Strażacy kontra mieszkańcy. 6 minut totalnego lania - OSP Przytór znów to zrobił. Zobacz film!
fot. Sławomir Ryfczyński
Wiatr, 8 stopni i ani kropli odpuszczenia. W Przytorze w drugi dzień świąt znów rozegrała się wodna bitwa - strażacy z OSP kontra mieszkańcy i dzieci. Efekt? Kilka minut czystej, podwórkowej radości i wszyscy… kompletnie przemoczeni.
To była druga edycja tej nietypowej, ale już kultowej zabawy. Rok temu pierwszy raz, dziś była powtórka, jeszcze bardziej intensywna. Na terenie UKS Keja przy ulicy Zalewowej 26, tuż po godzinie 10.00, ruszyło coś, co trudno nazwać inaczej niż wodnym starciem na pełnej mocy.
Strażacy z OSP Przytór nie przyszli tu z pustymi rękami. Dwa wozy bojowe z wodą. Trzy linie gaśnicze, czyli trzy „prądy” wody, podawane z taką siłą, że nikt nie miał szans pozostać suchy. Naprzeciwko - mieszkańcy, dzieci, wiadra, butelki i pistolety na wodę. Improwizacja kontra profesjonalny sprzęt.
fot. Sławomir Ryfczyński
W centrum wydarzeń - basen z wodą. To tutaj trwało błyskawiczne „tankowanie” - dzieci nabierały wodę wiadrami, uzupełniały pistolety i wracały do walki. Z każdą sekundą robiło się coraz bardziej mokro, coraz głośniej i coraz bardziej… wesoło.
I choć wszystko trwało około 6 minut, to była to intensywność, której nie powstydziłaby się żadna strażacka akcja. Strumienie wody przecinały powietrze, wiatr rozdmuchiwał mgłę wodną, a uczestnicy dosłownie znikali w chmurze rozbryzgów. Na nagraniach widać jedno - nikt nie miał litości. Strażacy lali, mieszkańcy oddawali, dzieci celowały gdzie się dało.
fot. Sławomir Ryfczyński
Co ciekawe - mimo sprzętu i przewagi technicznej, strażacy też dostali swoje. Szczególnie jedna z druhen stała się celem zmasowanego ataku wiader. Efekt? Równość pełna - wszyscy mokrzy tak samo.
Nie przeszkodziła pogoda. 8 stopni, silny wiatr, a mimo to frekwencja i energia jak w środku lata. To pokazuje jedno - Przytór nie boi się wody. I potrafi zamienić zwykły dzień w coś, co dzieci zapamiętają na długo.
Po wszystkim - szybkie zakończenie, zdjęcie grupowe przy wozie strażackim i… ewakuacja do szatni. Na miejscu była możliwość przebrania się, więc organizacja dopięta na ostatni guzik. Rodzice zabrali dzieci, emocje opadły, ale uśmiechy zostały.
fot. Sławomir Ryfczyński
To była zabawa, której dziś często brakuje - żywa, wspólna, bez ekranów i telefonów. Zamiast scrollowania śmiech, ruch i wiadro zimnej wody prosto na głowę.
Brawo dla OSP Przytór za inicjatywę i dystans do siebie. Jeśli tak mają wyglądać święta - to niech takich wydarzeń będzie więcej.
Nigdy mnie ten tak zwany obyczaj, ta tzw.tradycja nie pociągała, to zjawisko miało może sens na wsi, skąd zostalo przywleczone, ale w warunkach miejskich uległo wulgaryzacji i pasuje do największych świat chrześcijaństwa jak pięśc do oka. Podobnie jest z fajerwerkami, petardami na Nowy Rok - ludzie najbardziej puści i bez własciwosci szukają czegos do wypełnienia tej pustki i jednocześnie do zagłuszenia sumień.
Do:176.221.125/17.42.46/Wyluzuj świetna zabawa nie tylko pieniądze w życiu się licza
Marnotrawstwo daru życia jakim jest woda.
Przytor to potrafi coś zrobić
Super Zsbawa. Świetny pomysł.
Ekstra zabawa 😁👍
Świetna zabawa, dziękujemy!
Nigdy mnie ten tak zwany obyczaj, ta tzw.tradycja nie pociągała, to zjawisko miało może sens na wsi, skąd zostalo przywleczone, ale w warunkach miejskich uległo wulgaryzacji i pasuje do największych świat chrześcijaństwa jak pięśc do oka. Podobnie jest z fajerwerkami, petardami na Nowy Rok - ludzie najbardziej puści i bez własciwosci szukają czegos do wypełnienia tej pustki i jednocześnie do zagłuszenia sumień.
Bardzo fajnie
Ładne ujęcie imoment na kturym jest kobieta i męszczyzna i jak widać jest pokonany brawo, brawo. Ostatnie zdjęcie.
Świetna bitwa, cudownie.
A woda kosztuje…
BARDZO FAJNIE MEGA
Ale fajnie. Na wsiach zawsze jest lepsza zabawa. Świetna inicjatywa. Trochę chyba jednak za zimno na to aby się lać wodą.