejsze jest odzyskanie telefonu należącego do dziecka. Saszetkę można anonimowo zostawić w sklepie „U Wandy” przy ul. Kościuszki.
Warto pamiętać, że telefon ma aktywną lokalizację i jest możliwy do namierzenia. Zwrot rzeczy pozwoli uniknąć dalszych konsekwencji i zakończyć sprawę bez udziału policji.






















Namierzą i co dalej? Będą chodzić od mieszkania do mieszkania? Ma pan? Nie, a pan? Nie 🤷♂️ Trzeba uczyć dzieciaków pilnowania swoich rzeczy, niestety wschód przyniósł lata 90te
Znalezione niekradzione panie