Zwiedzając miasta z historycznymi budowlami, niejednokrotnie stajemy w niemym podziwie przed obiektami, które jak wynika z opisów w przewodnikach turystycznych, wznoszone były przez kilkadziesiąt lat. Ci, którzy do Egiptu podróżowali, mogli podziwiać piramidy, które również wznosiły tysiące ludzi przez wiele, wiele lat. Jednakowoż my, w Świnoujściu, w tym względzie nie mamy podstaw do kompleksu niższości. Tu także zbudowano obiekt, który niemal tak długo powstawał jak w odległych epokach jakaś pomniejsza piramida czy świątynia. Mowa o niezbyt urodziwej pływalni przy ulicy Żeromskiego. Młodzi ludzie, którzy widzą, jak całkiem spory pawilon handlowy wraz z całą infrastrukturą, montuje się teraz od podstaw przez 2 miesiące, chyba nie uwierzą, pływalnię w heroicznym czynie budowano, bagatela, ponad 15 lat. Jeśli zaś za punkt wyjścia weźmiemy pierwsze poczynania organizacyjne, to minimum 2-3 lata dłużej. Wracajmy zatem do chwalebnych początków.czytaj